Wszyscy mamy te same wyzwania

Kiedy skończyłam studium trenerów, zaczęłam sama prowadzić warsztaty z kobietami. Właśnie wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że dla wszystkich bycie autentycznym to prawdziwe wyzwanie. Każdy się chowa za swoją maską i wydaje mu się, że jest sam.

W 2011 roku pytałam kobiety o ich pewność siebie. Aż 95% z nas przyznało, że ukrywa swoje prawdziwe uczucia! Wszyscy przybieramy maski. Maski i role są jak ubrania, które nas krępują i blokują naszą siłę. Okazało się także, że wszyscy tak samo potrzebujemy swobody bycia i autentyczności, tęsknimy za byciem prawdziwymi i życiem własną prawdą, z głębi swojego serca. 

Wtedy wpadłam na pomysł, by zacząć prowadzić warsztaty, które pomogą kobietom skontaktować ze sobą prawdziwą, odkryć tą często zapomnianą siebie. Tak powstał program warsztatów „Codziennie PEWNA SIEBIE”, a niedawno ruszyły także spotkania  grupy rozwojowej „Spotkaj SIEBIE PRAWDZIWĄ”. 

 

Co blokuje naszą autentyczność?

Gabrielle Bernstein, amerykańska coach i autorka książek zapytana o to, czy jest dumna z tego, kim się stała, odpowiedziała: „Tak naprawdę to nie stałam się kimś, ja po prostu uwolniłam się od tego wszystkiego, co blokowało mnie przed byciem tym, kim naprawdę jestem.”

Często czujemy, że czegoś brakuje w naszych relacjach, w naszym życiu, w naszej pracy. Wtedy zaczynamy myśleć, że to z nami coś jest nie w porządku. No, bo niby mam dobrą pracę… co z tego, że nie czuję radości, kiedy do niej idę. Bo niby to dobry związek… ale czemu jest w nim wszystko oprócz miłości...

To co odkryłam, to że wszystko z nami w porządku, tylko czasami po prostu siebie nie znamy, a kiedy poznajemy, zaczynamy bardziej ufać swoim uczuciom i ocenie sytuacji.

Drugie częste fałszywe przekonanie to to, że albo jesteśmy w świecie korporacji i tu musimy się wpasowywać w różne role, albo jesteśmy totalnie autentyczni niczym buddyści, którzy zamykają się w aśramie. W trakcie mojej podróży, okazało się jednak, że można połączyć te dwa obszary. Mogę być  obecna w świecie biznesu, będąc sobą. Dziś już wiem, że to mit, że bycie sobą źle się dla nas skończy.

Kolejne przekonanie, które nas ogranicza, to to że musimy chować pewne części siebie, ukrywać przed światem. Bo pewne aspekty mnie, takie jak poglądy, zainteresowania czy opinie są wstydliwe i nie na miejscu. Tymczasem okazuje się, że im bardziej jesteśmy autentyczni, tym bardziej stajemy się godni zaufania i transparentni dla innych.

Kolejny mit to, że muszę być jakiś, żeby skutecznie zadziałać. Tymczasem kiedy jestem zrelaksowana, kiedy jestem sobą, mam więcej energii. Nie marnuję energii na ciągłe myślenie o tym, jak się zachować i jaka powinnam być. A przede wszystkim blokuje nas takie przekonanie, że musimy iść na kompromis: by być zaakceptowanym w świecie ról, musimy się w nie wpasowywać. Nie musimy. Świat potrzebuje autentycznych ludzi bez masek.