Stary świat, nowy świat     

Stary świat, w którym żyłam, a w którym wciąż żyje tak wielu z nas, to był świat „albo-albo”. Albo autentyczność albo sukces. Nowy świat, który odkrywam od kilku lat to pełen dobra i ciepła świat: i, i -  i autentyczność i sukces. Jestem w porządku taka jaka jestem i właśnie będąc sobą mogę osiągać największe sukcesy.

Kiedyś mi się wydawało, że żeby realizować swoje marzenia, muszę jeszcze coś osiągnąć, muszę do czegoś dojść, jeszcze się postarać. Dziś wiem, że mogę zrealizować każde marzenie, jeśli jest prawdziwe i żywe, a ja podejmę decyzję, żeby się w nie zaangażować. W starym świecie dominował perfekcjonizm i ciągłe staranie się. W nowym świecie idę za wewnętrznym impulsem, sprawdzam, odważam się na pewne rzeczy, akceptuję siebie. W ten sposób też inni ludzie łatwiej mnie przyjmują.

 

Co pomaga być autentycznym i żyć pełnią siebie?

Po pierwsze nie ocenianie tego, czego doświadczasz, otwartość. Po drugie - zwracanie uwagi na ciało, zauważanie napięcia i świadome relaksowanie się. Zawsze kiedy pojawia się napięcie, to znaczy, że jesteś poza swoim naturalnym stanem. To co najbardziej pomaga być autentycznym sprowadza się do czterech prostych rzeczy. I tak dochodzimy do punktu mocy.

PUNKT MOCY

1. ZOBACZ, JAK JEST

Zadaj sobie pytanie, zbuduj sobie nawyk, zawsze kiedy rozmawiasz z kimś, zapytaj siebie:

Jak bardzo jestem autentyczny tu i teraz na skali 1-10?

2. PRZYJMIJ TO, CO JEST

Zrób 3 głębokie oddechy w to co jest, pozwól sobie poczuć, że jest właśnie tak, bez oceny czy to dobre czy to złe i na ile to możliwe rozluźnij ciało, rozluźnij się w tym co jest.

Walka z tym co jest, co naprawdę czujesz, tylko napędza to poczucie bycia nie takim, tylko to podkręca. I ta sztuczność jeszcze bardziej narasta – jest to bardzo namacalny proces fizyczny w ciele, który pozwala to uchwycić – napięcie bycia jakimś versus relaks bycia sobą.

3. ZAPROŚ AUTENTYCZNOŚĆ

I teraz z tego punktu rozluźnienia i przyjęcia tego co jest, zapytaj siebie jak mogę zaprosić więcej autentyczności do tej chwili, do tej relacji, do swojego bycia tu i teraz. To intencja która się rodzi i która może wyrosnąć z tego co jest.

Mózg ma taką wrodzoną ambicję, że kiedy tylko nazwiemy to, czego pragniemy, zacznie od razu pracować żeby nam w tym pomóc.

4. PODEJŚCIE BADACZA: WOLNA OD OCENY CIEKAWOŚĆ SAMEGO SIEBIE


Przestań starać się być kimś innym. Już jesteś. Abyś naprawdę poczuł przypływ wewnętrznej siły, potrzebujesz wolnej od oceny ciekawości samego siebie. Podejścia badacza, który chce poznać całego siebie, a zarazem nie ma preferencji dotyczących tego, co odkryje. Chcącego jedynie zobaczyć całą prawdę o sobie.

Kiedy w codzienności pędzisz jak motorek, załatwiając miliony spraw, spotykając się z dziesiątkami osób i czujesz spadek energii, wewnętrznej mocy, nagle jest taki punkt zatrzymania, punkt doładowania energii, osadzenia w sobie. Nagle pojawia się ciekawość: jak bardzo autentyczny jestem teraz?

To jest Twój PUNKT MOCY! Zbieramy punkty w hipermarkecie, w systemie payback, kiedy tankujemy paliwo. Więc to, co Ci proponuję to zbieranie PUNKTÓW MOCY. Każde zatrzymanie w punkcie mocy, to to potężne doładowanie energii. Odczarujmy to, autentyczność to nasza siła a nie wada, zbierajmy punkty mocy i twórzmy razem nowy świat pełen autentycznych ludzi.

Największa Twoja siła tkwi w autentyczności. Pozwól sobie być tym, kim naprawdę jesteś.