Wiele było kampanii społecznych, akcji edukacyjnych i badań na temat negatywnych skutków stosowania przemocy i kar fizycznych wobec dzieci. Mimo to co najmniej 63 proc. dzieci w wieku od 2 do 4 lat na całym świecie – czyli około 250 mln – jest regularnie poddawanych karom fizycznym przez opiekunów.

62 kraje prawnie zakazały stosowania kar fizycznych, które coraz częściej postrzegane są jako forma przemocy. W Polsce „klaps” wciąż przez wielu nie jest uznawany za przemoc, a za „metodę wychowawczą”. Pokazało to badanie sondażowe z 2019 roku przeprowadzone na zlecenie portalu rp.pl. Ankietowani odpowiadali na pytanie: „czy akceptujesz stosowanie klapsów wobec dzieci?”. Największa grupa respondentów – 42 proc. – przyznała, że tak. Zbliżona liczba ankietowanych (41 proc.) stwierdziła, że nie daje takiego przyzwolenia, a co szósty badany (17 proc.) odpowiedział „trudno powiedzieć”.

Co wynika z kilkudziesięciu badań?

Międzynarodowa grupa naukowców postanowiła przeanalizować 69 wcześniejszych badań (większość z USA, a osiem z innych krajów). W swojej analizie naukowcy wykluczyli jednak te z zachowań, które można uznać za fizyczne znęcanie się nad dziećmi, i skupili na mniej drastycznych przykładach. Czyli np. na wspomnianych typowych „klapsach”.

W efekcie naukowcy znaleźli wiele dowodów na poparcie oświadczenia Komitetu Praw Dziecka ONZ, który od lat alarmuje, że stosowanie kar fizycznych wobec dzieci to pogwałcenie ich praw i wzywa rządy na całym świecie do ich zakazania.

– Rodzice biją swoje dzieci, ponieważ myślą, że poprawi to ich zachowanie. Nasze badania przynoszą jasne i przekonujące dowody na to, że kary fizyczne nie poprawiają zachowania dzieci, a zamiast tego je pogarszają – mówi jedna z autorek nowych badań prof. Elizabeth Gershoff z Wydziału Rozwoju Człowieka i Nauk o Rodzinie na Uniwersytecie Teksańskim w Austin. – Nie ma dowodów na to, że kara fizyczna jest dobra dla dzieci. Wszystkie dowody wskazują, że jest szkodliwa dla rozwoju i dobrego samopoczucia dzieci – podkreśla.

Negatywny wpływ, bez względu na płeć i rasę

Artykuł w „The Lancet” wskazuje, że kary fizyczne nie wiążą się z żadnymi pozytywnymi skutkami dla dzieci oraz żadnymi korzyściami w ich zachowaniu. Negatywne skutki związane z karami fizycznymi, takie jak problemy z zachowaniem, występują zaś niezależnie od płci, rasy czy pochodzenia etnicznego dzieci oraz niezależnie od ogólnych metod wychowawczych stosowanych przez opiekunów.

Autorzy znaleźli również dowody, że wraz z częstszym stosowaniem kar fizycznych wzrastała skala negatywnych skutków dla dzieci. Stosowanie kar fizycznych przez opiekunów zwiększało ryzyko, że dzieci doświadczą poważnej przemocy lub zaniedbania.

Rodzą agresję i skłonności do przemocy

W USA stosowanie kar fizycznych wobec dzieci wciąż nie jest zakazane przez prawo. W 19 z 50 stanów jest dopuszczone do stosowania także w szkole. Nowa analiza ma być impulsem dla rządzących do podjęcia w tej kwestii stanowczych i pilnych kroków. – To jest kwestia zdrowia publicznego. Biorąc pod uwagę siłę dowodów na to, że kara fizyczna może wyrządzić krzywdę dzieciom, decydenci mają obowiązek je chronić i wprowadzić prawo zakazujące stosowania kar fizycznych we wszystkich sytuacjach – mówi Anja Heilmann, główna autorka artykułu,  profesor na University College London.

Wnioski płynące z artykułu w „The Lancet” warto też zestawić z kluczową analizą z 2002 roku, obejmująca wyniki 88 badań z okresu obejmującego aż 62 lata. Wykazała ona, że stosowanie kar fizycznych wobec dzieci związane jest z rozwinięciem przez nie skłonności do zachowań przemocowych czy antyspołecznych w późniejszym życiu.

Z kolei w 2016 roku porównano wyniki 75 badań z 13 lat, na podstawie których wykryto, że nie ma żadnych korzyści płynących z kar fizycznych, natomiast wzrasta ryzyko wystąpienia kilkunastu negatywnych skutków. Wśród nich wymieniono: agresję, problemy ze zdrowiem psychicznym, złe relacje z rodzicami oraz zachowania antyspołeczne. Główną autorką tych badań była prof. Gershoff, zaangażowana również w nową analizę.

 

Źródło: The Lancet.