Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych, blisko 28 proc. gimnazjalistów pobiera korepetycje. A to zaledwie półmetek drogi, jaką przechodzi uczeń na swojej edukacyjnej ścieżce. Dopiero w szkole ponadgimnazjalnej zapada decyzja o wyborze studiów. Młodzież zaczyna wtedy przebierać pomiędzy przedmiotami, jakie planuje zdawać podczas jednego z najważniejszych egzaminów w swoim życiu. Do tego czasu ponoszone koszty są niezwykle wysokie.

– Angielskiego uczę się od podstawówki, a od 3 klasy gimnazjum uczęszczam jeszcze na zajęcia z matematyki i fizyki. Teraz jako licealista postanowiłem pracować dorywczo w weekendy, żeby odciążyć rodziców. Korepetycje pochłaniają miesięcznie blisko 200 zł, a przypuszczam, że przed maturą będę potrzebował jeszcze więcej lekcji – mówi Kamil, uczeń 2 klasy liceum.

Tablet zamiast książki

Część uczniów nie chce bądź nie ma wystarczających środków na uczestnictwo w dodatkowych zajęciach. Wybierają oni naukę samodzielną. Informacji muszą szukać na własną rękę, a problemy rozwiązywać w pojedynkę. Nasi rodzice czy dziadkowie godzinami siedzieli w bibliotece nad książkami. Obecnie ciężko znaleźć osobę, która wybrała się tam z własnej woli. Młodzież znacznie częściej korzysta z internetu – potrzebne informacje można znaleźć szybciej i w skróconej formie. Jednak ten kanał ma wielu przeciwników. Materiały mogą być tam publikowane przez każdego, dlatego to źródło jest mało wiarygodne. Istnieją jednak portale, które prowadzone są przez specjalistów w swoich dziedzinach i to właśnie z nich warto korzystać.

Alternatywa w internecie

Nowatorskim rozwiązaniem jest strona www.e-zadania.pl pomysłu Wiesława Ziaja, nauczyciela matematyki i wyjątkowego pasjonata tego przedmiotu. Koncepcja jest niezwykle prosta. Na portalu autor umieszcza rozwiązania zadań w formie materiałów wideo. Każdy przykład opisany jest bardzo skrupulatnie, w ten sposób oglądający ma czas na zastanowienie oraz przyswojenie wiedzy.

– Uczniowie często poszukują odpowiedzi w internecie, jednak ogranicza się to wyłącznie do bezmyślnego przepisywania wyniku ze strony internetowej.Koncepcja portalu e-zadania jest całkowicie inna. Dzięki temu, że  każdy krok jest dokładnie omówiony, uczeń przede wszystkim rozumie metodę działania – mówi Wiesław Ziaja, pomysłodawca e-zadania.pl. To wszystko sprawiło, że portal szybko stał się rozpoznawalny – rocznie korzysta z niego milion uczniów. Co więcej ta liczba stale rośnie.

W słusznej sprawie

W przeciwieństwie do wielu serwisów, platforma pozostaje bezpłatna. Autor wykorzystywał swoją pensję nauczycielską, by finansować stronę i pozostawić ją darmową dla uczniów. Popularność inicjatywy przyniosła za sobą mnóstwo wyróżnień i nagród. Ponadto zarówno pomysł, jak i sam nauczyciel zostali dostrzeżeni w środowisku biznesowym. Pod swoje skrzydła wziął ich Klaster Firm Informatycznych Polski Wschodniej, który został Partnerem Strategicznym portalu.

– Pan Wiesław skutecznie "zaraża" młodych ludzi swoją pasją do matematyki, a matematyka jest podstawą informatyki. Uczy przy tym według zasady "Patrzcie jakie to ciekawe. Patrzcie jakie to proste". Takich ludzi po prostu trzeba wpierać i stawiać za przykład – mówi Andrzej Lesiak, Prezes Zarządu Digit-Al.

Ilość poświęconego na naukę czasu oraz zaangażowanie przełożą się na dalsze sukcesy. Im więcej będziemy wkładać w to samodzielnej pracy, tym lepiej zrozumiemy podejmowany problem. Bierne przepisywanie wyników to rozwiązanie krótkofalowe, a przecież od tego co wypracujemy za młodu zależy dalsza przyszłość.