Kość słoniowa kradziona na potęgę. W tle rządowy spisek

Thure Cerling i jego współpracownicy z Uniwersytetu Utah zaprezentowali na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences wyniki badań wykorzystujących izotopy węgla i związanych z nielegalnym handlem kością słoniową.
Kość słoniowa kradziona na potęgę. W tle rządowy spisek

Cała historia sięga stycznia 2019 roku, kiedy to w Ugandzie doszło do konfiskaty 3,3 tony kości słoniowej. Problem polegał na tym, iż oznaczenia widoczne na niektórych kłach prowadziły do zapasów, które powinny być przechowywane przez… rząd Burundi. W toku analiz ich autorzy doszli do wniosku, że oznaczone kości miały ponad 30 lat i w jakiś sposób znalazły się w rękach nielegalnych handlarzy.

Czytaj też: Zagadka tych tajemniczych pingwinów rozwikłana! Wiemy, dlaczego porzucają jedno ze swoich jaj

Izotopy tego samego pierwiastka różnią się liczbą neutronów i masą oraz stabilnością – bądź jej brakiem. Na przykład izotop węgla-14 ma o jeden neutron więcej niż węgiel-13. Istotną rolę odgrywa też szybkość rozpadu, która stanowi podstawę datowania radiowęglowego. Za jego sprawą naukowcy wykorzystują tempo rozpadu niestabilnego węgla-14 do określenia wieku materii organicznej.

W 2016 roku Cerling opublikował badanie, w którym próbował zrozumieć, ile lat ma kość słoniowa konfiskowana przez władze. Niektórzy handlarze twierdzili bowiem, iż ich “produkty” pochodzą sprzed 1976 roku, co sprawiałoby, że byłyby one zwolnione z zakazów sprzedaży. Właśnie dlatego naukowcy zastanawiają się, jaka część konfiskowanej kości jest nowa i czy jej część nie pochodzi z rządowych magazynów.

Kość słoniowa jest ceniona przez kolekcjonerów, ale jej pozyskiwanie prowadzi do cierpienia i śmierci zwierząt

Rządy utrzymują swoje zapasy z wielu powodów. Mają nadzieję, że sprzedadzą kość słoniową w celu uzyskania dochodu, czasami w celu wsparcia wysiłków na rzecz ochrony przyrody. Jednak mogą sprzedawać kość słoniową tylko ze słoni, które zmarły z przyczyn naturalnych lub zostały wybite, ponieważ były zwierzętami problemowymi. Nie mogą sprzedać przechwyconej kości słoniowej, ponieważ nie wiedzą, że pochodzi ona z kraju.

wyjaśnia Sam Wasser z Uniwersytetu w Waszyngtonie

Czytaj też: Banany skrywają więcej tajemnic, niż inne rośliny. Znaleziono ślady ich tajemniczych przodków

Badanie z 2016 roku wykazało, że ponad 90% skonfiskowanej kości słoniowej pochodziło od słoni, które zostały zabite mniej niż trzy lata wcześniej. Wnioski były jasne: kłusownictwo ma się dobrze, a niewielka część kości słoniowej z rządowych zapasów trafiła na czarny rynek. Historia z Ugandy wskazywała natomiast na coś zupełnie przeciwnego. Aby określić wiek kości słoniowej, naukowcy przeanalizowali próbki pod kątem obecności izotopów węgla-14.

Badacze wzięli pod lupę kość z czterech konfiskat w Angoli, Hongkongu, Singapurze i Ugandzie. Dane genetyczne potwierdzały, że próbki nie pochodziły z dwóch kłów należących do tego samego osobnika, a wyniki analiz obejmujących próbki z Angoli, Hong Kongu i Singapurze były zgodne z oczekiwaniami. Kości pochodziły w większości z okresu około trzech lat od śmierci słonia, a żadna nie miała więcej niż 10 lat. Bardziej zaskakujące okazały się rezultaty dotyczące Ugandy. 9 z 11 badanych kłów zostało pobranych ponad 30 lat wcześniej, a daty śmierci słoni wahały się między 1985 a 1988 rokiem. W 1989 roku kości zostały natomiast zamknięte w magazynach należących do rządu Burundi…