Tak niezwykłe odkrycie miało miejsce na terenie dzisiejszego Kazachstanu, w dwóch starożytnych nekropoliach związanych z kulturą dżetyasarską. Należące do niej społeczności zamieszkiwały okolice dolnego biegu rzeki Syr-darii, w pobliżu Jeziora Aralskiego, w pierwszych wiekach naszej ery.
Przedmioty, jakie wydobyli archeolodzy, pochodziły z grobów dwóch kobiet, które zmarły w wieku od 30 do 39 lat. Jeden z pochówków, odkryty na stanowisku Tompakasar, zawierał niewielki fragment białej kredy oraz muszlę słodkowodnego mięczaka. W drugim, znajdującym się na stanowisku Altyn-Asar, archeolodzy odnaleźli podobny biały fragment, a także niewielkie lustro z brązu, koralowe i karneolowe paciorki oraz przęślik.
Początkowo niepozorne kawałki białego materiału nie wzbudzały szczególnego zainteresowania. Podobne przedmioty znajdowano jednak również w innych kobiecych grobach związanych z tą kulturą. Towarzyszyły im między innymi grzebienie, pęsety, małe pojemniki i lustra. Badacze postanowili więc sprawdzić, do czego mogły służyć tajemnicze fragmenty.
Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził szczegółowe badania próbek. Jego członkowie wykorzystali między innymi mikroskopię oraz zaawansowane metody analizy chemicznej. Pierwsze wyniki potwierdziły, iż biały materiał składał się przede wszystkim z naturalnej kredy, zawierającej węglan wapnia. Największe zaskoczenie przyniosło jednak badanie substancji organicznych zachowanych w jej strukturze.
Naukowcy wykryli setki związków chemicznych, w tym substancje aromatyczne charakterystyczne dla niektórych roślin. Część z nich odpowiadała związkom występującym w cynamonie. Inne wskazywały na możliwą obecność piołunu, natomiast ślady sugerujące wykorzystanie mięty były mniej jednoznaczne.
Czytaj też:Na Lubelszczyźnie znajdują się ślady Scytów! Irański lud był tam na długo przed Jezusem
Według badaczy fragmenty mogły być pozostałościami kosmetycznego proszku, który przygotowywano przez mieszanie kredy z aromatycznymi olejkami roślinnymi. Nie wiadomo jednak dokładnie, w jaki sposób kobiety wykorzystywały ten preparat. Mógł służyć do pielęgnacji skóry bądź nadawania ciału przyjemnego zapachu. Dotychczasowe ustalenia otacza pewna aura niepewności, wszak wiele gatunków zawiera podobne związki chemiczne, a część wykrytych substancji mogła powstać w wyniku naturalnego rozkładu materiału.
Co istotne, klimat okolic Jeziora Aralskiego nie sprzyjał uprawie wielu aromatycznych roślin, których ślady znajdują się w próbkach. Badacze przypuszczają więc, że część składników mogła pochodzić z odległych regionów, przede wszystkim z południowych Indii. Alternatywnym kierunkiem jest południowa część Chin. Nie byłoby to niemożliwe. Tereny zamieszkiwane przez kulturę dżetyasarską znajdowały się na szlakach handlowych łączących Azję Środkową z Chinami, Indiami, Iranem i obszarami położonymi dalej na zachód. O wymianie handlowej świadczą również inne znaleziska, w tym importowane lustra i ozdoby. Jeżeli przypuszczenia naukowców się potwierdzą, oznaczałoby to, że nawet niewielkie przedmioty codziennego użytku mogły zawierać składniki sprowadzane z bardzo odległych miejsc.
Źródło:npj Heritage Science
