Początki światowego koncernu produkującego buty, stroje i akcesoria sportowe były bardzo skromne. Nic nie zapowiadało, że młody łatacz obuwia zostanie twórcą najbardziej rozpoznawalnej marki świata sportu. W niewielkiej bawarskiej miejscowości Herzogenaurach mieszkała rodzina Dasslerów. Po I wojnie światowej zajmowała się w domowych warunkach szyciem pantofli dla mieszkańców. Pomocnikiem w rodzinnym warsztacie był młody Adolf Dassler, który po pracy z upodobaniem grał w piłkę nożną. W 1920 r. doszedł do wniosku, że warto by produkować obuwie sportowe. Futbol był wówczas w Niemczech bardzo popularny (i to się do dziś nie zmieniło), a specjalnego obuwia brakowało.

Adi Dassler wykorzystał więc własne doświadczenie piłkarskie, skonsultował się z lekarzami ortopedami i zaprojektował swą pierwszą parę butów dla piłkarzy. Nie znaczy to, że był pionierem w dziedzinie obuwia sportowego. Pierwsze buty (do gry w krykieta) wyprodukowano w USA już w 1868 r. Były dziełem firmy Candee Manufacturing Company z New Haven. W tym samym roku biegacz William Curtis zastosował po raz pierwszy buty z kolcami. Szyjąc w 1920 r. pierwszą parę butów, Adi Dassler zamierzał zająć się produkcją obuwia dla lekkoatletów i piłkarzy. W 1930 r. jego firma wytwarzała już 30 modeli obuwia, wykorzystywanych w 11 dyscyplinach sportu. W 1923 r. do Adiego dołączył jego brat Rudolf. Razem założyli rodzinną firmę Gebruder Dassler Schuhfabrik. Adi projektował wzory, a Rudolf zajął się finansami. Celem Dasslerów stało się stworzenie jak najdoskonalszych butów, które pozwolą sportowcom osiągać coraz lepsze wyniki. Hasłem reklamowym firmy został slogan: „Niemożliwe nie istnieje”.

ROZBRAT BRACI


W pierwszych latach działalności w wytwórni braci Dasslerów produkowano 50 par butów dziennie. Pod koniec lat 20. dzienna produkcja wynosiła już 100 par butów. Ponieważ jakość „adidasów” (chociaż jeszcze nie używano tej nazwy) była bardzo dobra, sięgnęli po nie sportowcy wyczynowi. Po raz pierwszy w obuwiu braci Dasslerów sportsmeni wystąpili na Igrzyskach Olimpijskich w 1928 r. w Amsterdamie. Na kolejnej olimpiadzie, w Los Angeles, Arthur Jonath zdobył w butach bawarskiej firmy złoty medal. A gdy w Berlinie w 1936 r. James Cleveland (Jesse) Owens wywalczył cztery złote medale (w biegu na 100 i 200 metrów, sztafecie 4 razy 100 metrów i w skoku w dal), biegnąc w specjalnych butach sprinterskich Dasslera, rozsławił je na cały świat. II wojna światowa o mało nie położyła kresu firmie. Naziści przejęli fabrykę, chociaż nie usunęli z niej Dasslerów. Polecono im, by wytwarzali buty dla żołnierzy. Po wojnie zarząd nad fabryką przeszedł w ręce aliantów zachodnich. Ruina niemieckiego przemysłu sprawiła, że brakowało dobrego surowca na buty, więc Adi Dassler swoje pierwsze powojenne modele wyrabiał z płótna i gumy, pochodzącej z amerykańskich zbiorników na paliwo.

KORKI W PASKI


W 1948 r. drogi obu braci rozeszły się: Rudolf postanowił założyć własną firmę. Jest to znana do dziś „Puma” (na cześć ukochanego zwierzęcia Rudiego). Czy chodziło tylko o względy finansowe? Jak pisze „The Independent”, po Herzogenaurach krążyła wówczas plotka, że Rudi nie chciał mieć nic wspólnego z bratem, który sypia... z jego żoną. Poza tym, po wojnie Rudi trafił do amerykańskiego obozu jenieckiego, a Adi – nienękany przez aliancki wymiar sprawiedliwości – mógł spokojnie kontynuować prace nad odbudową firmy. I chyba doszedł do wniosku, że pomoc brata nie jest mu w tym niezbędna. W 1948 roku Rudi zapoczątkował produkcję butów sportowych pod nowoczesną nazwą „Puma Super Atom”. W butach i strojach „Pumy” grali m.in. piłkarz wszech czasów Pele, a także Maradona i Euzebio, oraz tenisiści Martina Navratilova i Boris Becker. Konkurent okazał się więc silny. Do starć między jednym i drugim producentem dochodziło już w rodzinnym mieście Dasslerów – Herzogenaurach: „Adidas” był sponsorem lokalnej drużyny RSV, zaś „Puma” – FC Herzogenaurach. Dystans pomiędzy boiskami obu konkurencyjnych drużyn wynosi... zaledwie 100 metrów. Władze miasta cały czas żalą się, że z powodu konfliktu obu gigantów w Herzogenaurach nie może powstać placówka, na którą to szacowne miasto zasłużyło: muzeum butów.

Faktycznie, gdzie jak gdzie, ale tu pasowałoby jak ulał. Adolf w 1948 roku nazwał swoją firmę od skrótu imienia i pierwszych liter nazwiska: „Addas”, a potem „Adidas”. Rok później pojawiły się na obuwiu słynne trzy paski. Od tej pory stały się znakiem firmowym produktów Adiego Dasslera. Tak więc historia prawdziwych adidasów liczy niemal 60 lat. Od 1972 roku jako symbolu firmy zaczęto używać stylizowanej trójlistnej koniczynki. „Adidas” zrewolucjonizował myślenie o sporcie i o sprzęcie sportowym. Zatrudniał wielu techników opracowujących nowe rozwiązania. Nowością roku 1949 stały się korki w butach piłkarskich, początkowo gumowe, następnie metalowe, wkręcane. W 1954 roku na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w Szwajcarii Niemcy, grając w „adidasach”, zwyciężyli Węgrów 3:2. W słynnym meczu finałowym ze złotą jedenastką węgierską Niemcy zagrali po raz pierwszy w historii w butach wyposażonych we wkręcane korki. Na kolejnych mistrzostwach i olimpiadach większość reprezentacji narodowych używała butów Dasslera.

 

W 1956 roku promocją zajął się syn Adiego, Horst Dassler. Firma rozszerzyła ofertę i w latach 60. zaczęła produkować dresy z trzema paskami oraz piłki. Od 1970 roku „Adidas” jest oficjalnym dostawcą sprzętu na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. W tym samym roku oficjalną piłką Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej została piłka „Adidasa” o nazwie „Telstar”. Podczas ostatnich mistrzostw w Niemczech oficjalną piłką była „Teamgeist”. W stroje „Adidasa” ubierała się większość drużyn piłkarskich, także od lat 70. Polska. To w strojach tego producenta nasi piłkarze zdobyli złoty medal na olimpiadzie w 1972 r. i zajęli trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata w 1974 r. Koncern może się poszczycić ponad 700 patentami! Gdy w 1979 roku pojawiła się możliwość wykonywania butów na specjalnej poduszce powietrznej (pomysł Franka Rudy’ego, autora projektów dla lotów kosmicznych), „Adidas” zaczął je produkować. Jak widać koncern korzystał także z technologii kosmicznej.

Do ciekawszych projektów należą też inteligentne buty wprowadzone w 2004 roku. Posiadają one elektroniczne czujniki rejestrujące siłę nacisku na podeszwę. Gdy człowiek idzie po miękkim podłożu – podeszwa twardnieje, gdy po twardym – mięknie. Adi Dassler zmarł w 1978 roku w wieku 78 lat, a jego firma przetrwała pod rządami syna Horsta. Pod jego kierownictwem „Adidas” został światowym liderem w dziedzinie nowych rozwiązań w sportowym marketingu. Dzięki Horstowi marka stała się modna we Francji. Niestety zmarł on niespodziewanie w 1987 roku w wieku 51 lat. „Adidas” przeżył trudne chwile. W 1989 roku rodzina Dasslerów wycofała się z firmy, która stała się spółką akcyjną. I dopiero wtedy zaczęły się prawdziwe problemy. Otóż firmę zakupił słynny przemysłowiec francuski Bernard Tapie, który dał się poznać po tym, jak kończył. A kończył źle – w paryskim więzieniu La Sante (w którym jeszcze kilka dekad wcześniej pełną parą pracowała gilotyna). Tapie skazano na odsiedzenie jedynie kilku miesięcy za rozmaite malwersacje, a także handlowanie meczami (był prezesem klubu Olympique Marsylia). Zanim trafił za kratki, nękany przez wierzycieli, został zmuszony do pozbycia się „Adidasa”. Działający w jego imieniu Bank Credit Lyonnais w 1993 r. sprzedał firmę Robertowi-Louisowi Dreyfusowi (przyjacielowi Tapie). W 1995 roku akcje „Adidasa” trafiły na giełdę. Koncern, jak wiele innych firm, chcąc zwiększyć swoje zyski i obniżyć koszty, przeniósł produkcję obuwia do Azji.

NOWA EPOKA


Koncern stale rozszerza działalność. W roku 1998 kupił firmę „Salomon” produkującą sprzęt narciarski, zaś w 2005 r. konkurencyjnego „Reeboka”. Jeśli nie możesz konkurenta zniszczyć, to go wykup – uważał zarząd „Adidasa”. Obecnie „Adidas” to już nie tylko buty najwyższej jakości czy stroje sportowe, ale także kosmetyki, produkowane przez firmę Coty. Wyroby „Adidasa” promowały gwiazdy sportu: Jesse Owens, Muhammad Ali, Franz Beckenbauer, David Beckham, Anna Kurnikova czy Zinedine Zidane. Z koncernem współpracuje projektantka mody Stella McCartney, córka eks-Beatlesa, która tworzy kolekcje strojów dla kobiet. Cóż, praca dla „Adidasa” nobilituje...

Piotr Łopuszański