Jeśli masz tyle roboty, że nie wiesz,  w co włożyć ręce, problemy rosną w tempie geometrycznym, a na dodatek czujesz, że za chwilę trzaśniesz nie tylko drzwiami, wtedy… rusz na trening. Pobiegaj! Bieganie poprawia nie tylko kondycję fizyczną, ale także psychiczną.

W czasie biegu organizm zaczyna wydzielać endorfiny,  hormony odpowiedzialne za poczucie szczęścia. Euforii po skończonym biegu lub po przekroczeniu mety nie zagłuszy nawet zmęczenie. Endorfiny w żyłach to nagroda ufundowana przez ludzkie ciało za wysiłek, pot, a niekiedy ból. Podczas treningu aktywują się obszary mózgu zbliżone do tych, które odpowiadają za stan zakochania. „W czasie biegania męczą się mięśnie, co paradoksalnie prowadzi do rozluźnienia psychicznego i podniesienia poziomu endorfin w organizmie” – wyjaśnia psycholog sportu Paweł Habrat. W USA pracują nawet terapeuci, którzy zamiast na kozetkę zabierają swoich pacjentów na krótki bieg lub przepisują go jako lek osobom w depresji.

Bieganie podnosi także samoocenę i poczucie wartości  dzięki prostemu mechanizmowi wykonanego zadania: każdy ukończony trening to mały sukces, doprowadzony do końca plan. Ukończenie ulicznego biegu na 5 lub 42 km oprócz satysfakcji daje uczucie mocy, ponieważ utwierdza w przekonaniu, że skoro pokonałeś dystans i zmęczenie, uda ci się przezwyciężyć inne poważne problemy w życiu.

Bieganie wpływa także na kreatywność. Przy wzmożonej  aktywności fizycznej umysł dotlenia się i oczyszcza, myśli się uwalniają, mogą swobodnie płynąć i tworzyć nowe asocjacje. Wielu naukowców i artystów przyznaje, że wpadło na jakiś pomysł właśnie podczas biegu. Należy do nich Stephen King, który biega codziennie rano kilka kilometrów, a pomysły zrodzone na treningu wplata do swoich powieści.

Jak pobudzić mózg?

20-MINUTOWA PRZEBIEŻKA WYSTARCZY, BY ODWIESIĆ DZIAŁANIE TWOJEGO CENTRALNEGO KOMPUTERA

Po okresie intensywnej i stresującej pracy często dochodzi  do przesilenia i wiele osób ma wrażenie, że opuściły ich motywacja i kreatywność. To naturalny proces, ponieważ nikt nie jest w stanie pracować długo i wydajnie na najwyższych obrotach. Są jednak sposoby na to, żeby w oczekiwaniu na urlop zresetować szybko umysł i pobudzić do twórczego myślenia. Nawet 20-minutowa przebieżka wystarczy, by odwiesić działanie twojego centralnego komputera – przekonują badacze z University of Georgia w USA. Niestety, nie ma jednej formuły określającej, jak długo i w jakim tempie musisz biegać, by błyszczeć w pracy przy rozwiązywaniu kolejnych problemów. To indywidualna sprawa, ale efekty można zauważyć już po 20–40 minutach, które należy spędzić, osiągając 80 proc. swojego tętna maksymalnego (oznaczamy je według prostego wzoru: 220 minus wiek, czyli tętno maksymalne dla osoby w wieku 30 lat to 190).  

Jasne, że bieg powoduje szybsze bicie serca. Ale poza tym pomaga również myśleć, tworzyć i rozwiązywać problemy.

Związek między sprawnym układem krwionośnym a nastrojem potwierdzają badania. Naukowcy mają coraz więcej dowodów na to, że aktywne osoby łatwiej niż inne radzą sobie z problemami, szukają niestandardowych rozwiązań i szybciej przetwarzają informacje. W 2003 roku dr Phillip Tomporowski, naukowiec z University of Georgia, ocenił 43 ba-dania dotyczące związku pomiędzy aktywnością fizyczną i zdolnościami umysłowymi. „Krótkoterminowy efekt treningu powoduje, że człowiek koncentruje się i robi mniej błędów podczas podejmowania decyzji” – mówi. Tomporowski twierdzi, że odpowiedzialne za to są dopamina i epinefryna. Poziom tych neurotransmiterów, które poprawiają komunikację między kluczowymi częściami mózgu, rośnie podczas wysiłku fizycznego. Osiąga szczytową wartość po około 20 minutach treningu i wraca do zwykłego poziomu krótko po jego zakończeniu. W czasie ćwiczeń rośnie też w mózgu, zwłaszcza w rejonach odpowiedzialnych za naukę, zapamiętywanie i zaawansowane myślenie, poziom neurotrofin, białek odgrywających ważną rolę w rozwoju i naprawianiu układu nerwowego.

Badacze stosują kilka testów, by sprawdzić wpływ aktywności ruchowej na efektywność działania mózgu. Jedny z nich jest „test kolorowego słowa”, zwany też testem Stroopa. Podstawowe założenie efektu Stroopa głosi, że przeczytanie słowa oznaczającego kolor trwa dłużej, jeżeli słowo to napisane jest w kolorze innym, niż wynika z jego znaczenia. Na przykład słowo „niebieski” czyta się dłużej, jeżeli napisane jest na zielono. Okazuje się, że lepiej taki test zdają osoby aktywne. Sprawdź to przed biegiem i po nim. Szybko określ kolory, jakimi napisane zostały słowa: niebieski fioletowy zielony czerwony.