Sonda Cassini dostarczyła dowodów na to, że drugi co do wielkości księżyc Saturna - Rhea - ma pierścienie. Sonda przeleciała niedaleko tego księżyca w listopadzie 2005 roku. Sześć instrumentów pomiarowych przeznaczonych do badania atmosfery Saturna i jego księżyców pozwoliło w efekcie odkryć obszar zajęty przez kosmiczne rumowisko i przynajmniej jeden pierścień. Dysk gruzu wydaje się mieć średnicę kilkunastu tysięcy kilometrów. Towarzyszy mu chmura pyłu. Do tej pory wiedziano tylko o pierścieniach planet. O odkryciu doniósł na łamach Science opracowujący materiał z sondy Cassini Geraint Jones z Mullard Space Science Laboratory przy University College w Londynie.
- Teraz zajmiemy się szukaniem pierścieni wokół księżyców. To coś nowego - mówi Norbert Krupp, naukowiec z Cassini Magnetospheric Imaging Instrument w dziale badań Układu Słonecznego Instytutu Maxa Plancka w Niemczech.
Zaobserwowane wokół księżyca Rhea zjawiska przypominają te, które poprzedziły odkrycie pierścieni wokół Urana w 1977 przez Kuiper Airborne Observatory należące do NASA.
Naukowcy podejrzewają, że pierścienie i dysk gruzu wokół tego księżyca mogą być pozostałościami po kosmicznej kolizji naturalnego satelity Saturna z dużym kosmicznym obiektem, na przykład kometą. Pierścienie uczyniły z Rhea kandydata do dalszych intensywnych i bardziej szczegółowych badań.
Misja sondy Cassini-Huygens to wspólny projekt NASA, Europejskiej Agencji Kosmicznej i Włoskiej Agencji Kosmicznej.