W języku angielskim mówimy o Full Moon Tourism, co w praktyce oznacza turystykę organizowaną wokół pełni Księżyca. Nowy trend łączy wellness, astrologię, medytację, astroturystykę i luksusowe podróże, a branża turystyczna szybko odkryła, że można na nim zarobić ogromne pieniądze. Nic więc dziwnego, że mówimy o jednej z najszybciej rozwijających się nisz współczesnego rynku wellness travel.
Czytaj też: Tam nie tylko pozwiedzasz, ale i dobrze zjesz. Oto najciekawsze kulinarne kierunki świata
Oznaki wzrostu popularności takiej formy zwiedzania świata widać już między innymi w Stanach Zjednoczonych, Grecji, Indonezji i krajach skandynawskich. Luksusowe resorty organizują specjalne ceremonie podczas pełni, nocne rytuały oczyszczania, kąpiele dźwiękowe z wykorzystaniem tybetańskich mis, medytacje pod gwiazdami i sesje jogi przy świetle Księżyca. W modnych kurortach coraz częściej można znaleźć specjalne pakiety księżycowego wellness, których terminy są dopasowane nie do sezonu urlopowego, lecz właśnie do faz Księżyca.
Jednym z najbardziej znanych miejsc związanych z tym trendem stał się luksusowy resort Mii Amo w Sedonie w USA. Hotel położony jest pośród czerwonych skał, które od lat przyciągają miłośników duchowości i alternatywnego wellness. Podczas pełni organizowane są tam rytuały, a ich uczestnicy zapisują na kartkach emocje, problemy i doświadczenia, których chcą się pozbyć. Później owe kartki są symbolicznie spalane. Całość kończy się masażem z wykorzystaniem olejków szałwiowych i medytacją pod nocnym niebem.
Moda na takie księżycowe podróże jest częścią astroturystyki. Coraz więcej osób wybiera miejsca oddalone od wielkich miast i zanieczyszczenia światłem, aby obserwować gwiazdy, Drogę Mleczną czy zorze polarne. Popularność zdobywają noclegi w przeszklonych igloo, astronomicznych glampingach i hotelach budowanych specjalnie w rejonach z wyjątkowo ciemnym niebem. Do najpopularniejszych kierunków należą chilijska pustynia Atakama, Namibia, Islandia, fińska Laponia czy pustynia Wadi Rum w Jordanii.
O ile jeszcze do niedawna symbolem luksusowego stylu życia były krioterapia, suplementacja i monitorowanie organizmu za pomocą smartwatchy, tak teraz coraz więcej osób szuka doświadczeń związanych z naturą, rytuałem i duchowością. Księżyc stał się idealnym symbolem tego zwrotu. Nie oszukujmy się: ogromną rolę w rozwoju Full Moon Tourism odgrywają media społecznościowe. Odnoszę wrażenie, że to po prostu skuteczny sposób na pochwalenie się swoimi wyjazdami.
Czytaj też: Liverpool wychodzi z cienia Beatlesów. I właśnie dlatego w warto go w tym roku zwiedzić
Ale moje opinie nie zmienią faktu, iż ta gałąź turystyki może przekroczyć wartość 1,4 biliona dolarów do 2027 roku. Podróże związane z nocnym niebem i rytuałami księżycowymi są teraz jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się segmentów całej branży. Cóż, najwyraźniej dla współczesnych turystów symbolem luksusu przestaje być apartament z widokiem na ocean.
Źródło: Vogue, Business Traveler
