Grobowiec odkryto w 2012 roku niedaleko starożytnego miasta Amfipolis w pół-nocnej Grecji, ok. 100 km na północny wschód od Salonik. Do niedawna archeolodzy, którzy weszli do wnętrza w 2014 roku, podejrzewali, że prowadzą badania cenotafu – pustego pochówku wzniesionego dla upamiętnienia zmarłego. Szkielet znajdował się pod podłogą  trzeciej komory grobowej, w jamie o wymiarach 3,23 m x 1,56 m x 1,8 m, wyłożonej marmurowymi płytami. Oprócz kości znaleziono tam resztki drewnianej trumny zbitej brązowymi i żelaznymi gwoździami, z wiekiem dekorowanym kościanymi i szklanymi ornamentami.

Badacze wciąż nie znają imienia osoby, której szczątki odkryli, nie wiadomo nawet, czy zmarły to mężczyzna czy kobieta. Bez wątpienia była to jednak prominentna osoba, bo tylko taką stać byłoby na tak okazały grób.

Dotychczas odkopano cztery komory. Wejścia do pierwszej strzegły dwa marmurowe, prawie 2-metrowe sfinksy. Ściany udekorowano malowidłami imitującymi detale architektoniczne, a podłogę wykonano z fragmentów marmuru zatopionych w czerwonej zaprawie. Belkę sklepienia pomiędzy pierwszą a drugą komorą dźwigały na głowach dwie kariaty – kolumny w kształcie postaci kobiecych. Każda z nich wyciągała przed siebie ramię (niezachowane do dziś), aby symbolicznie powstrzymać intruzów próbujących wtargnąć do grobowca.

Podłogę w drugiej komorze zdobiła mozaika o rozmiarach 3 m x 4,5 m z kolorowych kamieni, przedstawiająca mit o porwaniu Persefony przez władcę zaświatów Hadesa. W centrum znajduje się uszkodzenie średnicy 80 cm, ale archeolodzy przypuszczają, że uda im się zrekonstruować brakujący fragment.

Drugą komorę od trzeciej, zawierającej grób, dzieliły marmurowe drzwi. Kolejne, o wadze 1,5 t, odgradzały trzecią komorę od czwartej. W tej ostatniej odkryto wyłożoną wapiennymi płytami kryptę. Jej badania ciągle trwają. Archeolodzy podejrzewają, że mogą znaleźć następne pomieszczenia grobowe.

Grobowiec otacza kolisty mur długości ok. 500 m zwieńczony gzymsem z marmuru z wyspy Tasos. Całość przykrywał tumulus – ziemny kopiec. Na jego szczycie znajdował się prawdo-podobnie słynny 7 8-metrowy posąg lwa, odnaleziony w 1912 r. w pobliskim wyschniętym korycie rzeki Strymon.

Jest to największy monumentalny pochówek odkryty do tej pory w Grecji, przyćmiewający rozmiarami nawet słynny grobowiec w Werginie, uważany przez niektórych archeologów za miejsce spoczynku ojca Aleksandra Wielkiego – Filipa Macedońskiego. Archeolodzy na podstawie planu i dekoracji założenia uważają, że grobowiec w Amfipolis mógł być dziełem naczelnego architekta Aleksandra Dejnokratesa z Rodos.

Grobowiec w Amfipolis został obrabowany już w starożytności. Na podłodze trzeciej ko-mory badacze znaleźli fragmenty sfinksa, roztrzaskanego prawdopodobnie przez rabusiów. Również dziełem złodziei jest otwór wykuty w ścianie między drugą a trzecią komorą.

Kierująca badaniami Katerina Peristeri z 28. Eforatu ds. ochrony prehistorycznych i klasycznych zabytków przypuszcza, że szkielet znaleziony w grobowcu mógł należeć do jednego z generałów z otoczenia Aleksandra. Nie można również wykluczyć hipotezy, że grób wzniesiono dla głównej żony Aleksandra Roksany lub jej syna Aleksandra IV, zamordowanych w 311 r. p.n.e. na rozkaz generała Kasandra, który rywalizował o władzę po śmierci macedońskiego króla w 323 r. p.n.e. Niektórzy przypisują grobowiec matce Aleksandra, królowej Olimpias. Kariatydy podtrzymujące belkę drugiej komory mają postać kapłanek Dionizosa, a w obrzędach tego boga – według greckiego historyka Plutarcha – Olimpias aktywnie uczestniczyła.

Badacze właśnie na podstawie stylu detali architektonicznych szacują, że grobowiec powstał w latach 325–300 p.n.e. Nie wszyscy archeolodzy zgadzają się jednak z takim datowaniem. Olga Palagia, profesor archeologii na uniwersytecie w Atenach, twierdzi, że kariatydy nie były wykorzystywane w dekoracji grobowców aż do I w. p.n.e. i grób z Amfipolis pochodzi najprawdopodobniej z okresu panowania rzymskiego.


Dr Konstantinos Paschalidis z Muzeum Narodowego w Atenach

Focus Historia: Dlaczego grób w Amfipolis nie może należeć do Aleksandra? Konstantinos Paschalidis: W wielu źródłach starożytnych znajdujemy dobrze udokumentowane informacje, że w 323 r.p.n.e. ciało Aleksandra zostało zabalsamowane i przetransportowane z Babilonu, gdzie władca zmarł, do Aleksandrii w Egipcie. Jeden z wodzów Aleksandra, który później został królem Egiptu Ptolemeuszem I, nakazał zbudować w mieście wspaniały grobowiec, często wspominany przez starożytnych historyków i podróżników, którzy odwiedzali go pomiędzy III w.p.n.e. a IV w. n.e. Zagadką jest, co stało się z ciałem Aleksandra później. Interesujące, że starożytni historycy i podróżnicy przestali notować wzmianki o grobie Aleksandra mniej więcej w tym samym czasie, kiedy bizantyjski cesarz Konstantyn i jego matka Helena „odkryli” w Jerozolimie grób Jezusa i drzewo Świętego Krzyża. Wiem, że to brzmi jak historia z Dana Browna, ale niewykluczone, że w oczach starożytnych właśnie w tym czasie idol pogański (Aleksander) został zastąpiony przez idola chrześcijańskiego (Jezusa).

 

F.H.: W jaki sposób można ustalić tożsamość osoby, której szkielet odkryto w Amfipolis? Czy dysponujemy np. materiałem genetycznym innych członków rodziny Aleksandra?

K.P.: Obecnie trwają badania antropologiczne, które ustalą wiek, płeć, a także wygląd zmarłego. Przeanalizujemy odniesione przez niego rany oraz ewentualne przebyte choroby, które zostawiły ślady na kościach. W tej chwili nie możemy nawet być pewni, czy kości należą do jednej czy do kilku osób, ponieważ rabusie rozrzucili je w krypcie i komorze grobowej. Po badaniach antropologicznych nadejdzie przypuszczalnie czas na testy DNA; materiał genetyczny szkieletu bądź szkieletów z Amfipolis można porównać np. z kośćmi Filipa II,ojca Aleksandra. Cały proces badawczy będzie jednak trwał bardzo długo.

F.H.: Grobowiec w Amfipolis został obrabowany w starożytności. Czy możemy sobie wyobrazić, co znajdowało się w środku, zanim wtargnęli tam rabusie?

K.P.: Sposób konstrukcji i dekoracji grobu niedwuznacznie wskazuje, że pochowana w nim osoba była bogata i wpływowa. Wyposażenie grobowca możemy sobie wyobrazić poprzez porównanie z nieobrabowanymi królewskimi grobowcami z Macedonii, np. z Werginy. Na tej podstawie przypuszczamy, że w darze zmarłemu złożono naczynia i biżuterię ze złota, srebra i innych kosztownych materiałów, a także odświętne szaty, drogocenne meble oraz broń i jakieś symbole władzy. Badaczy zastanawia jednak fakt, że początkowo wejścia do pierwszej i drugiej komory były otwarte, chronione tylko symbolicznie przez sfinksy i kariatydy, ale nie przez drzwi. Rabusie mieli więc ułatwione zadanie, musieli jedynie przebić się do drugiej komory. Dopiero po jakimś czasie, nie wiemy jeszcze dokładnie kiedy, wzniesiono masywny mur naprzeciwko fasady grobowca.