Przez lata polskie miłośniczki świadomej pielęgnacji oraz efektownego makijażu musiały uzbrajać się w cierpliwość, przeliczać ceny w obcych walutach, płacić za drogą przesyłkę z zagranicy lub prosić znajomych wracających ze Stanów Zjednoczonych o przywiezienie upragnionego błyszczyka czy kremu. Ten czas dobiega jednak końca. Po miesiącach spekulacji, domysłów i niecierpliwego odliczania, sieć drogerii Sephora oficjalnie potwierdziła to, na co czekały tysiące osób w Polsce. Odliczanie można uznać za rozpoczęte!
30 września – data, którą trzeba zapamiętać
Sygnały o planowanej ekspansji pojawiły się już pod koniec kwietnia, kiedy Sephora zasygnalizowała rychłe pojawienie się marki w europejskiej sieci sprzedaży. Co prawda trzeba było odczekać kilka miesięcy, ale nareszcie się doczekaliśmy. Komunikat opublikowany na oficjalnym profilu marki rozwiał wszelkie wątpliwości – Rhode zawita do polskich drogerii Sephora już 30 września.
Czytaj też:Dyson wchodzi w nowy segment. To jedyny gadżet do zębów, jakiego będziesz potrzebować w łazience
Produkty sygnowane nazwiskiem Hailey Bieber pojawią się w dwóch kanałach dystrybucji – będą dostępne w sklepie internetowym oraz w większości stacjonarnych salonów Sephora w całym kraju. Polska nie jest przy tym odosobnionym wyspowym rynkiem; stanowi część gigantycznej jesiennej fali premier. Tego samego dnia marka zadebiutuje na 19 europejskich rynkach, w tym we Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii, Szwecji czy w Czechach. Prstawiciele marki obiecują przy tym, że samemu debiutowi towarzyszyć będą dodatkowe niespodzianki – zarówno w wersji słodkiej, jak i słonej.
Mniej znaczy więcej. Jak Hailey Bieber stworzyła imperium
Marka Rhode zadebiutowała w czerwcowe popołudnie 2022 roku i od pierwszych minut obecności na rynku wzbudziła ogromne zainteresowanie. Przepis na sukces okazuje się z perspektywy czasu zaskakująco prosty, ale bezbłędnie przemyślany. Zamiast zalewać rynek dziesiątkami powtarzalnych produktów, Hailey Bieber postawiła na maksymalnie uproszczoną, minimalistyczną rutynę pielęgnacyjną. W ofercie znalazło się zaledwie kilka starannie dopracowanych pozycji nakierowanych na odbudowę bariery hydrolipidowej i głębokie odżywienie skóry.
Z czasem marka wykonała niezwykle sprawny krok w stronę tzw. hybrid makeup, czyli kosmetyków do makijażu o bogatych właściwościach pielęgnacyjnych. Słynne róże w sztyfcie czy odżywcze błyszczyki do ust natychmiast stawały się viralami w mediach społecznościowych, wyprzedając się do ostatniej sztuki w kilka minut od premiery. Rhode nie budowało swojej pozycji na agresywnej ilości, ale na absolutnej jakości i stworzeniu wokół marki ekskluzywnego, a zarazem przystępnego klimatu społecznościowego.

Fenomen marki szybko dostrzegły największe rynkowe potęgi i tak w 2025 roku doszło do jednej z najbardziej spektakularnych transakcji w świecie branży beauty ostatnich lat – Rhode przeszło pod skrzydła koncernu e.l.f. Beauty. Całkowita wycena transakcji sięgnęła astronomicznej kwoty 1 miliarda dolarów i już samo to pokazuje, jak wielkim hitem okazało się to przedsięwzięcie.
Dla fanek najważniejsze było jednak to, że Hailey Bieber nie wycofała się z projektu. Pozostała w strukturach firmy jako dyrektorka kreatywna, szefowa działu innowacji produktowych oraz strategiczna doradczyni zarządu e.l.f. Beauty. Zastrzyk kapitałowy i potężna infrastruktura logistyczna nowego właściciela natychmiast otworzyły drogę do szerokiej, międzynarodowej obecności. Po udanym debiucie w amerykańskich, kanadyjskich i brytyjskich salonach Sephora przyszedł czas na wielki podbój Europy.
Czytaj też: Na pierwszy rzut oka zwykłe białe sneakersy. Fendi ukryło cały pomysł z tyłu
Co prawda obecnie zamówienie kosmetyków z USA nie jest wielkim problemem, ale chyba każdy z nas woli mieć ulubione produkty w zasięgu ręki. Zamiast przeliczania walut i płacenia cła, niedługo po prostu pójdziemy do Sephory albo zamówimy wszystko online. Trzeba tylko uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości.
Źródło:Spehora
