Marek Krupiński , prezes Unicefu  w Polsce, opowiadał mi ostatnio, że wiosną tego roku po tsunami i trzęsieniu ziemi Japończycy grzecznie odrzucili propozycję pomocy ze strony tej organizacji. „Jesteśmy naprawdę samowystarczalni mimo tragizmu sytuacji, proszę, wspierajcie bardziej potrzebujących” – odpowiedzieli.

Świat obiegło zdjęcie premiera Japonii, w czasie sejsmicznego wstrząsu czuwającego nad salą, w której parlamentarzyści – zgodnie z procedurą   – pochowali się pod stołami. Pozostał na posterunku, ale nie robił żadnych brawurowych czy spektakularnych gestów – tak pojmował rolę lidera. Kamery wszystkich stacji pokazywały nam setki ludzi, którzy spokojnie   – pomimo trwogi – współdziałali, pomagali sobie, pozostali zorganizowani i skoncentrowani. Mimo że doszło do potrójnej tragedii (trzęsienie ziemi, tsunami i zagrożenie nuklearne), nie słyszeliśmy, żeby ktoś szukał winnych czy celebrował pol ityczne różnice w sposobie przeżywania żałoby. Jeden z komentatorów CNN powiedział w tych dniach: „japanese nation is the most resilient in the world” – Japończycy to najbardziej odporny naród  na świecie. Resilience to odporność na stres i twórcza  adaptacja do zmian.

Pojęcie to robi karierę na świecie, a odkąd pojawił się kryzys ekonomiczny, przenika do psychologii biznesu i zarządzania. W Akademii Psychologii Przywództwa kładziemy nacisk na rolę lidera, kulturę firmy i zespołu oraz coaching w rozwijaniu tej właśnie kompetencji. W dniach katastrofy w Japonii kończyliśmy właśnie prace nad książką „Życiowe aikido” o tym, jak kodeks samurajów, sztuki walki i zen, dyscypliny rozwijane właśnie w Japonii, można wykorzystać w kształceniu naturalnego przywództwa, a także rozwijaniu drogi wewnętrznego spokoju i koncentracji w prowadzeniu biznesu w trudnych czasach.

Napisaliśmy o siedmiu  zasadach wypływających z aikido („ai” oznacza harmonię, „ki” siłę, a „do”  drogę). Da się korzystać z ich inspiracji bez konieczności trenowania w sali gimnastycznej, chociaż moi partnerzy: Paweł Olesiak i Paweł Bernaś udowadniają poprzez swoje życie, że można być menedżerem, konsultantem w biznesie, a zarazem dojść do wysokich stopni wtajemniczenia w sztukach walki.

Podstawą aikido jest  zasada „prawdziwe zwycięstwo jest zwycięstwem nad samym sobą”. Naturalny lider bardziej mobilizuje każdego pracownika do ciągłych postępów i pokonywania wewnętrznych barier niż do rywalizacji z innymi. Ma dla każdego pakiet wymagań na miarę jego możliwości.

Naturalny lider „doskonali się z korzyścią dla innych”. Dba zarówno o swoją sprawność i kondycję fizyczną, jak i umiejętności zarządzania emocjami (budzi szacunek właśnie dlatego, że nie daje się wytrącić z równowagi). Ustawicznie się uczy – na podstawie swoich doświadczeń oraz korzystając z różnych form edukacji. Znajduje czas i energię na rozwój kulturalny i duchowy.

Naturalny lider zakłada, że każda jednostka i organizacja ma wiele zasobów, dzięki którym może samodzielnie dokonywać zmian i rozwijać się. Jest akuszerem tak zwanej „generatywnej zmiany”.

„Maksimum rezultatu, minimum wysiłku”. Lider korzystający z inspiracji aikido uczy się działać z gracją, selektywnie wybierać te narzędzia, które są skuteczne; nie napina się, gdy się mobilizuje i koncentruje.

Siłę spokoju naturalny lider uzyskuje dzięki temu, że podobnie jak zawodnik aikido koncentruje się na swoim „centrum”. Fizycznie jest to nasz ośrodek grawitacji, punkt, który można sobie wyobrazić w naszych trzewiach nieco poniżej pępka. Nasze ciało pozostaje tak długo w równowadze, jak długo środek ciężkości znajduje się nad punktami podparcia, czyli naszymi stopami. Podwładni czują instynktownie, że ich lider jest „zrównoważony”.

Istotą odporności na stres, resilience, jest utrzymywanie „panoramicznego umysłu” i wewnętrznej uważności, samoświadomości, mimo że w sytuacjach trudnych perspektywa się zawęża, wchodzimy w „myślenie tunelowe”. Natura lny l ider ut rzymuje przez większość czasu stan zrelaksowanej uważności.

Z Japonii pochodzi słynne  powiedzenie „żyj tak, jakby miało zdarzyć się najlepsze i bądź przygotowany na najgorsze”. Naturalne przywództwo to przede wszystkim „zarządzanie nastawieniem”, zarówno własnym, jak i innych ludzi. Adepci aikido uczą się tego przez odpowiednie wizualizacje i otwartość umysłu, są wolni od stereotypów myślenia i reagowania. Bardzo charakterystyczne dla filozofii aikido jest nastawienie na przyjmowanie przeciwieństw i trudności oraz umiejętność „przekierowania ich energii”, zamiast przeciwstawiania się im.

W tradycyjnym kodeksie  samurajów – busido, z którego czerpie współczesne aikido, nadrzędną kategorią jest honor. Niektórzy antropolodzy twierdzą, że różnica między naszą zachodnią, zbudowaną na podstawach chrześcijańskich kulturą, a buddyjską tradycją japońskiego zen polega na tym, że my opieramy się na pojęciu „winy”, natomiast oni – „honoru”. Z naszych obserwacji wynika jednak, że te różnice się zacierają. W wielu firmach, które prowadzą „naturalni liderzy”, uznaje się przecież, że „blaming” to „obciach”.

Aikido w trudnej rozmowie

A:(wskazując surowo palcem) „To TWOJA WINA!”

B:(robi łagodny wdech do brzucha i podczas wydechu nieco rotuje ciało, aby zejść z linii rażenia wskazującego palca); po wdechu: „Nie podzielam tej opinii, jednak powiedz mi, jak do niej doszedłeś, bo chcę cię lepiej zrozumieć” (łagodny wydech/spojrzenie w oczy).

Mistrzowie aikido mawiają:

„GDY TWÓJ UMYSŁ JEST NIESPOKOJNY, ZWOLNIJ. GDY MASZ JASNY UMYSŁ, MOŻESZ PĘDZIĆ JAK WICHER”

"BIORĘ WDECH, USPOKAJAM CIAŁO  I UMYSŁ. ROBIĘ WYDECH, UŚMIECHAM SIĘ. UCZESTNICZĘ W BIEŻĄCEJ CHWILI I WIEM, ŻE JEST TO JEDYNY MOMENT” Thich Nhat Hanh