Jak zaczął się nasz związek z grzybami
…miłość sprawia, że serce człowieka 
staje się ogrodem grzybowym,
ogrodem bujnym i niesamowitym,
w którym stoją grzyby tajemnicze i zuchwałe.

Knut Hamsun


Każdy związek ma swoją historię, każdy kiedyś i w jakiś sposób się zaczął. Gdy początki znajomości sięgają daleko w przeszłość, nasza wiedza o nich może być bardzo niepewna. Tak właśnie jest ze związkiem ludzi i grzybów.

Relacja z grzybami rozpoczęła się przed setkami tysięcy lat – już w czasach pierwszych hominidów (człowiekowatych). Na wszystkich etapach długiego rozwoju – od pierwszych człekokształtnych aż do jego dzisiejszego efektu, dumnie nazywanego „człowiekiem rozumnym” (Homo sapiens) – nasi przodkowie nie tylko dostrzegali grzyby, ale i wykorzystywali je. Znali je, tak samo jak znali rośliny i zwierzęta, i oceniali ich użyteczność. Nawet dzisiaj możemy jeszcze dostrzec to, co być może tkwi u podstaw naszego związku z grzybami.

Powody, dla których małpy sięgają po grzyby

W różnych częściach świata biolodzy nieustannie odkrywają wśród naszych włochatych zwierzęcych krewnych coraz więcej gatunków, które korzystają z własnych lekarstw pozyskiwanych wprost z natury. Szczególnie chętnie robią to nasi najbliżsi krewni wśród ssaków naczelnych, czyli szympansy – od których dzieli nas „tylko” sześć milionów lat ewolucji. Wykorzystują one zioła i lecznicze właściwości grzybów, przy czym poszczególne osobniki tego gatunku uczą się od siebie nawzajem i przejmują doświadczenia od innych. Jest to zjawisko tak zaawansowane, że liście, w których znajduje się lecznicza substancja, różne grupy szympansów składają według innych wzorów.

Poznano ponad 20 gatunków ssaków naczelnych, które w różnym stopniu włączają grzyby do swojego menu. Zachowanie to, nazywane grzybożerstwem lub mykofagią, występuje często i podobnie jak u ludzi przejawia się w sposób oportunistyczny, to znaczy gdy grzyby zaczynają rosnąć, są zjadane. Wy­specjalizowanie się w niemal czystej diecie grzybowej wśród ssaków naczelnych jest bardzo rzadkie, ale się zdarza. W Chinach endemiczna małpa rokselana czarna 95 procent czasu spędza na konsumpcji grzybów. Ten gatunek małp żyje na wysokości od 3000 do 4500 metrów. W istniejącym tam biotopie poza ekstremofilnymi porostami, które w znacznej części składają się z grzybów, nie ma wiele do jedzenia.

Hubiak pospolity jako plaster opatrunkowy i zapalniczka

Tak jak dzisiaj ssaki naczelne sięgają po grzyby, tak samo kontakt z grzybami towarzyszył ewolucji biologicznej człowieka. Rosła przy tym również jego wiedza o grzybach, o tym, że mogą one zarówno zabijać, jak i leczyć. Całkiem możliwe, że w pewnym klanie hominidów żył jakiś Paracelsus epoki kamienia, który z doświadczenia wiedział, że o efekcie rozstrzyga ilość i tylko dawka czyni truciznę. Wiedza ta dość często popadała w zapomnienie, a później odkrywano ją na nowo. Nie dowiemy się nigdy, kiedy po raz pierwszy ludzie przekonali się, że hubiak tamuje krwotoki. Na stwierdzenie, że w 87 procentach składa się on z – interesującego również ze względów gospodarczych – kompleksu polimerów beta 1,3/1,6 D-glukanu-melaniny-chityny, trzeba było czekać jeszcze dziesiątki tysięcy lat. Podobnie dużo czasu musiało upłynąć, zanim człowiek nauczył się rozniecić ogień za pomocą hubki.