W 2013 roku lekarze z Uniwersytetu w Göteborgu prze prowadzili pierwszą udaną transplanta cję macicy. Ponad rok później kobieta poddana temu zabiegowi urodziła poprzez cesarskie cięcie zdrowego chłopca. Koordynujący pierwszy przeszczep macicy prof. Mats Brännström chciał dzięki temu zabiegowi pomóc kobietom, które przyszły na świat bez macicy lub zostały pozbawione tego narządu z powodu choroby. Jednak jego dokonania przyniosły niezamierzony skutek. Do szwedzkiego uczonego zaczęli się zgłaszać mniej typowi pacjenci. – Dostaję pytania z całego świata, czasami nawet od homoseksualnych mężczyzn, którzy chcieliby mieć własne dziecko – mówi prof. Brännström. I choć sam na razie nie zamierza wykonywać tego typu zabiegów, inni lekarze uważają, że przeszczepienie macicy mężczyźnie to już tylko kwestia czasu.

– Można to zrobić nawet jutro. Byłyby dodatkowe wyzwania, którym trzeba by sprostać, ale nie widzę żadnych oczywistych problemów uniemożliwiających przeprowadzenie takiego zabiegu. I jestem przekonany, że znajdą się ochotnicy, którzy będą chcieli otrzymać taki przeszczep – mówi prof. Richard Paulson, ustępujący prezes Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Reprodukcyjnej. Tyle że jego zdaniem będą to kobiety transpłciowe, czyli takie, które urodziły się mężczyznami i przeszły zabieg zmiany płci.

KASTRACJA – WARUNEK KONIECZNY

Zgodnie z obecnym stanem wiedzy medycznej macicy nie można przeszczepić komuś, kto ma wysoki poziom męskich hormonów płciowych. Dlatego mężczyzna, który chciałby urodzić dziecko, musiałby najpierw pozbyć się swej anatomicznej męskości. Niezbędna byłaby chirurgiczna kastracja pacjenta i podawanie wysokich dawek żeńskich hormonów. Inaczej dziecku i przyszłej matce groziłyby bardzo poważne powikłania, a nawet śmierć.

Mężczyzna mógłby natomiast być biologicznym ojcem dziecka, które urodzi. Przed kastracją lekarze mogliby pobrać próbkę jego nasienia, a następnie użyć go
do zapłodnienia in vitro komórki jajowej od dawczyni. Powstały wówczas zarodek należałoby zamrozić i poczekać, aż osoba po transplantacji będzie gotowa na jego wszczepienie do macicy. Eksperci są zdania, że gdyby ciąża się przyjęła, powstałoby prawidłowe łożysko, a po porodzie możliwe byłoby także karmienie dziecka piersią przez matkę.

Naukowcy nie są jednak zgodni co do tego, która z przeszkód jest najpoważniejszym problemem mogącym przeszkodzić w ciąży osoby transpłciowej. Dr Giuliano Testa, chirurg transplantolog z Uniwersytetu Baylor uważa, że najtrudniejsze może okazać się opanowanie burzy hormonalnej. – To byłoby działanie w nieznanym obszarze. Jeśli chodzi o sam przeszczep, to choć wymaga ponadprzeciętnych zdolności od chirurga, tak naprawdę sprowadza się przede wszystkim do połączenia dwóch tętnic i dwóch żył – twierdzi lekarz.

PRZESZCZEPIĆ MACICĘ, WYTWORZYĆ POCHWĘ

Na całym świecie wykonano kilkanaście takich zabiegów u kobiet. Do tej pory dzieci urodziły tylko pacjentki prof. Brännströma i – niedawno – jedna z pacjentek dr. Testy. Wcześniejsze próby nierzadko kończyły się niepowodzeniem. Jednej z pacjentek trzeba było usunąć macicę już dzień po przeszczepie, ponieważ groziły jej poważne powikłania. Sama operacja jest bardzo czasochłonna. – Macica to organ specyficzny z uwagi na swoje unaczynienie i skomplikowaną funkcję. Zabieg pobrania narządu do transplantacji trwa od 9 do 11 godzin, a sam przeszczep od 4 do 6 godzin. Do jego przeprowadzenia potrzebny jest interdyscyplinarny, kilkunastoosobowy zespół – wylicza prof. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności Invicta.