Merrel idzie na bagno. Nowa kolekcja zachwyca swoim połączeniem z naturą
Rynek obuwia outdoorowego od lat ewoluuje, zacierając granice pomiędzy stricte technicznym wyposażeniem przeznaczonym na trudne szlaki a codzienną modą miejską. Najnowszym przykładem tego trendu jest współpraca amerykańskiego producenta obuwia Merrell z australijską marką kreatywną i streetwearową Perks and Mini (P.A.M.).
Efektem tej kooperacji jest nowa interpretacja dwóch dobrze znanych sylwetek z katalogu Merrell, czyli modeli Chameleon oraz Hydro Moc. Projektanci postanowili odejść od tradycyjnych, zachowawczych zmian kolorystycznych na rzecz głębokiej eksploracji formy i tekstury inspirowanej życiem płazów i gadów. Bagno, to w tym wypadku nie jest złe określenie, bowiem to właśnie tam odnaleziono wyjątkową inspirację.
Merrel szukał inspiracji w naturze i znaleziono ją tam, gdzie mało kto się zapuszcza
Głównym założeniem nowej kolekcji było odtworzenie organicznych struktur i cech gadów oraz płazów, a szczególnie tych drugich, które zaczarowały projektantów swoją podwójną naturą stworzeń, które niejako funkcjonują na granicy środowiska lądowego i wodnego.
Źródło: Perks and Mni
To właśnie te zwięrzęta, spędzające życie w ciągłym zawieszeniu pomiędzy dwoma światami, stały się idealną metaforą współczesnego obuwia hybrydowego, które musi radzić sobie zarówno w wymagającym terenie, jak i w przestrzeni miejskiej. Zamiast powierzchownych modyfikacji, projektanci wdrożyli zaawansowane rozwiązania teksturowe, nadające produktom unikalny charakter wizualny, który sprawia wrażenie organicznej, żywej struktury.
Pierwszym z zaprezentowanych modeli jest Cham Storm GTX. W tym przypadku klasyczna sylwetka buta trekkingowego została poddana radykalnej metamorfozie estetycznej. Cholewka wykonana z gore-texowej membrany została pokryta niestandardowym, trójwymiarowym silikonowym nadrukiem. Struktura ta bezpośrednio nawiązuje do skóry gadów, naśladując naturalny układ łusek. Aby wzmocnić ten efekt i dodać obuwiu surowości, zastosowano specjalny natrysk, nadający przy dotknięciu wrażenia szorstkiego piasku. Konstrukcję stabilizuje formowany zapiętek z poliuretanu.
Pomimo silnego nacisku na design, model ten zachowuje pełną funkcjonalność obuwia trekkingowego. Za ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi odpowiada wspomniana membrana. Amortyzację zapewnia podeszwa wykonana z lekkiej pianki FloatMax, która gwarantuje komfort podczas długotrwałego użytkowania. Dodatkowo w butach zastosowano system szybkiego sznurowania ze ściągaczem, co ułatwia zakładanie i dopasowywanie obuwia w dynamicznie zmieniających się warunkach.
Źródło: Perks and Mni
Drugim elementem kolekcji jest Hydro Next Gen Moc, reprezentujący podejście bardziej minimalistyczne i miękkie w swojej formie. W przeciwieństwie do dynamicznej i strukturalnej sylwetki Cham Storm, model Hydro Moc stawia na obłe kształty i charakterystyczne nakrapianie. Górna część buta, uformowana z lekkiej pianki EVA, została pokryta nieregularnym, fakturowanym wzorem, który wizualnie nawiązuje do ubarwienia dolnych partii ciała płazów.
Podobnie jak w wersji trekkingowej, w modelu Hydro Next Gen Moc zaimplementowano technologię FloatMax, co zapewnia wysoki poziom amortyzacji pomimo otwartej konstrukcji buta. Model ten charakteryzuje się minimalną wagą oraz konstrukcją typu wsuwanego, co pozycjonuje go jako obuwie codzienne, przeznaczone do korzystania z miejskich atrakcji.
Równowaga między estetyką a funkcjonalnością
Współpraca Merrell x P.A.M. wyróżnia się na tle standardowych kolekcji rygorem wykonania i brakiem kompromisów użytkowych. Współpracujący ze sobą projektanci, od początku wiedzieli, że obuwie wysoce techniczne nie musi się charakteryzować stonowaną kolorystyką, ani nastawieniem na design rezygnujący z zaawansowanych systemów ochronnych.
Wdrożenie membrany Gore-Tex do modelu o tak wyrazistej estetyce jest czymś wręcz jakby wyzwaniem dla całej branży, manifestem mówiącym, że innowacyjny wygląd nie musi wykluczać profesjonalnego przygotowania do trudnych warunków.
W efekcie otrzymali produkt będący mieszanką miejskiego pazura, z technicznym przygotowaniem wypraw w nieznane. Jednocześnie aż, trwając w zachwycie nad kunsztem projektantów, aż trudno sobie wyobrazić, że ktoś ośmieliłby się zabrać to obuwie w tereny, gdzie grozi im zniszczenie. A jednak po to je stworzono.