Czy meteopatia to faktyczny problem? Meteopatia to nie choroba, lecz specyficzny zespół objawów występujący u osób wrażliwych na warunki atmosferyczne i przesilenia towarzyszące zmianom pór roku. Główne objawy to wzmożone bóle głowy, mięśni, bóle reumatyczne, problemy z koncentracją, senność czy wahania nastroju. Jesień to także niełatwy czas dla osób cierpiących na migreny. Nie bez przyczyny wiele objawów tych schorzeń nasila się między wrześniem a listopadem – wtedy też pacjenci szturmują gabinety lekarskie szukając pomocy.

 - Wiele dolegliwości może przybierać na sile jesienią, zwłaszcza schorzeń neurologicznych. Wynika to z gwałtownej zmiany pogody m.in. spadku temperatury, wahań ciśnienia atmosferycznego, deszczowej, pochmurnej aury. Nie wszyscy dobrze tolerują takie zmiany. Jest wiele badań, które potwierdzają związek pomiędzy zmianami pogody a np. zaostrzeniem bólów reumatycznych, głowy, zębów czy dolnego odcinka kręgosłupa – mówi dr n. med. Gabriela Kłodowska-Duda z kliniki Neuro-Care w Katowicach.

Pogorszenie stanu zdrowia może dawać objawy psychiczne takie jak przygnębienie, apatia, drażliwość, wahania nastroju, a także fizyczne: ogólne osłabienie organizmu, brak energii, ospałość lub bezsenność. Przypominają one często objawy związane z depresją.

Lekarze podkreślają, że przesilenie jesienne czy meteopatia to niekoniecznie domena hipochondryków lub wymówka pacjentów narzekających na klimat. To realne odczucie pacjentów, którym uporczywe, niemijające dolegliwości utrudniają codzienne funkcjonowanie. Jesień to niełatwy czas nie tylko dla meteopatów, ale także dla osób cierpiących na bóle głowy i kręgosłupa.

Głowa bardziej cierpi jesienią

Powszechnym problemem są m.in. różnego rodzaju bóle głowy, na które uskarża się większość z nas. Mogą one towarzyszyć innym jednostkom chorobowym, ale bardzo często stanowią one odrębny przypadek kwalifikujący się do leczenia u specjalisty neurologa.

 -  Migrena to jeden z takich przypadków i schorzeń, które podczas tej pory roku mogą się nasilić. To samo tyczy się rzadziej występującego, ale równie nieprzyjemnego klasterowego bólu głowy. Ma na to wpływ m.in. niedobór witaminy D, której najlepszym źródłem są promienie słoneczne, a tych niestety jest znacznie mniej w porze jesienno-zimowej, szczególnie na naszej szerokości geograficznej – komentuje dr Kłodowska-Duda.

Wpływ tej witaminy jest niepodważalny dla naszego organizmu, także układu nerwowego. Potwierdzają to m.in. badania duńskich naukowców, którzy uznają witaminę D za istotny czynnik stymulujący naszą odporność – pobudza ona rozwój limfocytów T, które bez jej wsparcia nie są w stanie właściwie bronić naszego organizmu przed infekcjami.

Witamina D jest również odpowiedzialna za prawidłowy rozwój i mineralizację kości, dlatego też jej właściwy poziom pomoże nam uchronić się przed osteoporozą czy problemami z kręgosłupem.