Datowany na III wiek p.n.e. zawierał nie tylko ludzkie szczątki i elementy wyposażenia wojownika, lecz również niezwykle rzadką kadzielnicę rytualną. Jej istnienie dostarcza informacji na temat obrzędów pogrzebowych koczowniczych ludów stepowych. Jednymi z takowych byli Scytowie.
Badacze stojący za nowymi doniesieniami podkreślają, że kompleks grobowy nie został jeszcze całkowicie odsłonięty, a kolejne tygodnie prac mogą przynieść następne sensacyjne znaleziska. Już teraz wiadomo jednak, iż mamy do czynienia z wyjątkowo dobrze zachowanym pochówkiem należącym do społeczności scytyjskich zamieszkujących niegdyś stepy Europy Wschodniej.
Scytowie byli ludem irańskich nomadów, którzy przez stulecia dominowali na ogromnych obszarach euroazjatyckiego stepu: od terenów dzisiejszej Ukrainy i południowej Rosji aż po Azję Środkową. Zasłynęli jako znakomici jeźdźcy i wojownicy, a także twórcy bogatej kultury funeralnej. Ich kurhany regularnie dostarczają archeologom niezwykłych przedmiotów związanych z kultem zmarłych, wojną oraz statusem społecznym elit stepowych. Znalezisko z Mołdawii może okazać się jednym z najważniejszych dowodów obecności Scytów na terenach między Dniestrem a Karpatami.
Sama konstrukcja grobowca również wzbudziła ogromne zainteresowanie naukowców. Kompleks składa się z komory grobowej, szybu wejściowego oraz dromosu, czyli specjalnego korytarza prowadzącego do miejsca pochówku. Tego rodzaju architektura była charakterystyczna dla bardziej elitarnych pochówków scytyjskich i sugeruje, że zmarły mógł należeć do lokalnej warstwy wojowników lub przywódców plemiennych. Według archeologów ciało zostało ułożone w specyficznej orientacji: czaszka została skierowana na południe, co mogło mieć znaczenie symboliczne lub religijne.
Wewnątrz komory znajdowały się liczne przedmioty grobowe. Oprócz ceramicznych naczyń odkryto groty strzał, paciorki, fragmenty ceramiki oraz nóż w pochwie. Szczególną uwagę badaczy przyciągnął jednak obrobiony kamień, który mógł pełnić funkcję niewielkiego ołtarza używanego podczas rytuałów pogrzebowych. Jeszcze większą sensację wzbudziła ceramiczna kadzielnica określana przez specjalistów jako niezwykle rzadki artefakt w mołdawskim dziedzictwie archeologicznym.
Eksperci tłumaczą, że podobne kadzielnice są charakterystyczne dla scytyjskich nekropolii z III i II wieku p.n.e. i zwykle wiązane są z obrzędami religijnymi. Mogły służyć do spalania aromatycznych substancji podczas ceremonii pogrzebowych, oczyszczania miejsca pochówku lub komunikacji ze światem duchów. Obecność takiego przedmiotu pozwala sądzić, że pogrzeb miał nie tylko praktyczny, ale przede wszystkim ceremonialny charakter. To z kolei pozwala lepiej zrozumieć duchowość i wierzenia społeczności zamieszkujących stepy ponad dwa tysiące lat temu.
Na koniec muszę odnotować, iż region dolnego Dniestru przez stulecia był miejscem styku różnych kultur świata stepowego. Odkrycie z Gura Bîcului może pomóc odpowiedzieć na pytania dotyczące relacji między Scytami a lokalnymi społecznościami zamieszkującymi tereny dzisiejszej Mołdawii. Poza tym znalezisko dostarcza nowych informacji o szlakach migracyjnych i kontaktach handlowych między ludami Europy Wschodniej w późnej epoce żelaza.
Źródło: Noi
