Tatuaże nosili nawet starożytni Egipcjanie. Nietypowe znalezisko to potwierdza

Tatuowanie ciała mogłoby się kojarzyć z czasami współczesnymi, jednak dokonania archeologów pokazują, że jest to praktyka znacznie starsza. Nowe dowody w tej sprawie sięgają okresu sprzed ponad trzech tysięcy lat.
Tatuaże nosili nawet starożytni Egipcjanie. Nietypowe znalezisko to potwierdza

Archeolodzy prowadzili swoje badania na terenie stanowiska archeologicznego Deir el-Medina. To właśnie tam zespół kierowany przez Anne Austin i Marie-Lys Arnette natrafił na dowody sugerujące, że tatuaże, którymi pokrywano zmarłe kobiety, miały chronić zarówno matki, jak i ich dzieci. Co więcej, w pobliżu miejsc pochówku znalazły się też wytatuowane figurki.

Czytaj też: Zanim zginęła jako ofiara, zjadła dziwnego kaktusa. Odkrycie ujawnia osobliwy zwyczaj z Peru

Tatuaże miały być najprawdopodobniej sposobem na oddanie czci Besowi – egipskiemu bóstwu, odpowiedzialnemu między innymi za opiekę nad rodzącymi kobietami i ich potomstwem. O szczegółach całej sprawy naukowcy informują na łamach Journal of Egyptian Archaeology.

Deir el-Medina to osada leżąca na zachodnim brzegu Nilu i pochodząca z okresu Nowego Państwa. Ówcześnie nazywane Set-Ma’at, stanowiło osiedle zamieszkiwane przez robotników, którzy zajmowali się budową grobowców dla egipskich władców. Gdy mężczyźni wyjeżdżali do pracy w terenie, kobiety i dzieci pozostawały na miejscu. Dzięki znalezieniu co najmniej sześciu wytatuowanych kobiet badacze są w stanie jeszcze lepiej poznać zwyczaje sprzed ponad trzech tysięcy lat.

Znalezienie dowodów na istnienie tatuaży jest rzadko spotykane i trudne, ponieważ trzeba byłoby znaleźć dobrze zachowaną i odsłoniętą skórę. Jako że nigdy nie rozpakowywaliśmy zmumifikowanych ludzi, nasze jedyne szanse na znalezienie tatuaży pojawiają się, gdy szabrownicy zostawią odsłoniętą skórę i jest ona zachowana do tego stopnia, byśmy mogli ją zobaczyć tysiąclecia po śmierci danej osoby.

tłumaczy Anne Austin

Jeden z tatuaży znajdował się na kości biodrowej kobiety w średnim wieku. Na skórze widoczne były wzory o ciemnym zabarwieniu. Na lewo od poziomych linii uwieczniono podobiznę Besa oraz miskę, co prawdopodobnie miało stanowić symbol rytualnego oczyszczenia po porodzie. Drugi tatuaż zawiera natomiast Oko Horusa i potencjalny wizerunek Besa noszącego pierzastą koronę.

Czytaj też: W jego twarz wbito topór! Niezwykła rekonstrukcja 3D ujawniła, co się stało ze średniowiecznym rolnikiem

Na skórze można też dostrzec zygzakowatą linię być może symbolizującą chłodzące wody używane do łagodzenia bólu przy menstruacji lub porodzie. Jakby tego było mało, w Dei el-Medina znaleziono trzy gliniane figurki przedstawiające kobiece ciała. U nich również występują tatuaże umieszczone w obrębie dolnej części pleców i górnej części ud. Sugeruje to, iż tatuowania ciała było wśród starożytnych zaskakująco powszechne.