Prehistoryczne odciski stóp należą do rzadkich i bardzo wyjątkowych znalezisk. Jednymi z najbardziej znanych są te z tzw. Ścieżki Diabła (czyli słynnego Ciapmate del Diavolo na zboczu włoskiego wulkanu Roccamonfina) czy ślady odkryte w Arabii Saudyjskiej.

Większość tego typu skamieniałości to ślady pozostawione przez Homo sapiens, neandertalczyków lub denisowian, a więc stosunkowo młode. Nic więc dziwnego, że gdy w 2017 roku zespół naukowców ogłosił, że znalazł liczące 5,7 mln lat odciski stóp, odkrycie wzbudziło ogromne zainteresowanie. Teraz okazuje się, że mogą być jeszcze starsze.

Pomyłka w obliczeniach

Badanie sprzed czterech lat ujawniło istnienie serii ponad 50 skamieniałych odcisków na plaży Trachilos na greckiej wyspie Krecie. Pierwsze analizy wykazały, że ślady prawdopodobnie pozostawiło „zwierzę podobne do hominina sprzed 5,7 mln lat”.

Hominini to grupa ssaków z rodziny człowiekowatych, która obejmuje dwa podstawowe rodzaje: Homo (czyli człowieka) i Pan (czyli szympansa) oraz ich wymarłych przodków. Analizy DNA dowodzą, że rodzaje Homo i Pan pochodzą od wspólnych przodków, a rozdzieliły się ok 6,3–5,4 mln lat temu.

Nowe badanie, opublikowane w październiku 2021 r. w czasopiśmie „Scientific Reports”, potwierdza, że ślady mógł zostawić praprapraprzodek Homo sapiens. Naukowcy sugerują zarazem, że są one o wiele starsze, niż wskazano w pierwszej analizie i mają aż ok. 6,05 mln lat.

Kto zostawił ślady na greckiej wyspie?

W poszukiwaniu stworzenia, które zostawiło skamieniałe ślady, naukowcy musieli dokładnie przejrzeć nasze drzewo genealogiczne. Nawet wśród najstarszych z lepiej zbadanych naczelnych trudno znaleźć przedstawicieli gatunku, który mógł żyć 6 mln lat temu.

Ostatecznie naukowcy zwrócili uwagę na słabiej poznane gatunki homininów. Stwierdzili, że ze znaleziskiem na plaży może być związany Graecopithecus freybergi – wymarły gatunek ssaka naczelnego. Graecopithecus został po raz pierwszy opisany w latach 70. XX w. na podstawie skamieniałości szczęk i zębów znalezionych w Grecji. W 2012 r. w Azmace w Bułgarii odkryto też przedtrzonowce należące do osobnika tego gatunku.

Badania z 2017 r. wykazały przynależność Graecopithecus do linii rozwojowej ludzi. Tym samym przesunęły o 200 tysięcy lat moment oddzielenia się jej od linii rozwojowej szympansa, oraz umieściły to zdarzenie w basenie Morza Śródziemnego, a nie w Afryce. Szacuje się, że Graecopithecus – potencjalnie najstarszy bezpośredni przodek człowieka – pojawił się ok. 7,2 mln lat temu.

Naczelne dopiero zeszły z drzew

Współautorka badania paleontolożka Madelaine Böhme z Uniwersytetu w Tybindze zauważa, że choć niewiele wiemy o anatomii samego Graecopithecusa, to znalezione na Krecie ślady posiadają cechy charakterystyczne dla homininów. To wyklucza ewentualność, że mogło pozostawić je inne zwierzę. Naszych praprzodków zdradza m.in. ułożenie palców stopy i kształt podeszwy.

Jednak w związku z wieloma lukami w naszej wiedzy i nielicznymi znaleziskami, jakimi naukowcy dysponują, część badaczy nie zgadza się z ustaleniami grupy z Tybingi. „Ta interpretacja jest kontrowersyjna i dokonano kilku kontrinterpretacji. Na przykład Meldrum i Sarmiento zasugerowali, że ślady w Trachilos mógł pozostawić naczelny nie-hominin, posiadający przywiedziony paluch. Zilustrowali to w odniesieniu do odcisku stopy goryla” – podaje zespół w swoich badaniach.

Mimo to autorzy badań utrzymują, że żaden z argumentów krytyków nie wyklucza jednoznacznie, że ślady mogą należeć do wczesnego przodka człowieka – Graecopithecus freybergi. Jak wyjaśniają w swoim artykule, „historia ewolucji i wzorce rozprzestrzeniania się homininów wciąż są przedmiotem debaty”.

 

Źródła: Scientific Reports, University of Tübingen.