powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Na ten samochód przyszłości brakuje słów. Wygląda jak witraż i jedzie na autopilocie

Gdy sobie w wyobrażamy autonomiczne pojazdy przyszłości, mają one bardziej form,ę dzisiejszych elektryków albo filmów SF lat 2000. Jednakże twórca Dominic Wilcox pokazuje, że wcale nie trzeba być na zawsze uwięzionymi w tej wizji pozbawionej przedziwnych kształtów i emocji. Skoro samochód przyszłości może jechać na autopilocie, to czemu nie wsadzić do niego łóżka?

B
Bartosz Gabiś
1h temu·3 minuty·
Na ten samochód przyszłości brakuje słów. Wygląda jak witraż i jedzie na autopilocie

Dominic Wilcox

Chcesz czytać więcej treści jak „Na ten samochód przyszłości brakuje słów. Wygląda jak witraż i jedzie na autopilocie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Zaś karoserię takiego pojazdu można wykonać z dziesiątek skrupulatnie dociętych kawałeczków szkła witrażowego. Dzięki połączeniu tych wszystkich składników powstał samochód przyszłości z autopilotem i niewiarygodnym charakterem na zewnątrz. W środku zaś czeka przytulny kąt skąpany w wielobarwnej poświacie. To nie jest żart.

Samochód przyszłości nie potrzebuje karoserii z włókna węglowego tylko witrażu

W czasie tegorocznego Festiwalu Designu w Londynie, kolaboracja Dezeen oraz MINI, przygotowała na swojej wystawie coś wyjątkowego, wizję samochodów autonomicznych w roku 2059. Czyli według wyobrażeń firm prowadzących stoisko, czasach w których autopilot jest już systemem tak godnym zaufania, że nie ma potrzeby już nawet się nim przejmować.

Dominic Wilcox

To pozwala zaś na zaprojektowanie futurystycznej kabiny pasażera, która zrywa z przyzwyczajeniami ludzi z początku XXI wieku. W końcu, skoro nie jest już potrzebny kierowca, to z jakiego powodu ktokolwiek miałby samochód projektować z myślą o przeżytku-kierowcy. Twórca Dominic Wilcox stworzył zatem Stained Class Driverless Sleeper Car, zakładając że centrum tego małego wszechświata jest pasażer i najważniejsze są jego potrzeby.

Czytaj też: Futurystyczny pojazd z przeszłości miał 3 metry wysokości. Dynasphere to jedno z najbardziej szalonych rozwiązań transportowych w historii

Na potrzeby tego wydarzenia, jego samochód istnieje w rzeczywistości, w której na przestrzeni roku nie ma nawet jednego wypadku na przeciętnej autostradzie. Wszystko dzięki niezawodnej automatyzacji. Skoro jest tak dobrze, to można się pozbyć wszystkich środków bezpieczeństwa. Znikają zderzaki, kierownica tym bardziej nie jest już potrzebna, nie ma też pasów i innych form zapewnienia bezpieczeństwa.

Dominic Wilcox
Dominic Wilcox

W gruncie rzeczy są potrzebne tylko koła, silnik i karoseria. Pozostała przestrzeń może zostać wypełniona dowolnie. Tak się narodziła idea skonstruowania samochodu dla jednego pasażera, schowanego wewnątrz pojazdu przypominającego kolorowego żuczka. Zaś pod jego chitynowym pancerzykiem dziesiątek szkieł witrażowych, jest bezpieczna przestrzeń z łóżkiem. Pasażer musi tylko wejść do środka, wskazać adres i pójść spać.

Samochód został stworzony w 100% ręcznie przy pomocy studentów wydziału designu Uniwersytetu Middlesex. To tam stworzono bazę dla kopuły, która w kolejnym kroku, dzięki pracy studia Lead and Light w londyńskim Camden została wypełniona kawałkami szkła. Artysta jednak nie zostawiał niczego wyłącznie innym osobom i on również brał dziennie udział w całym procesie.

Dominic Wilcox

Ze szkłem nie miał wcześniej do czynienia, więc najpierw spędził tydzień na szkoleniu, a i kolejnych 6 tygodni na wykonywaniu kawałków witrażu. Pancerzyk samochodu jest otwierany hydraulicznie i można tego dokonać używając dźwigni wykonanej z rączki skrzyni biegów MINI z 1959 roku. Innym akcentem słynnej firmy motoryzacyjnej są koła witrażowego samochodu przyszłości. Tutaj również użyto materiału “pobranego” z MINI sprzed wielu dekad.

Czytaj też: Ten samochód wygląda groźnie, ale gdy zaparkuje, to zmienia się w obserwatorium astronomiczne

Naturalnie główną inspiracją były katedralne witraże, lecz to się chyba rozumie samo przez się. Ciekawszym jest to, że autor naprawdę lubi się bawić łączeniem powszednich przedmiotów z funkcjami GPS. Jeden z jego przykładów był parą eleganckich butów, które stały się prawdopodobnie pierwszą w historii parą obuwia, które na pewno da radę doprowadzić każdego do domu.

Dominic Wilcox

Po synchronizacji z aplikacją w smartfonie, buty zaczynają przy pomocy LEDowych lampek pokazywać gdzie musi skręcać osoba, na której nogach się znajdują. Szalone i niepotrzebne, ale jednocześnie urocze. Z kolei witrażowy samochód przyszłości zmusza rzeczywiście do zapytania, czy nie jest to możliwe. W końcu jakby wszystko miało przebiegać na automacie, to po co się tym przejmować? Nie lepiej by było się wyluzować w łóżku?

Źródło: dominicwilcox

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Na ten samochód przyszłości brakuje słów. Wygląda jak witraż i jedzie na autopilocie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX