Jedna z umierających gwiazd w mgławicy RCW120 zagęszcza swoim promieniowaniem znajdujące się w jej otoczeniu gaz i pył międzygwiazdowy do tego stopnia, że prowadzi to do powstawania nowych gwiazd. Materia znajdująca się w tym odległym o około 4200 tys. lat słonecznych od naszej planety miejscu narodzin nowych gwiazd ma -250 stopni Celsjusza i może być badana tylko przy użyciu takich narzędzi, jak teleskop APEX Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile. Zdjęcia wykonane przez ten teleskop dostarczyły astronomom nowych szczegółów dotyczących powstawania gwiazd w mgławicy RCW120, która do tej pory była tylko mglistą plamą.

Czerwony olbrzym w centrum gazowego obłoku emituje olbrzymią ilość promieniowania ultrafioletowego i rozkłada w ten sposób otaczające go gazy na elektrony i naładowane dodatnio jony wodorowe. Na zdjęciach jony te błyszczą w charakterystyczny sposób na czerwono i są wypierane na zewnątrz w przestrzeń kosmiczną. Procesy powstawania gwiazd zachodzą w bardzo niskich temperaturach dochodzących do -250 stopni Celsjusza i emitują przy tym bardzo niskie promieniowanie cieplne, które mogą zmierzyć tylko takie przyrządy, jak teleskop APEX.  

Teleskop APEX znajdujący się na płaskowyżu Chajnantor o wysokości około 5 tys. m n.p.m. na chilijskiej pustyni Atacama pracuje od roku 2005. ESO ma w planach zainstalowanie tam 60 takich teleskopów, które zostaną połączone w jedną sieć (ALMA - the Atacama Large Millimeter/submillimeter Array). W ten sposób naukowcy będą mogli obserwować i kontynuować badania powstających gwiazd oraz planet w zimnych międzygwiazdowych obłokach.  JSL
 
źródło: www.eso.org