Odpowiedź jest prosta: bo zakłada stworzenie modułowego systemu, w którym pasażerowie oraz ładunki podróżują w tych samych kapsułach od początku do końca trasy, niezależnie od tego, czy korzystają z drogi, kolei czy nawet kolei linowej. Założeniem całego projektu jest wyeliminowanie jednej z największych niedogodności współczesnego transportu, czyli konieczności wielokrotnych przesiadek i przeładunków.
Czytaj też: Miał być romantyczny urlop, jest awantura o restaurację. Skąd biorą się wakacyjne konflikty?
W proponowanym systemie podróż rozpoczynałaby się w specjalnej kapsule, zwanej podem. Takowa mogłaby zostać automatycznie przeniesiona pomiędzy różnymi środkami transportu bez konieczności opuszczania jej przez pasażerów lub rozładowywania przewożonych towarów. Koncepcja opiera się na dwóch podstawowych elementach. Pierwszym są standardowe kapsuły przeznaczone do przewozu ludzi lub ładunków. Drugim są z kolei nośniki transportowe dostosowane do konkretnego środka transportu. W zależności od potrzeb ten sam moduł mógłby znaleźć się na pojeździe drogowym, wagonie kolejowym lub platformie współpracującej z systemem kolei linowej. Wszystkie operacje przeładunkowe miałyby odbywać się automatycznie w specjalnych węzłach przesiadkowych.
W praktyce oznaczałoby to płynne wykorzystanie wielu różnych środków transportu w ramach jednej podróży. Przykładowo pasażer mieszkający na słabiej skomunikowanym obszarze mógłby rozpocząć podróż kapsułą przewożoną przez pojazd drogowy. Następnie moduł automatycznie trafiłby na platformę kolejową, która pokonałaby najdłuższy odcinek trasy. Po dotarciu do celu kapsuła ponownie trafiłaby na pojazd drogowy lub inny środek transportu zapewniający dojazd do wybranego celu.
Według autorów tego pomysłu kolej miałaby pozostać głównym kręgosłupem całego systemu. To właśnie transport szynowy zapewnia wysoką przepustowość i stosunkowo niskie zużycie energii na długich dystansach. Dzięki połączeniu go z bardziej elastycznym transportem drogowym możliwe byłoby stworzenie sieci obejmującej zarówno duże miasta, jak i słabiej zaludnione regiony.
W projekcie uwzględniono również wykorzystanie kolei linowych. Choć obecnie kojarzą się one głównie z terenami górskimi i turystyką, eksperci coraz częściej dostrzegają ich potencjał w transporcie miejskim. Możliwość automatycznego przenoszenia kapsuł między drogą, koleją i kolejką linową miałaby zapewnić nowe możliwości planowania sieci transportowych, szczególnie na obszarach o trudnym ukształtowaniu terenu.
Czytaj też: Te miejsca wyglądają jak z innej planety. 6 ziemskich lokacji, które zapierają dech w piersiach
Projekt Pods4Rail stanowi efekt współpracy inżynierów z siedmiu europejskich państw. Co ważne, prace badawcze nie ograniczały się wyłącznie do opracowania wizji pojazdów przyszłości. Naukowcy analizowali również technologie automatycznego łączenia kapsuł z nośnikami, infrastrukturę niezbędną do przeprowadzania transferów czy systemy cyfrowego zarządzania ruchem. Oceniali także potencjalne korzyści ekonomiczne i środowiskowe wynikające z integracji różnych środków transportu w jeden spójny system.
Choć koncepcja znajduje się obecnie na etapie badań i demonstracji technologicznych, jej twórcy przekonują, że może ona stanowić odpowiedź na rosnące problemy związane z przeciążeniem infrastruktury transportowej, emisjami gazów cieplarnianych oraz potrzebą zapewnienia bardziej efektywnej logistyki. Oczywiście wielką niewiadomą pozostają koszty i czas potrzebny na realizację tak gigantycznego przedsięwzięcia.
Źródło: Niemieckie Centrum Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej
