Chłopak wykazuje wyjątkowo silną pamięć autobiograficzną, czyli HSAM (Highly Superior Autobiographical Memory). Nie znamy jego tożsamości, ale badacze nadali mu przydomek KCL. Jego historia rozpoczęła się, gdy zwrócił uwagę na łatwość, z jaką może przywoływać wspomnienia. Badacze przeprowadzili więc serię standaryzowanych testów, które miały sprawdzić, czy niezwykłe zdolności nastolatka rzeczywiście wykraczają poza zwykłe różnice między ludźmi.
Czytaj też:Muzyka naprawdę nas leczy. Naukowcy odkryli jej złożone działanie
W jednym z zadań miał przypominać sobie daty ważnych wydarzeń. Badany uzyskał wynik 51 procent, podczas gdy średnia grupy porównawczej wynosiła około 20 procent. Jeszcze większa różnica pojawiła się podczas testu obejmującego losowo wybrane daty. Nastolatek prawidłowo odtwarzał szczegóły dotyczące 83 procent z nich, przy średniej wynoszącej 29 procent.
Wyniki pozwoliły zakwalifikować jego zdolności jako HSAM. O skali wyjątkowości tego młodego człowieka najlepiej świadczy fakt, iż wyniki, jakie uzyskał, odpowiadały statystycznie poziomowi przewyższającemu 99,9 procent populacji. Oczywiście zdarzają mu się pomyłki, lecz jest to dość typowe dla osób z HSAM. Ta dotyczy bowiem przede wszystkim łatwości dostępu do osobistych wspomnień, a nie doskonałego zapamiętywania wszystkich rodzajów informacji. Osoby z tą cechą mogą być podatne na zniekształcenia pamięci podobnie jak inni ludzie.
Być może nawet bardziej fascynujący okazuje się sposób, w jaki wspomnienia pojawiają się w świadomości. KCL mówił, iż często wystarczy drobny bodziec, taki jak zapach, piosenka czy konkretne zdanie, aby nagle przywołać szczegółowe wydarzenie z przeszłości. Naukowcy postanowili sprawdzić to zjawisko w warunkach eksperymentalnych. Podczas badania nastolatek wykonywał powtarzalne zadanie na komputerze, a w losowych momentach naukowcy pytali go, o czym właśnie myślał. Wyniki były zaskakujące.
Sama częstotliwość odchodzenia myślami od wykonywanego zadania nie różniła się znacząco od grupy porównawczej. Różniła się natomiast treść tych myśli. Około 87 procent spontanicznych myśli KCL niezwiązanych z zadaniem stanowiły mimowolne wspomnienia osobiste. W grupie porównawczej było ich około 39 procent. Co ważne, podobny wzrost liczby spontanicznych myśli dotyczących przyszłości w ogóle nie występował. Zdaniem członków zespołu badawczego jednym z możliwych wyjaśnień jest większa wrażliwość na bodźce uruchamiające wspomnienia albo niższy próg, przy którym informacja autobiograficzna trafia do świadomości.
Czytaj też:Smart okulary nareszcie mają sensowną funkcję, ale koszt powala na kolana
Trudno zarazem wyciągać wnioski, które dotyczyłyby wszystkich osób z HSAM. Eksperyment dotyczył tylko jednego nastolatka, a testy odbywały się zdalnie. Uzyskane wyniki stanowią więc przede wszystkim punkt wyjścia do dalszych badań. Autorzy chcą teraz sprawdzić, czy podobny mechanizm występuje u większej liczby osób z wyjątkowo silną pamięcią autobiograficzną. Ich zdaniem badanie takich niezwykłych przypadków może pomóc odpowiedzieć na szersze pytanie: dlaczego niektóre wspomnienia pozostają poza naszą świadomością, podczas gdy inne potrafią pojawić się w niej niemal bez żadnego wysiłku?
Źródło:Cortex
