Jeszcze kilka lat temu noc podczas podróży była dla większości turystów czasem odpoczynku po intensywnym dniu zwiedzania. Teraz sytuacja wygląda jednak zgoła odmiennie. Coraz więcej osób świadomie organizuje swoje wyjazdy wokół atrakcji dostępnych dopiero po zmroku. Trend określany mianem noctourismu, czyli nocnej turystyki, już teraz zmienia sposób projektowania hoteli, organizowania wycieczek oraz funkcjonowania całych destynacji turystycznych.
Rosnąca popularność nocnych doświadczeń nie jest przypadkiem. Eksperci nie mają wątpliwości: współcześni podróżnicy coraz bardziej poszukują emocji, autentyczności oraz przeżyć, których nie da się odtworzyć w mediach społecznościowych zwykłym zdjęciem z zatłoczonej plaży czy popularnego punktu widokowego. Po zachodzie słońca miejsca zmieniają swój charakter, stają się spokojniejsze, bardziej tajemnicze i mniej przewidywalne. To właśnie ta atmosfera przyciąga turystów szukających nowych doznań.
Czytaj też: Kamienie Gór Bystrzyckich. Moje TOP 10 odkryć
Z danych przytaczanych przez branżę turystyczną wynika, iż zainteresowanie nocnymi aktywnościami wzrosło w ostatnich latach o około 25 procent. Coraz więcej osób deklaruje, że wybierając kierunek podróży, bierze pod uwagę możliwość obserwacji nocnego nieba, zórz polarnych, bioluminescencji czy udziału w nocnych safari. Popularność takich wyjazdów ma według analityków stale rosnąć w kolejnej dekadzie.
Ogromny wpływ na rozwój noctourismu mają media społecznościowe. Nowoczesne smartfony potrafią dziś fotografować nocne niebo w jakości, która jeszcze kilka lat temu była zarezerwowana wyłącznie dla profesjonalnych aparatów. Zdjęcia zorzy polarnej, Drogi Mlecznej czy świecących oceanów błyskawicznie zdobywają popularność na Instagramie i TikToku, inspirując kolejne osoby do organizowania podobnych wyjazdów. A nie oszukujmy się: zdjęcia, które ładnie wyglądają na naszych mediach społecznościowych, pozostają w cenie.
Oczywiście to nie jedyny argument. Za tą modą kryje się coś więcej niż tylko chęć wykonania efektownego zdjęcia. Wielu podróżnych mówi o potrzebie wyciszenia i ucieczki od przebodźcowanego świata. Jednym z filarów nocnej turystyki stała się astroturystyka, czyli podróżowanie w celu obserwacji gwiazd i zjawisk astronomicznych. Szczególną popularnością cieszą się regiony z minimalnym zanieczyszczeniem światłem, gdzie można zobaczyć idealnie widoczne konstelacje, Drogę Mleczną czy deszcze meteorów. Wśród najczęściej wybieranych kierunków pojawiają się Finlandia, Norwegia, Islandia, Botswana, Chile czy pustynne tereny Boliwii.
Coraz większą popularność zdobywają również nocne safari. Organizatorzy wyjazdów w Afryce podkreślają, że wiele gatunków zwierząt prowadzi aktywność głównie po zmroku, dlatego noc daje możliwość zobaczenia stworzeń praktycznie niewidocznych w ciągu dnia. Turyści mogą obserwować polowania drapieżników, nocne migracje czy zachowania zwierząt, których nie da się doświadczyć podczas tradycyjnych wycieczek. W różnych częściach świata turyści uczestniczą w nocnych spływach kajakowych po wodach świecących dzięki bioluminescencji, oglądają migracje pingwinów, odwiedzają nocne targi lub wybierają się na trekkingi organizowane wyłącznie przy świetle księżyca. Dla wielu podróżnych właśnie takie doświadczenia stają się najważniejszym elementem całego wyjazdu.
Czytaj też: Coraz lepiej rozumiem ludzi, którzy urlop spędzają z plecakiem. Te piesze trasy są mocnym argumentem
Zmienia się również podejście hoteli i kurortów. Jeszcze niedawno wieczorne atrakcje były jedynie dodatkiem do dziennego programu. Obecnie wiele luksusowych obiektów buduje swoją ofertę właśnie wokół nocnych doświadczeń. Organizowane są specjalne ceremonie przy pełni księżyca, obserwacje gwiazd z profesjonalnymi astronomami, nocne kąpiele termalne czy ekskluzywne kolacje odbywające się w całkowitej ciszy pod otwartym niebem. Branża hotelarska zauważyła, że dla wielu klientów noc staje się dziś głównym powodem wyboru konkretnego miejsca.
Widzę tu też pewne praktyczne przyczyny. Upał za dnia zwykle oznacza znacznie przyjemniejszą temperaturę w nocy. Dodajmy do tego zdecydowanie mniejsze tłumy, a okaże się, że to po prostu znacznie przyjemniejsza opcja na spędzanie wolnego czasu. Rozwój noctourismu rodzi jednak nowe wyzwania. Organizacje zajmujące się ochroną środowiska alarmują, że rosnący ruch turystyczny może negatywnie wpływać na naturalne nocne ekosystemy. Szczególnie problematyczne staje się zanieczyszczenie światłem, które utrudnia obserwację nieba i zakłóca funkcjonowanie zwierząt prowadzących nocny tryb życia. Dlatego coraz większą rolę odgrywają inicjatywy promujące ochronę ciemnego nieba oraz odpowiedzialną turystykę nocną.
Źródło: Artful Living, Digital Camera World
