Badania w tej sprawie miały miejsce na terenie cmentarzyska Hunn we wschodniej Norwegii. To tam archeolodzy natrafili na pozostałości nieznanych wcześniej kamiennych kręgów. Odkrycia nastąpiły w miejscu, w którym znajdują się liczne kurhany, jednak dotychczas nie było widać tam podobnych kamiennych konstrukcji. Dopiero usunięcie wierzchniej warstwy gleby ujawniło wyraźne ślady kolistych struktur.
Czytaj też: Prehistoryczny szkielet daje więcej pytań niż odpowiedzi. Archeologiczna zagadka z Niemiec
Wstępne rozpoznanie terenu odbyło się między innymi za pomocą georadaru. Technologia ta pozwala wykrywać struktury znajdujące się pod powierzchnią gruntu bez konieczności prowadzenia wykopalisk w każdym miejscu. Badania ujawniły liczne koliste anomalie, które naukowcy poddali następnie dalszej analizie archeologicznej.
W odkrytym obszarze zidentyfikowali rowy pierścieniowe, czyli ślady dawnych kolistych konstrukcji widoczne w układzie i strukturze ziemi. Mogły wyznaczać granice kurhanów lub kamiennych kręgów. W kilku miejscach światło dzienne również pozostałości, na podstawie których można stwierdzić, że dawniej stały tam pionowe głazy. Jeden z kręgów zawiera ślady po 15 kamieniach, które zostały usunięte. Według badaczy konstrukcja mogła przypominać kręgi znane już z innej części stanowiska.
Znajdujące się tam głazy ważą setki kilogramów, a ich układ nie wydaje się przypadkowy. W wielu kręgach liczba kamieni jest nieparzysta i wynosi na przykład dziewięć, jedenaście, trzynaście lub piętnaście. Dlaczego dawni mieszkańcy stosowali taką zasadę, pozostaje niewyjaśnione.
Jednym z najważniejszych pytań dotyczących odkrycia jest przeznaczenie kamiennych kręgów. W przeszłości podobne konstrukcje uznawało się na przykład jako miejsca zgromadzeń, w których społeczności podejmowały ważne decyzje lub rozstrzygały spory. Jednak obecność ludzkich szczątków w obrębie części kręgów przemawia za ich związkiem z obrzędami pogrzebowymi.
Czytaj też:Żołnierze poszukiwali min, a odnaleźli broń sprzed 600 lat. Wyprzedzała swoje czasy
Prof. Anne Lene Melheim z Muzeum Historii Kultury w Oslo uważa, że przede wszystkim należy traktować je jako pomniki grobowe. Nie można zarazem wykluczyć, iż kręgi mogły pełnić różne funkcje albo powstawać w kilku etapach. Jak wyjaśniają badacze, okrągły ślad mógł powstać podczas przygotowywania miejsca pod budowę monumentu. Inną możliwością jest to, że ziemia została udeptana przez ludzi poruszających się wokół konstrukcji w trakcie ceremonii.
W przypadku części odkrytych struktur istnieją mocne przesłanki wskazujące na obecność stojących kamieni. U podstaw dawnych głazów zachowały się niewielkie skupiska kamieni, które mogły stabilizować ciężkie elementy konstrukcji. Jeśli zaś chodzi o datowanie poszczególnych elementów stanowiska, to tu również trudno o w pełni potwierdzone wnioski. Znane kamienne kręgi i groby w Hunn wiązane są z epoką brązu i epoką żelaza, obejmującymi okres mniej więcej od 1500 roku p.n.e. do 1000 roku n.e. W pobliżu archeolodzy znajdowali również groby z przedmiotami pochodzącymi z okresu rzymskiego, sprzed około 2000-1500 lat.
Źródło: Science Norway
