Speleolodzy odkryli gigantyczną podziemną komorę. Ma kilkanaście pięter wysokości

W jednym z regionów Zachodniego Brzegu, niedaleko osady Ofra, speleolodzy dokonali niezwykłego odkrycia. Przez wąskie, trudno dostępne wejście dostali się do podziemnej przestrzeni, która przez tysiąclecia pozostawała całkowicie odizolowana od świata zewnętrznego. Niestety, to niezwykłe znalezisko może wkrótce zniknąć lub ulec poważnemu uszkodzeniu, ponieważ tamtejsza jaskinia znajduje się na terenie planowanej rozbudowy infrastruktury, co stawia pod znakiem zapytania jej przyszłość.
...

Gigantyczna komora niemal nietknięta przez człowieka

Wymiary odkrytej przestrzeni zapierają dech w piersiach. Jej sklepienie wznosi się na wysokość blisko 40 metrów, co można porównać do dziesięciopiętrowego budynku. Samą komorę o wymiarach 88 na 75 metrów uznano za największą strukturę tego typu w Izraelu.

To jest najwyższa komora jaskiniowa, jaką kiedykolwiek odkryto w Izraelu – tłumaczy Amos Frumkin, dyrektor centrum badań jaskiń HUJI

Najcenniejszą cechą jaskini jest jej dziewiczy stan. Badacze nie natrafili na żadne ślady sadzy, odciski stóp w osadach czy jakiekolwiek oznaki dawnych penetracji. Wszystko wskazuje na to, iż przestrzeń ta była hermetycznie zamknięta przez niezwykle długi czas. Dostęp do niej wymaga specjalistycznego sprzętu i umiejętności wspinaczkowych, dlatego mogą tam wchodzić tylko wykwalifikowane zespoły grotołazów. Wnętrze przypomina naturalną, podziemną katedrę. Stropy i dno pokrywają delikatne formy mineralne, tworząc imponujące krajobrazy. Stalaktyty łączą się ze stalagmitami, formując potężne kolumny. Te speleotemy, czyli nacieki jaskiniowe, powstawały przez tysiące lat w absolutnej ciemności i ciszy.

Czytaj też: Grobowiec Zapoteków w Meksyku. Archeolodzy nie wierzyli w to, co zobaczyli

Badania prowadzi Amos Frumkin z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, który specjalizuje się w hydrologii i rekonstrukcji paleoklimatu. Dla naukowców taki nienaruszony ekosystem to prawdziwy skarb, gdyż pozwala analizować zmiany wilgotności, skład chemiczny powietrza oraz tempo przyrostu minerałów bez konieczności korekty o czynniki ludzkie. Każda warstwa nacieku to zapis zmian klimatycznych regionu, niczym kartka w kalendarzu geologicznym.

Zagrożenie ze strony rozwoju infrastruktury

Główny problem polega na tym, że jaskinia leży dokładnie na obszarze przewidzianym pod inwestycje drogowe i mieszkaniowe. Planowane prace budowlane, w tym kopanie i ewentualne użycie materiałów wybuchowych, mogłyby narazić naturalne sklepienie komory na ogromne obciążenia, bez zachowania odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa. Frumkin przekazał już lokalnym władzom informację o dokładnej lokalizacji jaskini, co wymusi rewizję planów i ostrożniejsze projektowanie.

Czytaj też: Skalne archiwa Ziemi. Co nam mówią o tym, co było i co będzie?

Ochrona takiego miejsca to nie tylko wyznaczenie jego granic. Konieczne jest stworzenie stref buforowych, które oddzielą prace budowlane od podziemnych pustek. Bez takich zabezpieczeń istnieje również realne ryzyko masowego napływu ciekawskich, co nieuchronnie prowadziłoby do zaśmiecania, wandalizmu i zaburzenia delikatnego mikroklimatu – a tym samym zniszczenia głównej wartości naukowej obiektu. Naukowcy postulują, aby dane o rozkładzie jaskiń w regionie, gromadzone od lat, stały się integralną częścią procesów planistycznych. Taka baza wiedzy mogłaby posłużyć deweloperom i urzędnikom jako mapa zagrożeń, umożliwiając rozwój infrastruktury bez dewastacji unikalnych formacji.