Ogromny tyranozaur siał postrach nawet w erze dinozaurów. Paleontolodzy mówią o brakującym ogniwie

Paleontolodzy poinformowali o odkryciu szczątków ogromnego drapieżnego dinozaura z grupy tyranozaurów. Osobnik ten żył na terenie dzisiejszej Ameryki Północnej około 74 mln lat temu. Analiza skamieniałości sugeruje, iż zwierzę mogło być największym przedstawicielem swojej grupy w tamtym okresie, a jednocześnie jednym z najbliższych krewnych późniejszego króla drapieżników, czyli przedstawiciela słynnego gatunku Tyrannosaurus rex.
...

Gigantyczny drapieżnik sprzed 74 milionów lat

Całe badanie opiera się na analizie wyjątkowo dużej kości piszczelowej znalezionej w północno-zachodniej części stanu Nowy Meksyk. Skamieniałość została odnaleziona już w latach 70. XX wieku przez studentów Uniwersytetu Nowego Meksyku w formacji skalnej Hunter Wash, jednak dopiero niedawno została dokładnie przebadana przy użyciu współczesnych metod paleontologicznych. Warstwy geologiczne, z których pochodzi kość, datowane są na około 74 miliony lat, czyli na późny okres kredy.

Czytaj też: W Brazylii znaleziono największy zbiór jaj pradawnego krewnego krokodyli. Mają miliony lat

Zachowana kość ma około 96 centymetrów długości i około 13 centymetrów szerokości. Jej rozmiary stanowią około 80 procent rozmiarów analogicznej kości u największych znanych okazów Tyrannosaurus rex, w tym słynnego szkieletu należącego do osobnika o imieniu Sue. Na tej podstawie naukowcy oszacowali, iż całe zwierzę mogło osiągać mniej więcej 10-11 metrów długości oraz masę bliską 4,7 tony. W momencie swojego życia byłby to najprawdopodobniej największy znany tyranozaur na świecie.

Ponieważ do tej pory odnaleziono jedynie pojedynczą kość, naukowcy nie zdecydowali się jeszcze nadać formalnej nazwy gatunkowej osobnikowi, który znalazł się w centrum ich zainteresowania. Jedna kość nie daje bowiem wystarczającej ilości informacji, aby dokładnie określić jego pozycję w drzewie ewolucyjnym tyranozaurów.

Jaki to gatunek? Paleontolodzy nie chcą się pospieszyć

Znalezisko ma jednak duże znaczenie dla badań nad pochodzeniem największych drapieżników późnej kredy. Przez wiele lat część paleontologów zakładała, że linia prowadząca do T. rex mogła wyewoluować w Azji, a następnie rozprzestrzenić się do Ameryki Północnej. Nowe odkrycie wzmacnia alternatywną hipotezę, zgodnie z którą gigantyczne tyranozaury mogły powstać w południowej części kontynentu Laramidia, czyli dawnego lądu obejmującego zachodnią część Ameryki Północnej w okresie kredy.

Dodatkowe wskazówki w tej sprawie przyniosły wcześniejsze badania opisujące gatunek Tyrannosaurus mcraeensis. Rzeczony drapieżnik żył około 5-7 milionów lat przed pojawieniem się T. rex i osiągał podobne rozmiary. Analizy filogenetyczne sugerują, że był on bardzo bliskim krewnym T. rex i mógł należeć do tej samej linii ewolucyjnej tyranozaurów.

Czytaj też: Dziwaczny dinozaur wyglądał jak z innej planety. Nie przypomina niczego, co znają naukowcy

Badania przynoszą co najmniej jeden kluczowy wniosek: ogromne tyranozaury mogły pojawić się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono. Jeżeli interpretacja naukowców jest poprawna, gigantyczne drapieżniki zaczęły ewoluować w południowej części Laramidii już około 72 milionów lat temu. W tym samym czasie w regionie tym żyły także inne wielkie dinozaury roślinożerne, w tym ceratopsy, hadrozaury i zauropody, które mogły stanowić główną zdobycz dla takich drapieżników. Odkrycie sugeruje również, że ewolucja tyranozaurów była bardziej złożona, niż wcześniej przypuszczano. 

Źródło: Reuters, Scientific Reports

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.