Pierwsza taka konstrukcja na świecie
Przełomowe badania odbyły się we wrześniu ubiegłego roku w ramach współpracy specjalistów z amerykańskiej NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) oraz firmy Northrop Grumman. Naukowcy wykorzystali autonomiczny pojazd podwodny wyposażony w zaawansowany system sonarowy, który umożliwił stworzenie niezwykle dokładnej mapy wraku i jego otoczenia. Dzięki tej technologii powstały szczegółowe modele trójwymiarowe przedstawiające zarówno kadłub okrętu, jak i elementy jego konstrukcji ukryte dotąd pod warstwą osadów i w mętnej wodzie.
Czytaj też: Na środku indonezyjskiej wyspy znaleźli megalit. To obiekt, który powstał dawno temu
Uzyskane dane pozwoliły zobaczyć między innymi fragmenty kadłuba, wewnętrzną strukturę okrętu oraz pole szczątków rozrzuconych wokół wraku. Rozdzielczość obrazów jest na tyle wysoka, że badacze mogą analizować nawet drobne elementy konstrukcyjne, takie jak fragmenty pancerza czy elementy stępki. Według archeologów morskich to pierwszy nowoczesny skan sonarowy, który dostarczył tak szczegółowego obrazu konstrukcji statku.
Okręt USS Monitor był jednym z najbardziej innowacyjnych projektów w historii XIX-wiecznej marynarki. Zaprojektowany przez szwedzko-amerykańskiego inżyniera Johna Ericssona okręt pancerny posiadał obrotową, opancerzoną wieżę z ciężkimi działami. Było to nowatorskie rozwiązanie, które wkrótce stało się standardem w nowoczesnych okrętach wojennych. Jednostka została zwodowana w styczniu 1862 roku i niemal natychmiast odegrała istotną rolę w przebiegu wojny secesyjnej.
Najbardziej znanym epizodem z udziałem USS Monitor była bitwa z konfederackim CSS Virginia podczas bitwy w zatoce Hampton Roads w marcu 1862 roku. Było to pierwsze w historii starcie dwóch okrętów pancernych, które zapoczątkowało nową erę w rozwoju wojny morskiej. Choć pojedynek zakończył się remisem, pokazał, iż drewniane okręty wojenne szybko ustępują miejsca jednostkom opancerzonym.
USS Monitor i jego ostatni rejs
Los USS Monitor przesądził się jeszcze w tym samym roku. W nocy 31 grudnia 1862 roku jednostka, holowana przez inny okręt, wpadła w silny sztorm u wybrzeży przylądka Cape Hatteras. W trakcie gwałtownej burzy do wnętrza zaczęła przedostawać się woda i ostatecznie okręt zatonął. Z 62 członków załogi uratowano 47, natomiast 16 marynarzy zginęło.
Czytaj też: Polscy archeolodzy odkryli cmentarzysko wraków. Przez wieki tonęły tam statki
Wrak pozostawał w nieznanym miejscu przez ponad sto lat. Dopiero w 1973 roku badaczom udało się zlokalizować jego położenie na głębokości około 70 metrów. Dwa lata później obszar ten został objęty ochroną jako pierwszy w Stanach Zjednoczonych narodowy rezerwat morski poświęcony dziedzictwu archeologicznemu. Od tego czasu naukowcy regularnie prowadzą tam badania, a część wydobytych artefaktów – w tym słynną obrotową wieżę artyleryjską – poddano konserwacji w muzeach. Dzięki trójwymiarowym modelom naukowcy mogą analizować zmiany zachodzące na stanowisku, monitorować procesy korozji oraz badać wpływ środowiska morskiego na zachowanie konstrukcji.
Źródło: Smithsonian Magazine, CBS News
