
Powrót polskich archeologów do Libii po trzynastu latach
Odkrycie jest efektem badań podwodnych prowadzonych przez zespół z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie prac zidentyfikowano rozciągający się na ponad sto metrów pas znajdujący się kilka kilometrów na wschód od starożytnego portu. Układ znalezisk sugeruje, iż nie mamy do czynienia z pojedynczą katastrofą morską, lecz z miejscem, w którym na przestrzeni dłuższego czasu dochodziło do wielu katastrof. Według kierującego badaniami dr. Piotra Jaworskiego rozległość stanowiska wyklucza scenariusz jednego zatonięcia i wskazuje na powtarzające się katastrofy jednostek zmierzających do portu.
Czytaj też: Rzymianie bali się zombie. Mieli swój sposób na zmarłych powracających do życia
Wśród odkrytych artefaktów znajdują się między innymi amfory, kotwice oraz element rzymskiej wagi szalkowej: odważnik w formie brązowej główki kobiety wypełnionej ołowiem. Badacze natknęli się również na fragmenty ładunków przewożonych przez statki. W jednej z amfor znaleziono substancję, która może okazać się skrystalizowanym winem, co sugerowałoby, iż jednostka transportowała towary handlowe typowe dla śródziemnomorskich szlaków wymiany. Znaleziska są obecnie poddawane analizom laboratoryjnym.
Stanowisko znajduje się w pobliżu starożytnego portu Ptolemais, jednego z największych miast greckich założonych w północno-wschodniej Libii. Ośrodek powstał pod koniec IV lub w III wieku p.n.e. z inicjatywy władców z dynastii Ptolemeuszy rządzących Egiptem i przez wiele stuleci odgrywał ważną rolę w regionalnej sieci handlowej. Miasto istniało aż do podboju arabskiego w VII wieku, a w późnym okresie rzymskim pełniło nawet funkcję stolicy prowincji Libya Superior.
Cmentarzysko wraków w obrębie stanowiska Ptolemais
Nasi rodacy powrócili do badań w Ptolemais w 2023 roku po trzynastoletniej przerwie spowodowanej wojną domową w Libii. Od tego czasu prowadzą zarówno wykopaliska na lądzie, jak i badania nieinwazyjne oraz podwodne w rejonie dawnego portu. W poprzednich sezonach udało się odkryć między innymi część gospodarczej zabudowy miejskiej rezydencji z zaawansowanym systemem gromadzenia wody oraz zagadkową maskę przedstawiającą ludzką twarz.
Czytaj też: Najstarsza broń palna Europy powstała na długo przed bitwą pod Grunwaldem. Tak się z niej strzelało
Najnowsze wrakowisko może natomiast stać się jednym z najważniejszych stanowisk archeologii podwodnej w tej części Morza Śródziemnego. Archeolodzy podkreślają, iż konieczne będą wieloletnie badania, aby dokładnie ustalić liczbę zatopionych jednostek, ich datowanie oraz charakter przewożonych ładunków. Każdy z takich wraków może dostarczyć bezcennych informacji o starożytnych szlakach handlowych, technikach budowy statków i codziennym funkcjonowaniu portowego miasta, które przez stulecia było jednym z ważnych punktów na mapie antycznego świata.
Źródło: Uniwersytet Warszawski, Nauka w Polsce