Pięć lat temu na Marsie wylądowały marsjańskie łaziki Spirit i Opportunity (ten lądował nieco później). Amerykańska agencja NASA planowała, że misja tych lądowników potrwa trzy miesiące. Jednak oba urządzenia pracują aż do dziś.
Spirit wylądował bezpiecznie na Marskei 3 stycznia 2004 roku (czasu amerykańskiego). Dokładnie trzy tygodnie później dołączył do niego lądownik Opportunity.
- Oba lądowniki miały pracować tylko trzy miesiące. Pracują dwadzieścia razy dłużej - powiedział Ed Eeiler z szefostwa NASA w Waszyngtonie.
Łaziki sporo odkryły. Przesłały ćwierć miliona zdjęć Marsa, przejechały 21 kilometrów, wspięły się na pagórek, zjechały do kraterów, przetrwały także gigantyczne burze piaskowe, które na Marsie nie są niczym nadzwyczajnym. Lądowniki przesłały do NASA 36 gigabajtów różnych danych - wszystko za pośrednictwem sztucznego satelity Marsa - Mars Odyssey.
Na kolejny rok planowane są po cztery misje naukowe dla każdego z lądowników. Naukowcy planują je mimo obawy, że w każdej chwili mogą zepsuć się ważne podzespoły, które uniemożliwią pracę i unieruchomią urządzenia. Inny problem to marsjański pył. Lądowniki nie były czyszczone od wielu miesięcy - czasami robi to marsjański wiatr, który zdmuchuje pył z paneli słonecznych.
Misją lądowników Spirit i Opportunity kierują naukowcy z Jet Propulsion Laboratory, wydziału California Institute of Technology w Pasadenie (Kalifornia). h.k.