Przez dziesięciolecia historia cywilizacji Majów fascynowała badaczy głównie monumentalnymi piramidami, astronomią i zagadkowymi rytuałami. Teraz jednak uwagę środowiska naukowego przyciągnęły zwierzęta, które od tysięcy lat towarzyszyły człowiekowi niemal wszędzie. Chodzi rzecz jasna o psy, które dla Majów były czymś znacznie więcej niż tylko zwierzętami domowymi. Mogły pełnić funkcję przewodników dusz do zaświatów, symboli prestiżu, elementów handlu między miastami, a nawet źródła pożywienia i ofiar rytualnych.
Skomplikowane rytuały, które dotyczyły nie tylko ludzi
Naukowcy od lat próbowali zrozumieć, jakie miejsce psy zajmowały w kulturze Majów. Ale jak tego dokonać, gdy do naszych czasów przetrwało tak niewiele źródeł pisanych? Znaczna część wiedzy o tej cywilizacji została utracona po hiszpańskiej kolonizacji Ameryki Środkowej w XVI wieku, kiedy konkwistadorzy niszczyli święte księgi i artefakty Majów. Jednym z najbardziej znanych świadectw tamtej epoki są zapiski franciszkańskiego biskupa Diego de Landy, który opisywał praktyki religijne Majów, choć sam wcześniej uczestniczył w niszczeniu ich kultury. Według jego relacji psy były wykorzystywane podczas rytuałów ofiarnych, szczególnie w ceremoniach związanych z uprawą kakao. Wspominał między innymi o białych psach z ciemnymi plamami składanych bogom w ofierze.
Czytaj też: Psy towarzyszą nam od tysięcy lat, ale dopiero teraz dowiedzieliśmy się, kiedy zaszła u nich kluczowa zmiana
Dziś archeolodzy próbują oddzielić fakty od kolonialnych interpretacji i coraz częściej znajdują dowody sugerujące, że relacja Majów z psami była niezwykle złożona. W sztuce regularnie pojawiają się przedstawienia psów towarzyszących elitom. Na wazach widzimy psy kroczące pod władcą niesionym przez służbę. Część badaczy interpretuje te sceny jako symboliczne przedstawienie podróży do zaświatów. Według tej teorii psy miały pomagać zmarłym przejść do świata umarłych, podobnie jak w wielu innych dawnych kulturach Ameryki.
Inni naukowcy są jednak bardziej ostrożni. Elizabeth Paris z Uniwersytetu w Calgary uważa, że psy mogły być po prostu ważnym elementem statusu społecznego elit. Niektóre przedstawienia pokazują bowiem zwierzęta ozdobione specjalnymi akcesoriami lub tkaninami, co sugeruje, że mogły pełnić rolę prestiżowych towarzyszy bogatych władców.
Największą rewolucję w badaniach przyniosła jednak nowoczesna analiza chemiczna kości zwierząt odnajdywanych na stanowiskach archeologicznych. Dzięki badaniu izotopów naukowcy są dziś w stanie ustalić, gdzie dane zwierzę się urodziło i czym było karmione. Okazało się, że psy były transportowane pomiędzy odległymi miastami Majów setki kilometrów od miejsca narodzin.
Majowie hodowali psy dla mięsa? Tak sugerują niektóre dowody
Ba, Majowie majwyraźniej prowadzili rozwinięty handel zwierzętami już ponad dwa tysiące lat temu. Archeolodzy podejrzewają, że niektóre miasta mogły specjalizować się nawet w hodowli konkretnych ras lub typów psów przeznaczonych do różnych celów ceremonialnych i społecznych. Transport czworonogów przez górzyste tereny Ameryki Środkowej wymagał ogromnego wysiłku logistycznego. Psy te były zazwyczaj niewielkie i przypominały współczesne chihuahua lub małe rasy typu corgi. Zdaniem części ekspertów mogło to mieć praktyczne znaczenie, ponieważ takie zwierzęta łatwiej było przewozić pomiędzy miastami-państwami Majów.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów badań pozostaje kwestia spożywania psów przez Majów. Ashley Sharpe ze Smithsonian Tropical Research Institute uważa, że psy były regularnie hodowane jako źródło mięsa. Większość odnalezionych szczątków należała do młodych osobników w wieku około roku lub dwóch lat. Na kościach znajdowały się ślady cięcia przypominające techniki oprawiania zwierząt przeznaczonych do jedzenia.
Zdaniem Sharpe psy mogły pełnić rolę podobną do świń w innych częściach świata. W Mezoameryce brakowało dużych udomowionych zwierząt hodowlanych znanych z Europy czy Azji, dlatego psy mogły być jednym z ważniejszych źródeł białka zwierzęcego. To odkrycie zmienia dotychczasowe spojrzenie na gospodarkę Majów, którzy przez lata byli postrzegani głównie jako społeczeństwo opierające się na uprawie kukurydzy i roślin.
Jednocześnie wiele znalezisk wskazuje na rytualny charakter części pochówków psów. W Kaminaljuyu archeolodzy odkryli jamę zawierającą liczne szczątki zwierząt z wyraźnymi śladami rytualnego zabicia. Znalezisko datowane jest na okres suszy, która zagrażała lokalnym zbiornikom wodnym. Badacze przypuszczają, że Majowie mogli składać psy w ofierze bogom, prosząc o deszcz i ochronę miasta przed katastrofą. Ówczesne relacje ludzi z psami były więc prawdopodobnie znacznie bardziej skomplikowana niż współczesne postrzeganie tych zwierząt. Psy mogły jednocześnie być przyjaciółmi człowieka, symbolami bogactwa, uczestnikami rytuałów religijnych, towarem handlowym i źródłem pożywienia.
Źródło:National Geographic
