W kilku sklepach w Teksasie naukowcy z University of Pittsburgh oraz z Baylor University przeprowadzili ciekawe badanie. Autorzy doświadczenia podchodzili do klientów wchodzących do sklepu i pytali, co mają oni zamiar kupić, ile pieniędzy chcą wydać na zaplanowane zakupy
i jaką łączną sumę są gotowi zostawić w kasie. Wychodząc ze sklepu, klienci prezentowali kupione towary, pokazywali paragony i ponownie odpowiadali na pytania.

Jak się okazało, ponad 75% uczestników badania już wcześniej uwzględniało w swoim budżecie niezaplanowane zakupy, dokładnie przewidując, ile pieniędzy zostawią w sklepie. Różnica pomiędzy zaplanowanymi i niezaplanowanymi wydatkami wynosiła przeciętnie zaledwie 47 centów.

Naukowcy doszli do wniosku, że klienci, wybierając się na zakupy, są świadomi, że być może już podczas zakupów przypomną sobie o czymś, co również mieli kupić, że zapewne pojawią się niezaplanowane zachcianki, a nawet liczą się z tym, że mogą podjąć impulsywne decyzje zakupowe.  

Badanie wykazało również, że to, ile nieplanowanych produktów trafi do koszyka, zależy od dwóch kryteriów. Z jednej strony jest to liczba regałów, które musi znaleźć klient, z drugiej strony - impulsywność klienta. Osoby mniej impulsywne trzymają się ustalonego budżetu, nawet jeśli muszą obejść cały sklep. Osoby impulsywne często przekraczają swój budżet, a zdarza się to tym częściej, im większa jest liczba regałów, obok których muszą przejść.   

Nowe dane z pewnością przydadzą się specjalistom od marketingu, lecz na ostateczne wyniki badań zostaną opublikowane dopiero w sierpniu - w magazynie Journal of Consumer Research.

źródło: www.news.pitt.edu