Wkrótce po Wielkim Wybuchu Wszechświat wszedł w zimną i ciemną epokę swojej historii — uległ wówczas tak silnemu ochłodzeniu, że wypełniony został mgłą składająca się z atomów wodoru. Ponieważ w epoce tej nie było jeszcze żadnych gwiazd ani galaktyk, Wszechświat był mroczną zupą z atomów i cząsteczek wodoru. Dopiero pierwsze galaktyki, emitujące wysokoenergetyczne promieniowanie, przyczyniły się do jonizacji tego wodoru, co spowodowało, że wszechświat stał się znowu przezroczysty. Do takich wniosków doszli badacze skupieni wokół Ikuru Iwata z Okayama Astrohpysical Observatory. Wykorzystali oni dane pochodzące z japońskiego teleskopu Subaru umieszczonego na Hawajach, aby przeanalizować obszar położony w gwiazdozbiorze Wodnika. To właśnie w tym odcinku nieba przed kilkoma laty zidentyfikowano grupę młodych galaktyk. 

Najnowsze obiekty są oddalone od naszej gwiazdy macierzystej o około 12 miliardów lat świetlnych. Oznacza to więc, że ich światło pochodzi z czasów, gdy Wszechświat był młodzikiem w wieku około 2 miliardów i właśnie przebył okres „Wieków Ciemnych”. Astronomowie obserwowali te galaktyki za pomocą specjalnego filtra, który przepuszczał jedynie światło o długości fali wynoszącej 360 nanometrów — wielkość ta odpowiada promieniowaniu jonizującemu o długości fali wynoszącej 91.2 nm, które na swojej długiej drodze z galaktyk oddalonych o 12 mld lat świetlnych zostało „wydłużone“ o cztery razy.  

Do tej pory znane były zaledwie dwie galaktyki emitujące promieniowanie UV, pochodzące z tak wczesnego okresu historii Kosmosu — mówią naukowcy. Wyniki tych obserwacji wskazują na to, że galaktyki emitujące silne promieniowanie jonizujące musiały spełniać rolę pochodni, rejonizując ciemny i mglisty Kosmos. Odkrycie pomoże astronomom wyjaśnić, jaki proces doprowadził do końca kosmicznej ery ciemności. JSL

źródło: www.naoj.org