powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Czemu nikt mi nie powiedział, że biwak może tak wyglądać? Natura i minimalizm idą w parze

Przeglądając internet, raz na jakiś czas trafia się na treści, które odmieniają nasze spojrzenie na pewne rzeczy i nawet mogą doprowadzić do rozpalenia zainteresowania jakąś nową tematyką. Gdy ujrzałem ostatnio Shorta pokazującego, jak może wyglądać biwak, z miejsca zakochałem się w firmach Snow Peak i Campingmoon, których akcesoria pokazały jak wyglądają współczesne obozy.

B
Bartosz Gabiś
1h temu·3 minuty·
Czemu nikt mi nie powiedział, że biwak może tak wyglądać? Natura i minimalizm idą w parze

Camping Moon

Chcesz czytać więcej treści jak „Czemu nikt mi nie powiedział, że biwak może tak wyglądać? Natura i minimalizm idą w parze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

W głowie miałem w sumie obrazy z dzieciństwa, nakarmione bajkami i spaniem w ogrodzie pod namiotem oraz kempingi w starym stylu, czyli w tych specyficznych domkach do wynajęcia, które z daleka wyglądają jakby ktoś do dachu zapomniał dorobić reszty budynku. Po czym YouTube zdecydował, sam z siebie, pokazać mi jak to teraz wygląda.

Współczesny biwak, to nie tylko odpoczynek w naturze, ale także kultura minimalizmu oraz nauka powolnego życia

Snow Peak już wcześniej trochę kojarzyłem, gdy kilka miesięcy temu trafiłem na ich linię obozowych lampek w trzech rozmiarach od breloka, przez stołową, po taką do zawieszenia na terenie biwaku. Od razu mnie ujęła prostota połączona z elegancją tego rozwiązania, ale jakoś temat uciekł z mojej pamięci. Aż do momentu, gdy natrafiłem na Shorta profilu Slow_beat, w którym została pokazana bardzo przenośna wersja zestawu do parzenia kawy.

Osoba stojąca za profilem, pokazuje swój sprytny pomysł na bardzo przenośny zestaw do parzenia kawy podczas wyprawy, kiedy miejsce jest równie cenne co zapasy wody. Jest to kombinacja artykułów, które ze sobą działają i składają się na: kubki Snow Peak 300 i 450 mililitrów, silikonową nakładkę na kubek oraz kanister z gazem Campingmoon oraz element bez którego nic nie byłoby możliwe, czyli kuchenka BRS.

Czytaj też: Kemping dla ludzi, którzy mają dość walki z pałąkami. Ten namiot staje w dwie minuty

Ja wiem, że to niewiele, po prostu ktoś przychodzi i parzy sobie kawę, lecz coś bardzo poruszyło mnie w tej wizji, czego nie da się odnaleźć w miejskim życiu, a szczególnie dorosłym, gdzie już nie ma miejsca na lekkomyślne kąpiele w potoku (lodowato). Każdy z elementów tego zestawu wymaga złożenia i rozłożenia, mozolnego. Jeden kubek, drugi, palnik, nakładka kuchenka i tak wszystko po kolei z dźwiękami natury w tle.

Campingmoon

No i nie powiem, trudno się jest nie rozmarzyć i nie wpaść w przeglądanie kolejnych akcesoriów obydwu firm. Na przykład, co to za intrygujące szaleństwo z przenośnym paleniskiem, które jest zaprojektowane warstwowo, dzięki czemu gazy powstałe z płonącego drewna są spalane nim się wydostaną, dzięki czemu wychodzi o wiele mniej dymu? Co prawda, odbiera to trochę frajdy, lecz z drugiej strony wilk syty i owca cała, jest ognisko, gdzie się zechce i oczy nie będą szczypać, aż do bólu.

Z kolei z drugiej strony jest jeszcze inne podejście, bardziej w stylu połączenia przydomowego grilla z wypadem za miasto. Snow Peak idzie na całość w produkcji akcesoriów premium, bez oporów sięgając po materiały premium jak tytan, a do rożna żeliwo, żeby nie marnować wygenerowanego przez ognisko ciepła. Zestaw Takibi Fire Pit, wygląda jak spełnienie marzeń, które da się zapakować do jednej torby, a składa się z zaledwie 6 elementów. Chociaż zawsze można pójść w coś kompaktowego i postawić na płaski palnik.

Snow Peak

Naturalnie, to nie jest nawet początek historii przygotowań, na razie YouTube zamienia mnie powoli w entuzjastę wypadów na biwak i podrzuca kolejnych twórców, którzy podróżują po świecie, znajdując dorywcze prace albo żyją z nagrywania wideo w coraz piękniejszych miejscach. Żeby się wkręcić całkowicie, to chyba najpierw trzeba by było wykonać pierwszy krok i zobaczyć, czy spędzanie nocy jest tak atrakcyjne na jakie wygląd i nie potrzeba do tego nawet tak wybitnych namiotów jak te Snow Peak (tym bardziej, że soje kosztują).

Czytaj też: Gotuje, ogrzewa namiot i świeci w ciemności. Pyronex poleca się na biwak

Niemniej, zaskoczyło mnie najbardziej, jak niewiele potrzeba, żeby sobie przypomnieć o tym, że w codziennej, miejskiej gonitwie łatwo jest zapomnieć o najważniejszym, czyli chwili na pozbieranie myśli. Nie jestem też w tym jedyny, a co więcej, ludzie robią już z tego nawet biznes. Każdego roku odbywają się obozy, podczas których uczestnicy oddają swoje telefony i po prostu cieszą swoją obecność bez technologicznego zgiełku. Ja to bym jednak najchętniej wstał ze słońcem w lesie, nabrał wody z potoku i zaparzył kawę.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Czemu nikt mi nie powiedział, że biwak może tak wyglądać? Natura i minimalizm idą w parze"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX