O nawrocie pogaństwa napisano mnóstwo, ale popadano w dwie skrajności. Z jednej strony od czasów szkolnych tkwi w nas zbitka „966 rok – chrzest Polski”, a reakcja pogańska to tylko epizod. Z drugiej – snuto wizję chciwych duchownych zdzierających dziesięciny i kronikarzy zakonników fałszujących historię.

Przy okazji od czasu do czasu wyciąga się też postać Bolesława Zapomnianego – rzekomego władcy Polski i zwolennika pogaństwa, którego „za karę” usunięto z kart kronik. Ciekawa opowieść, szkoda, że niekoniecznie prawdziwa.

POLSKA CHRZEŚCIJAŃSKA, PEŁNA POGAN

W 1030 r. państwo Piastów nie było wcale pełne chrześcijan. Wprawdzie od chrztu Mieszka I upłynęły 64 lata, ale akcja misyjna szła jak po grudzie. Władca i jego otoczenie wyznawali chrześcijaństwo, założono arcybiskupstwo w Gnieźnie, powstały biskupstwa w Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu, ufundowano kilka klasztorów – i na tym koniec. Poganie nadal byli poganami, jednorazowe skropienie wodą przez biskupa niewiele zmieniało w ich życiu. „Lud przewrotny i nie całkiem chrześcijański” – tak mówiła o swoich poddanych polska królowa Rycheza, żona Mieszka II.

To nie były czasy, gdy księża jeździli po wioskach zbierać dziesięciny. Sam władca z zebranych podatków odstępował Kościołowi jego dolę. Jednak duchowni budzili niechęć z racji tego, że byli „wspólnikami” Piastów. Na pierw-szych polskich władców patrzymy dzisiaj przez różowe okulary – tymczasem nie leżało im na sercu dobro poddanych, ale liczył się sukces własnej dynastii, własnego rodu. Dysponując zastępami zbrojnych, często obcokrajowcami (w tym wikingami ze Skandynawii), najpierw siłą opanowali Wielkopolskę, a potem ruszyli po kolejne ziemie. Mazowsze, Małopolska, Śląsk, Morawy, Łużyce, Grody Czerwieńskie… Utrzymanie armii, wznoszenie grodów, prowadzenie wojen – to wszystko kosztowało i za to wszystko musieli płacić zwykli ludzie.

Władza świecka wspierała chrystianizację w osobliwy sposób. Znana jest relacja o tym, jak Bolesław Chrobry kazał wybijać zęby łamiącym posty i przebijać moszny cudzołożnikom (choć sam miał na koncie bigamię i zdradzanie żony). Raczej nie działo się tak w całym kraju, bo Piastowie nie dysponowali wystarczającymi środkami technicznymi – może co najwyżej w Wielkopolsce albo tylko przy okazji podróży władcy, kiedy wizytował poszczególne dzielnice.

Trudno mówić w tym czasie o państwie polskim jako o jednorodnej całości. Inaczej wyglądała sytuacja w Wielkopolsce, gdzie najdotkliwiej odczuwano rządy Piastów, którzy tam rezydowali i skupiali większość drużyny. Co innego działo się na Śląsku, gdzie pozostawiono dawne elity, choć rozpoczęto dużo inwestycji budowlanych i wciąż dawały się we znaki skutki wojen z Niemcami. Jeszcze inaczej sprawy się miały w Małopolsce, gdzie chrześcijaństwo trzymało się najmocniej. Kiedy w 966 r. Mieszko I przyjmował chrzest, Małopolska znajdowała się jeszcze w granicach państwa czeskiego, którego władcy byli chrześcijanami od kilku pokoleń. Możliwe, że już w tym czasie rezydował w Krakowie biskup.

BOLESŁAW ZAPOMNIANY

Według „Kroniki Wielkopolskiej” (przełom XIII i XIV w.) po śmierci Mieszka II w 1033 r. (data błędna) rządy objął jego najstarszy syn Bolesław, który wypędził matkę i małego brata Kazimierza (to też błąd, Kazimierz miał wówczas 18 lat) do Niemiec. Choć się koronował, to przez swą niegodziwość „źle zakończył życie” i nie włączono go w poczet władców Polski. Relacja ta zawiera wiele nieścisłości, a Bolesława Mieszkowica nie zna żadne inne wcześniejsze źródło.

W 1899 r. historyk Stanisław Kętrzyński zauważył, że Polska faktycznie miała księcia nieznanego krajowym źródłom. Chodziło jednak o Bezpryma, najstarszego syna Chrobrego, zamordowanego w 1032 r. Autor „Kroniki Wielkopolskiej” informacje o nim mógł znaleźć w „Rocznikach hildesheimskich” – tym bardziej że Kętrzyński dopatrzył się podobieństw między obiema relacjami. Jego argumentację wzbogacili późniejsi historycy.

Bolesław Zapomniany niespodziewanie zrobił karierę w opracowaniach popularnonaukowych jako ostatni Piast popierający pogaństwo. Tymczasem naukowcy dopuszczają możliwość, że władca Polski mógł walczyć z chrześcijaństwem, ale chodzi im raczej o Bezpryma.