„Byłem tutaj wcześniej, ale nie z tobą. Nadal odczuwam ból, ale to już koniec. Słońce oświetla ciebie, ale nie wiem jak” - śpiewa wokalista w „nowym” utworze Nirvany „Drown in the Sun”. Tekst i muzyka do złudzenia przypominają oryginalny styl zmarłego w 1994 roku Kurta Cobaina, ale sam muzyk z „odnalezionego” utworu nigdy nie skomponował, nie napisał słów i nigdy nie słyszał. 

„Drown in the Sun” powstał dzięki sztucznej inteligencji, a stoi za nim organizacja non-profit Over the Bridge, która projektem  The Lost Tapes of the 27 Club chce zwrócić uwagę na kwestię zdrowia psychicznego wśród artystów. W tym celu postanowiła symbolicznie przywrócić do życia kilkoro muzyków przez wskrzeszenie ich muzyki. 

Posługując się technologią uczenia maszynowego od Google’a - czyli programem Magenta – udało się stworzyć nowe utworu muzyków, którzy zmarli przedwcześnie, wstępując do tzw. Klubu 27. Najpierw specjaliści IT podali programowi komputerowemu archiwum około 30 utworów Nirvany. Następnie program Magenta przeanalizował pliki pod kątem powtarzających się komponentów, a następnie opracował całkowicie nowy utwór.

Głos wokalisty w „Drowed in the Sun” jest jednak w stu procentach ludzki – zapewnia Eric Hogan, wokalista zespołu Nevermind z Atlanty, grającego covery Nirvany.  

Oprócz „zaginionego” utworu Nirvany, w ramach projektu The Lost Tapes of the 27 Club powstały też trzy inne kawałki, wśród nich „Man, I Know” w stylu Amy Winehouse, „The Roads Are Alive” w stylu The Doors oraz „You’re Gonna Kill Me” pozostający w klimacie muzyki Jimiego Hendrixa. 

Wszyscy muzycy, których muzykę powierzono sztucznej inteligencji, należą do tzw. Klubu 27. Klub 27 zaistniał w popkulturze jako określenie muzyków, artystów i aktorów, którzy zmarli w wieku 27 lat (lub zbliżonym). Wielu z nich odeszło przedwcześnie w wyniku walki z wyniszczającymi nałogami. Większość borykała się także z problemami psychicznymi. 

Kurt Cobain, zmagający się z uzależnieniem od heroiny, popełnił samobójstwo w 1994 roku. Jimi Hendrix (zm. 1970) i Jim Morrison z The Doors (zm. 1971) zgodnie z oficjalnymi doniesieniami zmarli na skutek przedawkowania narkotyków. Przyczyną śmierci Amy Winehouse (zm. 2011) był wstrząs wywołany zatruciem alkoholowym po okresie abstynencji.

Swoją kampanią organizacja Over the Bridge chce zwrócić uwagę na skalę problemów psychicznych, z jakimi mierzą się artyści. Wielu z nich, nie radząc sobie z problemami, sięga po używki. 

Z badania przeprowadzonego przez organizację wynika, że aż 71 procent muzyków zgłasza doświadczanie lęku i ataków paniki, a 68 procent przyznaje, że zmagało się z depresją. Ogromnym problemem są też próby samobójcze. Wśród muzyków i osób pracujących w przemyśle muzycznym dochodzi do nich niemal dwa razy częściej niż w całym społeczeństwie. 

„Dopóki istnieje muzyka popularna, muzycy i ekipy będą zmagać się z problemami psychicznymi na poziomie znacznie przekraczającym ten w ogólnej dorosłej populacji. Ten problem nie został po prostu zignorowany. Został zromantyzowany przez rzeczy takie, jak Klub 27 - grupę muzyków, których stracili życie w wieku zaledwie 27 lat” - piszą pomysłodawcy projektu

„Aby pokazać światu, co zostało utracone w wyniku kryzysu zdrowia psychicznego, użyliśmy sztucznej inteligencji do stworzenia albumu, na stworzenie którego Klub 27 nigdy nie miał szans. Poprzez ten album zachęcamy więcej znawców branży muzycznej do uzyskania potrzebnego wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego, aby mogli dalej tworzyć muzykę, którą wszyscy kochamy. Ponieważ nawet sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi prawdziwego artysty” - podkreśla  Over The Bridge.