Badania w tej sprawie stanowią dzieło naszych rodaków, ponieważ pracami zespołu kieruje Joanna Ciesielska z Uniwersytetu Warszawskiego. Wraz ze współpracownikami skupiła się zarówno na wspomnianej figurze, jak i całym krajobrazie archeologicznym stanowiska. Naukowcy zidentyfikowali niemal 300 stanowisk, dokumentując ślady obecności ludzi na przestrzeni tysięcy lat. Wykorzystali przy tym badania archeologiczne, analizę sztuki naskalnej, badania etnograficzne oraz mapowanie komputerowe. O wynikach swoich działań piszą teraz w Antiquity.
Czytaj też:Spędziły 10,5 tysiąca lat pod wodą. Badacze dotarli do konstrukcji z niemieckiego jeziora
Sama figura należy do najbardziej zagadkowych zabytków tego obszaru. Jest naturalnej wielkości i została wyryta na powierzchni granitowego wzniesienia. A przecież monumentalne przedstawienia władców są w Nubii stosunkowo rzadkie. Badacze porównują ten obiekt z podobnym wizerunkiem króla Szorkarora znajdującym się w Gebel Qeili. Tamtejsza monumentalna rycina stanowi prawdopodobny symbol władzy królewskiej i może wiązać się z granicą państwa Meroe. Naukowcy dopuszczają więc możliwość, jakoby przedstawienie z Miseedy również oznaczało ważny obszar pograniczny.
Jednym z największych problemów okazuje się datowanie. Materiał archeologiczny z okresu od Kerma do czasów Kuszytów, obejmującego mniej więcej lata 1700 p.n.e. – 350 n.e., jest na tym stanowisku stosunkowo skąpy. To właśnie w tym przedziale badacze umieszczają prawdopodobne powstanie monumentalnej ryciny. Brak jednoznacznego kontekstu archeologicznego sprawia, że nie można jeszcze wskazać konkretnego władcy ani dokładnej epoki, w której powstało przedstawienie.
Skała kryje jednak znacznie więcej śladów działalności człowieka. W jej pobliżu widnieją wizerunki lwa, słonia i prawdopodobnie nosorożca, a także mniejsze przedstawienia bydła. Późniejsze społeczności pozostawiły tam krzyże, statki oraz inne postacie. Niektóre z chrześcijańskich rycin wydają się kierować uwagę w stronę kościoła, sugerując, że skała stała się częścią większego krajobrazu sakralnego.
Sam kościół powstał prawdopodobnie w VII wieku. Zamiast usunąć starszy zabytek, budowniczowie włączyli go w nową przestrzeń religijną. Znaleziona ceramika wskazuje na związki z chrześcijańskimi królestwami Nubii, w tym Nobadią i Makurią. Oznacza to, że miejsce, które wcześniej mogło być związane z królewską władzą lub kontrolą pogranicza, zyskało kolejne znaczenie jako chrześcijańskie centrum kultu.
Czytaj też:Telefony z 1939 roku leżały w lesie pod Sochaczewem. Wielkie znaleziska z czasów II wojny światowej
Dzieje tego miejsca nie dobiegły jednak końca wraz ze średniowieczem. Badacze zebrali również lokalne przekazy dotyczące kościoła i okolicznych ruin. Według nich stanowisko było dawniej związane z pielgrzymkami i składaniem ofiar. Z czasem zaczęto przypisywać mu także związki ze złotem, duchami i klątwami. Innymi słowy, skała ze stanowiska Miseeda mogła być niegdyś nośnikiem wizerunku władcy, lecz później stała się częścią chrześcijańskiego miejsca kultu, a współcześnie funkcjonuje również w lokalnych opowieściach o duchach i klątwach.
Źródło:Antiquity
