Na chorobę Parkinsona cierpi ponad 5 mln ludzi na całym świecie. To schorzenie neurodegeneracyjne pojawia się, gdy w mózgu brakuje neuroprzekaźnika zwanego dopaminą, co wynika z uszkodzenia tzw. układu dopaminergicznego. Pacjenci cierpią z powodu problemów z chodzeniem, sztywności i innych zaburzeń ruchu oraz zaburzeń procesów poznawczych.

Jednak jeszcze wcześniej, bo nawet na 10 lat przed wystąpieniem problemów z poruszaniem się pojawiają się inne zaburzenia, obniżające jakość życia pacjenta: zaparcia, nadmierna senność i stany depresyjne. – Oczywiście takie objawy nie są dowodem na istnienie choroby Parkinsona. Jednak u zdiagnozowanych pacjentów możemy zapobiegać tym dolegliwościom, zmieniając ich dietę – mówi dr Samantha Molsberry z Uniwersytetu Bostońskiego, główna autorka badań opublikowanych przez czasopismo naukowe „Neurology”.

Różnorodność na talerzu

W analizie uwzględniono ponad 47 tys. osób, z których część miała wczesne objawy typowe dla choroby Parkinsona. Uczeni sprawdzili też jadłospisy badanych. Dominowały wśród nich dwa reżimy – zmodyfikowana dieta śródziemnomorska (bez nabiału) oraz tzw. Alternative Healthy Eating Index. W obu przypadkach diety zakładały znaczne ograniczenie lub całkowitą eliminację czerwonego mięsa, natomiast podstawę żywienia stanowiło połączenie świeżych warzyw i owoców, produktów pełnoziarnistych, orzechów i zdrowych tłuszczy.

Okazało się, że osoby przestrzegające jednej z tych dwóch diet miały znacznie mniej dokuczliwych objawów, takich jak zaparcia, bóle całego ciała czy depresja. – Nasze badania nie wykazują, że parkinson jest wywoływany przez złą dietę. Są natomiast kolejnym argumentem za tym, by w jadłospisie pacjentów nie zabrakło zdrowych produktów – podkreśla dr Molsberry.

Zdrowe tłuszcze to jeden z najważniejszych składników diety. Powinniśmy spożywać je codziennie, ponieważ nie potrafimy ich sami wytworzyć. Ryby zawierają dużo kwasów omega-3, ponieważ jedzą duże ilości alg. Natomiast nasza dieta obfituje głównie w kwasy omega-6 i 9. Nienasycone kwasy tłuszczowe są podstawowym budulcem mózgu, dlatego są mu potrzebne do prawidłowego działania. Naukowcy udowodnili, że kwasy omega-3 mogą chronić przed depresją oraz chorobami neurodegeneracyjnymi, w tym przed parkinsonem. Poza tym są one niezbędne do prawidłowej pracy serca i układu odpornościowego.

Zdrowie w jelicie

Zrównoważona dieta jest też ważna dla zamieszkujących nasze jelita bakterii. Ich obecność i skład gatunkowy ma kluczowe znaczenie nie tylko dla procesów trawiennych, ale też dla dobrostanu całego organizmu. Jeśli nasza mikroflora jelitowa jest „niedożywiona”, stajemy się bardziej podatni na choroby.

Możliwe, że to właśnie w jelitach rozpoczyna się choroba Parkinsona. Dochodzi w niej do zniszczenia komórek produkujących dopaminę w mózgu, co prowadzi do stopniowej utraty kontroli nad ruchami mięśni. W chorych neuronach pojawiają się nieprawidłowe skupiska białek, zwane ciałami Lewy’ego. Prof. Heiko Braak z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie zaobserwował, że występują one także w neuronach jelitowych.

Chorobę Parkinsona mogą wywoływać wirusy albo toksyny znajdujące się w pożywieniu. Patologiczne zmiany pojawiają się najpierw w jelicie, a potem przenoszą się poprzez nerw błędny – swoistą autostradę, łączącą nasze narządy wewnętrzne z mózgiem – i dopiero wtedy pojawiają się charakterystyczne objawy. Czy tak jest rzeczywiście? Badania nad tym cały czas trwają.

CZYTAJ TEŻ: