Dwa międzynarodowe zespoły naukowców znalazły dowody na to, że do podobnego uderzenia tsunami na Oceanie Indyjskim doszło przed 600-700 laty. Na wyspie Phra Thong, położonej na północ od tajlandzkiej wyspy Phuket, grupa naukowców skupiona wokół Kruawun Jankaew znalazła ślady tsunami, które miały miejsce o wiele wcześniej, niż ostatnie trzęsienie ziemi. W roku 2004 olbrzymie fale osiągnęły na tej wyspie wysokość 20 metrów i przeniknęły na odległość dwóch kilometrów w głąb lądu, pozostawiając w ten sposób warstwy piasku o grubości 20 cm – przede wszystkim w kanałach, które odwadniały porośnięte trawą bagniste równiny. 

     W takich kanałach na całej wyspie pokłady powstałe w wyniku działania wcześniejszych tsunami przetrwały, gdyż uniknęły niszczącego działania erozji. Warstwy piasku będące pozostałością tsunami z roku 2004 w ciągu trzech lat zostały pokryte pięciocentymetrową warstwą błota. W ciemnej, torfowej glebie naukowcy z łatwością zauważyli jasną warstwę piasku. W 20 ze 150 zebranych próbek naukowcy odkryli nawet cztery takie warstwy. Za pomocą datowania radiowęglowego ustalono, że mają one od 550 do 700 lat. Badacze twierdzą, że wczesne warstwy są pozostałością tsunami, którego siła musiała być podobna do siły kataklizmu sprzed czterech lat.

     Drugi zespół naukowców, któremu przewodziła Katrin Monecke, odkrył, że podobne pokłady piasku znajdują się w dzisiejszej indonezyjskiej prowincji Aceh na wyspie Sumatra. Naukowcy pobrali również próbki z kanałów odwadniających położonych na glebach marszowych w pobliżu brzegu. W ten sposób znaleziono dowody, że obszar ten w okresie pomiędzy 1290 a 1400 r. n.e., a także pomiędzy 780 a 990 r. n.e. nawiedziło silne tsunami

     Oba zespoły naukowców wnioskują, że trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,2 powracają śednio co 600 lat. Byłoby to również wyjaśnieniem olbrzymiej siły niszczącej trzęsienia ziemi. Zgodnie z wynikami tych baań kolejnego uderzenia równie silnego tsunami można oczekiwać dopiero za ponad pół tysiąclecia. Ryzyko zasiedlania morskiego brzegu jest więc niewielkie, jednak z drugiej strony mieszkańcy innych brzegów Oceanu Indyjskiego muszą się liczyć z niebezpieczeństwem, nawet jeśli w kronikach historycznych dotyczących ich obszarów nie ma wzmianek o podobnych katastrofach. JSL  

źródło: uwnews.org