powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Archeolodzy odkryli zaginioną rzymską osadę. W tle znalazł się tajemniczy pożar

Wykopaliska odbywające się w Szwajcarii doprowadziły do odkrycia pozostałości nieznanej wcześniej osady z czasów rzymskich. Na stanowisku uczestnicy badań zidentyfikowali pozostałości dużego murowanego budynku, ślady obróbki metalu oraz warstwę związaną z gwałtownym pożarem. Teraz próbują ustalić, czym dokładnie był obiekt i co doprowadziło do jego zniszczenia.

A
Aleksander Kowal
1h temu·3 minuty·
Archeolodzy odkryli zaginioną rzymską osadę. W tle znalazł się tajemniczy pożar

fot. D. Rogantini-Temperli

Chcesz czytać więcej treści jak „Archeolodzy odkryli zaginioną rzymską osadę. W tle znalazł się tajemniczy pożar"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Odkrycie miało miejsce w Ligornetto w kantonie Tessyn. Badania archeologiczne rozpoczęły się w czerwcu, przed rozpoczęciem budowy nowego budynku mieszkalnego. Wykopaliska objęły około 500 metrów kwadratowych terenu położonego pomiędzy Via Mastri a niewielkim ciekiem wodnym biegnącym wzdłuż dzisiejszej Via Passeggiata. Prace prowadzi Służba Archeologiczna Urzędu Dziedzictwa Kulturowego Tessynu. 

Czytaj też: Syberyjski grób wojownika zawierał nieznany typ broni. Archeolodzy nie wiedzą, czym była

Najstarsze odkryte ślady działalności człowieka w tym miejscu pochodzą jeszcze sprzed narodzin Jezusa. Archeolodzy natknęli się na pozostałości drewnianych konstrukcji. Znacznie większe zmiany nastąpiły jednak w II wieku. Wówczas teren został wyrównany, a w jego miejscu pojawił się duży budynek wykonany z kamienia i cegły.

Dotychczas badacze zidentyfikowali w nim co najmniej sześć pomieszczeń. Konstrukcja miała około ośmiu metrów szerokości i co najmniej 11 metrów długości, choć jej zachodnia część znajduje się poza obszarem prowadzonych obecnie wykopalisk. Od południa budynek posiadał portyk o szerokości około trzech metrów. Z tyłu znajdowały się między innymi dwa pomieszczenia o powierzchni około 16 i 20 metrów kwadratowych. 

Nie jest jasne, do czego dokładnie służyła konstrukcja. Archeolodzy zwracają uwagę na brak palenisk i innych elementów typowych dla budynków mieszkalnych. Wszystko wskazuje więc na to, iż nie był to przede wszystkim dom. Znaleziska z jego otoczenia sugerują raczej, że w tym miejscu prowadzono działalność gospodarczą i rzemieślniczą. Co ciekawe, w warstwach datowanych na II i III wiek znajdowała się duża ilość żużlu żelaznego oraz odpadów powstałych podczas pracy z brązem. Biorąc pod uwagę ich ilość, można założyć, że w bezpośrednim sąsiedztwie budynku odbywała się działalność metalurgiczna prowadzona na dużą skalę.

Za budynkiem archeolodzy odkryli również przestrzeń wykorzystywaną prawdopodobnie do celów rolniczych i rzemieślniczych. Znalezione dołki po słupach pozwalają sądzić, iż mogły znajdować się tam lekkie konstrukcje lub tymczasowe zadaszenia. Uczestnicy ekspedycji mówią także o niewielkiej ścieżce wykonanej z ponownie wykorzystanych cegieł. Mogła służyć jako przejście, a jednocześnie wyznaczać granicę jednej z działek.

Czytaj też:Tajemnicze kamienne kręgi wysoko w Andach frapują uczonych. Jakie było ich przeznaczenie?

Największą zagadką pozostaje jednak pożar, który zakończył funkcjonowanie kompleksu. Do katastrofy doszło prawdopodobnie w III wieku. Archeolodzy znaleźli rozległe warstwy węgla drzewnego, a podczas pożaru zawalił się ceglany dach budynku. Zachowane pozostałości pozwalają dokładnie prześledzić skalę zniszczenia. Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, co było przyczyną pożaru. Sam fakt jego wystąpienia jest dobrze udokumentowany archeologicznie, lecz nie ma jeszcze dowodów pozwalających stwierdzić, czy był to przypadek, czy też budynek uległ zniszczeniu w wyniku celowego działania. Naukowcy nie przesądzają więc, co wydarzyło się w III wieku.

Jako że Ligornetto i cały region Mendrisiotto były zamieszkane przez ludzi przez wiele stuleci, to sprawy przybierają nawet ciekawszy obrót. W czasach rzymskich obszar znajdował się w strefie wpływów ważnych ośrodków miejskich, między innymi Como i Mediolanu. W pobliżu znajdują się także inne stanowiska archeologiczne, w tym rzymska willa San Pietro di Stabio, położona mniej niż kilometr od nowych wykopalisk. Nowe odkrycia powinny więc pomóc lepiej zrozumieć, jak wyglądało życie poza największymi rzymskimi miastami. Szczególnie istotne może być ustalenie, jaką rolę odgrywało rzemiosło i przetwórstwo metali w lokalnej gospodarce oraz jak wyglądały relacje pomiędzy mniejszymi osadami a większymi ośrodkami regionu.

Źródło: Archaeology News

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Archeolodzy odkryli zaginioną rzymską osadę. W tle znalazł się tajemniczy pożar"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX