powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

Poznajcie Microducka. Ten uroczy robocik chętnie nauczy się nowych sztuczek

Robotyka i zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego nadal kojarzą się raczej z chłodnymi laboratoriami niż z domowym zaciszem. Tymczasem od dłuższego już czasu robotyka wchodzi pod strzechy coraz śmielej i to nie tylko w postaci poważnych humanoidów. Coraz więcej pojawia się uroczych robotów, nastawionych na zabawę i zapewnienie nam towarzystwa.

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
Poznajcie Microducka. Ten uroczy robocik chętnie nauczy się nowych sztuczek
Chcesz czytać więcej treści jak „Poznajcie Microducka. Ten uroczy robocik chętnie nauczy się nowych sztuczek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Francuskie studio Pollen Robotics – spółka zależna słynnego giganta AI Hugging Face – wchodzi na rynek z produktem, obok którego po prostu nie da się przejść obojętnie. Ich najnowsze dzieło to Microduck, czyli miniaturowa maszyna wyglądająca trochę jak kaczka, która zabawnie kołysze się na boki, zbiera dziobem drobne przedmioty i udowadnia, że zaawansowana nauka robotyki może przynieść całą masę frajdy.

Miniaturowy korpus z potężnym zapleczem technologicznym

Choć ten żółty maluch wygląda jak uroczy rekwizyt ze sklepu z zabawkami, pod jego obudową kryje się zaskakująco skomplikowana inżynieria. Urządzenie waży zaledwie 800 gramów i mierzy niecałe 25 centymetrów wysokości, ale do sprawnego poruszania się wykorzystuje aż 15 precyzyjnych silników. Zamiast statycznej bryły stojącej na biurku otrzymujemy robota mobilnego, zdolnego do pełnej interakcji ze swoim otoczeniem.

W przodzie obudowy zamontowano kamerę, zaawansowany czujnik LiDAR oraz dwa moduły IMU (akcelerometry i żyroskopy), które na bieżąco monitorują położenie przestrzenne kaczki. Do tego dochodzi wbudowany mikrofon i głośnik, pozwalające na swobodną interakcję głosową. Dziób robota pełni z kolei rolę zintegrowanego chwytaka, pozwalając na podnoszenie małych zabawek.

Dla osób, które nie znają się na robotyce albo są w tym temacie dopiero na początku drogi, Microduck przygotował kontroler. Za jego pomocą można sterować robotem już od momentu wyjęcia go z pudełka. Fabrycznie wgrano mu też siedem rodzajów ruchów, potrafi więc chodzić, przysiadać, kucać, samoczynnie podnosić się po upadku, a nawet wchodzić w interakcję z innymi egzemplarzami czy obiektami wyposażonymi w znaczniki NFC. Co ciekawe, tradycyjne stopy można w każdej chwili wymienić na specjalne kółka przypominające wrotki, całkowicie zmieniając mechanikę jego ruchu.

Wirtualny symulator i otwarty kod dla każdego

Prawdziwa siła Microducka leży jednak w jego warstwie programistycznej, bo w rzeczywistości jest to nic innego, jak pełnoprawna platforma testowa dla początkujących inżynierów i pasjonatów AI. Cały proces uczenia odbywa się w oparciu o środowisko symulacyjne na komputerze stacjonarnym. Twórcy udostępniają otwartoźródłowy zestaw programistyczny oraz kompletny stos do uczenia przez wzmacnianie.

Innymi słowy – programista najpierw projektuje i trenuje nowe zachowania kaczki w bezpiecznym, wirtualnym świecie na ekranie monitora. Gdy algorytm opanuje nową sztuczkę, na przykład omijanie skomplikowanych przeszkód czy sprawniejsze łapanie konkretnych przedmiotów, nowo wypracowany model wysyła się bezprzewodowo do fizycznego Microducka, by obserwować jego zachowanie w świecie rzeczywistym. To idealny most łączący czystą teorię kodowania z namacalną, fizyczną praktyką.

Czytaj też:Nostalgia w najmniejszym możliwym wydaniu. Tamagotchi powraca w nieoczekiwanym stylu

Na tym jednak zalety się nie kończą. Mimo zaawansowania twórcy postawili na dostępność, a takową da się osiągnąć nie tylko przez otwarty kod, ale też cenę. W ten sposób ta robotyczna kaczuszka dostępna jest w czterech dopracowanych wariantach kolorystycznych, a każda z nich kosztuje 399 dolarów.

W porównaniu do profesjonalnych zestawów deweloperskich to niezwykle atrakcyjna propozycja, która ma szansę przyciągnąć do świata robotyki zupełnie nowe pokolenie twórców. Producent planuje rozpocząć pierwsze wysyłki gotowych urządzeń do klientów w Ameryce Północnej oraz Europie jeszcze przed tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia.

Demokratyzacja nauki zamiast tysięcy dolarów na koncie

Nie da się nie zauważyć, że Pollen Robotics idzie zupełnie inną drogą niż lwia część rynku robotycznego. Większość gigantów stawia na konstrukcje wyceniane na dziesiątki tysięcy dolarów. Oczywiście są też roboty domowe znacznie tańsze, ale to właśnie podejście, które pokazuje nam Pollen Robotics naprawdę przybliża robotykę do przeciętnego człowieka.

Czytaj też: Ta funkcja smartfona miała pomóc z zapamiętywaniem. Tymczasem jedynie nam, szkodzi

Otwarty kod źródłowy i platforma do wymiany doświadczeń mają zachęcać pasjonatów z całego świata do dzielenia się własnymi napisanymi schematami ruchowymi i rozwiązaniami programistycznymi.

Źródło:Pollen Robotics

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Poznajcie Microducka. Ten uroczy robocik chętnie nauczy się nowych sztuczek"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX