Największa prehistoryczna osada w Irlandii zmienia historię. Naukowcy nie mieli pojęcia, z czym mają do czynienia

Archeolodzy odkopali w irlandzkim krajobrazie coś znacznie większego niż zwykłe grodzisko. To odkrycie, które wpływa na rozumienie nie tylko dziejów Zielonej Wyspy, ale i całego północnego skraju Europy. Ukryte przez stulecia na wzgórzach hrabstwa Wicklow miejsce okazuje się być nie pojedynczym stanowiskiem, a rozległym prehistorycznym kompleksem o skali, która dotąd wydawała się niemożliwa dla tej części świata. Brusselstown Ring to nazwa, która od niedawna pojawia się w najważniejszych archeologicznych doniesieniach. Chociaż pozostałości istniały na widoku od zawsze, dopiero nowoczesne metody badawcze, w tym skanowanie laserowe, pozwoliły dostrzec prawdziwy rozmach tego miejsca.
...

Grodzisko na skalę, która łamie wszelkie wyobrażenia

Rozmiary tego miejsca są oszałamiające. Samo centralne grodzisko zajmuje obszar ponad 41 hektarów, a gdy doda się do niego sąsiednie, neolityczne założenie Spinans Hill 1, które tworzy zewnętrzny pierścień obronny, całość rozpościera się na 131 hektarach. Dla porównania, to niemal dwukrotność powierzchni Watykanu. Naukowcy zidentyfikowali tu ślady ponad 600 potencjalnych platform, na których stały domy. Tylko w wewnętrznym pierścieniu jest ich 98, a pozostałe rozmieszczono między dwoma szeroko rozstawionymi wałami obronnymi. Struktura Brusselstown Ring jest wyjątkowa. Charakterystyczne dla niego są dwa oddalone od siebie wały, obejmujące więcej niż jeden szczyt wzgórza. Takie rozwiązanie jest niezwykle rzadkie, nawet w kontekście późnej epoki żelaza w kontynentalnej Europie. Miejsce to leży w samym sercu tzw. „Stolicy Grodzisk Irlandii”, rejonu Baltinglass, który był intensywnie użytkowany i przekształcany przez niemal trzy tysiąclecia.

Czytaj też: Odnaleźli naszyjnik mezopotamskiego bóstwa. Bezcenny skarb był ukryty w ruinach starożytnego miasta

Prace wykopaliskowe, prowadzone przez zespół Dirka Brandherma i Cherie Edwards, miały na celu sprawdzenie, czy rozmiar domu przekładał się na status jego mieszkańców. Badacze celowo wybrali platformy o różnej średnicy, od 6 do 12 metrów. Wyniki analiz, szczególnie datowania radiowęglowego, były zaskakujące. Okazało się, iż domy wszystkich rozmiarów istniały i były zamieszkiwane w tym samym okresie, między około 1210 a 780 rokiem p.n.e., a niektóre funkcjonowały jeszcze na początku epoki żelaza. Co więcej, nie znaleziono materialnych dowodów na różnice w zamożności czy pozycji społecznej pomiędzy mieszkańcami mniejszych i większych konstrukcji.

Wyniki datowania radiowęglowego pokazują, że domy wszystkich rozmiarów były zajmowane równocześnie, i nie znaleziono żadnych zauważalnych różnic w zespołach artefaktów związanych z każdą strukturą. Chociaż wstępne, te ustalenia są zgodne z szerszymi wzorcami obserwowanymi w innych miejscach mieszkalnych z epoki brązu w Irlandii, które podobnie nie wykazują materialnych dowodów zróżnicowania bogactwa ani hierarchii społecznej. – relacjonuje Edwards

Ślad zaawansowanego myślenia o wspólnocie

Jedno z najbardziej intrygujących znalezisk nie jest domem. To nietypowa, płaska konstrukcja obramowana dużymi kamieniami, odkryta w pobliżu jednego z wykopów. Jej kształt i wymiary odpowiadają cysternom na wodę znanym z terenów Europy kontynentalnej z epoki brązu i żelaza. Jeśli dalsze badania potwierdzą, że to rzeczywiście cysterna, będzie to pierwsza taka struktura odkryta w irlandzkim grodzisku. Jej istnienie wskazywałoby na zaawansowany poziom planowania i koordynacji działań na rzecz całej społeczności. Zapewnienie wody dla potencjalnie setek lub nawet tysięcy mieszkańców wymagało przecież myślenia wykraczającego poza jednostkowe gospodarstwo domowe. To odkrycie otwiera drogę do pytań o inne, nieodkryte jeszcze elementy infrastruktury, jak drogi czy wspólne magazyny.

Czytaj też: Starożytne warsztaty i rzymska nekropolia w jednym miejscu. Delta Nilu skrywała wyjątkowe struktury

Znaczenie Brusselstown Ring wykracza daleko poza lokalny kontekst. Dokonane odkrycie sugeruje, iż procesy proto-miejskie w północnej Europie mogły rozpocząć się niemal 500 lat wcześniej, niż dotąd sądzono. Około 1200 roku p.n.e. na wzgórzach Irlandii zaczęły powstawać skupione osady, zupełnie odmienne od typowych, rozproszonych gospodarstw. Osada funkcjonowała przez wieki, by zostać opuszczoną około III wieku p.n.e. Co ciekawe, ten upadek nie pokrywa się bezpośrednio ze zmianami klimatycznymi w kierunku chłodniejszego i bardziej wilgotnego okresu, które rozpoczęły się około 750 roku p.n.e. Przyczyny wyludnienia pozostają tajemnicą: czy kryje się za nimi konflikt, przemiany gospodarcze, czy może migracja?