Pod wodą spoczywała fenomenalnie zachowana siekiera. To ewenement dla europejskiej archeologii

W szwajcarskim porcie nad Jeziorem Bodeńskim, w miejscowości Steckborn, rozegrały się wydarzenia, które (niedosłownie) przeniosły ich uczestników o prawie 5000 lat wstecz. Podczas prac przygotowawczych do pogłębiania dna portu archeolodzy ujrzeli bowiem niemal kompletną neolityczną siekierę, pochodzącą sprzed około 4800 lat. Jak wykazały dalsze ekspertyzy, to jedno z niewielu tak dobrze zachowanych narzędzi pochodzących z epoki kamienia, jakie kiedykolwiek znaleziono w Europie.
Pod wodą spoczywała fenomenalnie zachowana siekiera. To ewenement dla europejskiej archeologii

W porcie Steckborn konieczne stały się prace pogłębiające, gdyż niskie poziomy wody i osady utrudniały żeglugę. Ze względu na znane wcześniej ślady prehistorycznych osad nad jeziorem, biuro archeologiczne z Thurgau (Turgowii) przeprowadziło kontrolowane wykopaliska pod wodą, odsłaniając warstwy osadów zawierające fragmenty neolitycznych osad, kości zwierząt, ceramikę i narzędzia kamienne.

Czytaj też: Kobiety stawały tam naprzeciw zwierzęcych bestii. Mozaika zdradza realia starożytnego Rzymu

Wśród tych znalezisk wyróżniała się właśnie siekiera z epoki neolitu, której drewniany trzonek i kamienna głownia są zachowane w znakomitym stanie. Dzięki datowaniu radiowęglowemu badacze ustalili, iż narzędzie powstało około 2800 roku  p.n.e., co umieszcza je w późnym okresie neolitu w tej części Starego Kontynentu. 

Drewniany trzonek wykonano z jesionu, czyli drewna cenionego już wtedy za wytrzymałość i elastyczność. Z kolei kamienna głowica siekiery została utworzona z prasinitu, a więc twardej i wytrzymałej skały metamorficznej. Choć materiał ten jest znany w rejonie Alp, naukowcy uważają, że został pozyskany z osadów morenowych znajdujących się lokalnie, co świadczy o dobrej znajomości lokalnego środowiska przez ówczesnych ludzi.

Tego typu narzędzia były wyjątkowo przydatne w codziennym życiu społeczności neolitycznych. Służyły do ścinki drzew, obróbki drewna, budowy konstrukcji palowych, a nawet mogły mieć znaczenie symboliczne w czasach, gdy osady nadbrzeżne zaczynały przekształcać się w trwałe społeczności rolnicze. Liczne osady palowe wokół Jeziora Bodeńskiego pokazują, że ludzie w tym rejonie rozwijali złożone, mieszane strategie zdobywania pożywienia poprzez rolnictwo, hodowlę, rybołówstwo i zbieractwo.

Czytaj też: Kairskie archiwum skrywało nieznane nauce dzieło Empedoklesa. To on stworzył koncepcję czterech żywiołów

Zachowanie tak starego narzędzia w jednym kawałku stanowi prawdziwy rarytas w archeologii. Warunki podmokłe i bogate w osady jeziorne sprzyjają konserwacji materiałów organicznych, które na zwykłych stanowiskach ulegają zwykle rozkładowi. Dzięki temu nie tylko sam kamienny kraniec siekiery, ale i cała konstrukcja z trzonkiem przetrwała tysiąclecia, dając badaczom nieoceniony wgląd w technologię oraz materiały używane przez społeczności neolityczne. Po wydobyciu artefakt został poddany starannej konserwacji i restauracji, a następnie trafił do stałej ekspozycji Muzeum Archeologicznego w Frauenfeld. 

Źródło: Kanton Thurgau

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.