Jaskinia z Wysp skrywała prehistoryczne DNA. Naukowcy odczytali je po 11 000 lat

Głęboko w jednej z jaskiń na terenie Cumbrii w północnej Anglii czas zatrzymał się jedenaście tysięcy lat temu. Przynajmniej dla szczątków pewnej osoby, spoczywających tam przez cały ten czas. Dopiero teraz, dzięki najnowszym metodom badawczym, udało się wydobyć na światło dzienne niezwykłą opowieść z nimi związaną. Dokonane odkrycie znacząco przesuwa naszą wiedzę o najwcześniejszych dziejach osadnictwa na tych terenach, tuż po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia.
...

Lokalny archeolog i odkrycie stulecia

Pierwszoplanową rolę w całej historii odegrał Martin Stables z miejscowości Great Urswick. To właśnie on, kierowany pasją do lokalnej przeszłości, w lipcu 2016 roku rozpoczął wykopaliska w jaskini Heaning Wood Bone Cave. Efekt jego pracy przerósł najśmielsze oczekiwania i na zawsze zapisał się w annałach brytyjskiej archeologii. Po trzech latach intensywnych badań międzynarodowemu zespołowi z University of Lancashire udało się wydobyć i przeanalizować wydobyte DNA. Wyniki były przełomowe: szczątki należały do małej dziewczynki, która zmarła w wieku zaledwie 2,5-3,5 roku. Datowanie wskazało na około 11 000 lat wstecz, co czyni ten pochówek nie tylko najstarszym na północy wyspy, ale i trzecim najstarszym w całej północno-zachodniej Europie z okresu mezolitu.

Czytaj też: Kamienna pieczęć, czyli wyjątkowy dowód na ekspansję Królestwa Judy. Co ujawniły ekspertyzy?

Minęło prawie 10 lat, odkąd rozpocząłem wykopaliska w lipcu 2016 roku i nie mogłem sobie wyobrazić podróży, którą odbyłem. To tak, jakbym cofnął się w czasie do 9000 r. p.n.e. – wspomina Stables

Poszukiwacz, czerpiąc z lokalnego dialektu, nadał szczątkom nazwę „Ossick Lass”, na zawsze wiążąc dziecko z miejscem jego odnalezienia. Ale sam ten fakti to nie wszystko. W grobie znajdował się także perforowany ząb jelenia oraz kilka koralików. Datowanie radiowęglowe tych przedmiotów potwierdziło, iż pochodzą z tego samego okresu co szczątki, czyli sprzed 11 000 lat. Ich obecność to mocny argument za tym, że mamy do czynienia z przemyślanym, pełnym szacunku pochówkiem. Znaleziska, o jakich mówimy, otwierają fascynującą dyskusję na temat wierzeń i praktyk pogrzebowych dawnych łowców-zbieraczy. Dla wielu współczesnych społeczności o podobnym trybie życia jaskinie stanowią swoistą bramę do świata duchów. Być może podobne przekonania kierowały wczesnymi mieszkańcami północnej Europy, gdy wybierali te naturalne schronienia jako miejsca ostatniego spoczynku dla swoich bliskich.

Jaskinia, która pamięta tysiąclecia

Okazuje się, że Heaning Wood Bone Cave służyła jako miejsce pochówku dla wielu pokoleń. Badania ujawniły, iż spoczywało w niej co najmniej osiem osób z trzech odrębnych epok prehistorycznych. Oprócz szczątków dziewczynki z wczesnego mezolitu (ok. 11 000 lat temu), znaleziono też pochówki z wczesnego neolitu (ok. 5500 lat temu) oraz z wczesnej epoki brązu (ok. 4000 lat temu). Taka ciągłość użytkowania przez tysiąclecia sugeruje, jakoby jaskinia miała szczególne, być może sakralne znaczenie dla kolejnych społeczności. Można spekulować, że wiedza o tym miejscu była przekazywana ustnie, choć bezpośrednich dowodów na to nie ma. Faktem jest, iż kolejne pokolenia ludzi oddawały tam swych zmarłych.

Czytaj też: Miecz z epoki brązu dowodem na kunszt dawnych mistrzów. Niesamowite odkrycie w Bawarii

Północna Brytania nie obfituje w tak stare ludzkie szczątki. Niszczycielska siła plejstoceńskich lodowców dosłownie zmiotła z powierzchni większość śladów najwcześniejszego osadnictwa. Dotychczasowe znaleziska koncentrowały się głównie na południu Anglii i w Walii, gdzie lód nie sięgnął. Do czasu odnalezienia „Ossick Lass” miano najstarszego mieszkańca północy należało do pochówku z jaskini Kent’s Bank Cavern, datowanego na 10 000 lat. Różnica tysiąca lat to w skali prehistorii ogromna przepaść, która pozwala archeologom cofnąć się znacząco w mapowaniu ludzkiej obecności w regionie. Precyzyjne określenie tożsamości dziecka z tak odległych czasów to osiągnięcie, które jeszcze niedawno było niemożliwe. Postęp w technikach ekstrakcji i analizy pradawnego DNA otwiera przed badaczami zupełnie nowe możliwości.