Wielokrotnie powtarzane sekwencje ruchu stają się trwałym składnikiem osobowości. Dzięki temu, każdy kto świadomie i z zaangażowaniem uprawia dalekowschodnie sztuki walki, poznaje siebie i innych, uczy się pokonywać własne ograniczenia, lepiej radzi sobie z nieprzewidzianymi przeciwnościami losu, docenia znaczenie konsekwencji w działaniu i cierpliwości w realizacji podejmowanych starań. Korzystając z tak solidnej podstawy, łatwiej jest rozwijać w sobie umiejętność zachowania dystansu do spraw dnia codziennego. Łatwiej jest też oddzielać rzeczy ważne od pilnych. I zamiast pozwalać sobie na nieprzewidywalne reakcje, podejmować dobre decyzje i wybierać świadome odpowiedzi na wyzwania rzeczywistości.

Twoja misja w etapach

Żeby snuć marzenia i realizować plany, nie wystarczy być proaktywnym. Warto wiedzieć, po co się do nich podchodzi. Odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką życiową misję chcemy realizować, po co żyjemy, skąd biorą się nasze pragnienia, jakie wartości są dla nas ważne.

 

Takiego ćwiczenia nie wykonujemy tylko raz, jest to zadanie na całe życie. Można wyznaczyć sobie jakiś stały termin, w którym będziemy sprawdzać, jak zmienia się nasza życiowa rola, jak bardzo jest w danym momencie dla nas ważna, jak ją realizujemy. Jakie cele chcielibyśmy realizować w ciągu najbliższych kilku lat.

Co to oznacza? Że mamy spisywać i weryfikować. Nawet codziennie oceniać przed zaśnięciem, czy sytuacja, w której się znajdujemy, odpowiada nam czy nie. Czym chcielibyśmy ją zastąpić. Jeśli wykonamy wiele takich podsumowań, pomysły na to, jak i czym kierować się w życiu, jak nim zarządzać, będą o wiele prostsze, a decyzje przychodzić będą z większą łatwością. Zyskamy bowiem wiedzę o sobie, o swoich potrzebach i o tym, co naprawdę dla nas znaczą. Bez tych informacji płynięcie z falą może okazać się bardzo męczące i szybko okaże się, że lepszy jest dobrze sterowalny jacht niż lekka tratwa. Jacht można zacumować w wielu portach i w każdym spędzić tyle czasu, ile potrzebujemy.

Ludzi proaktywnych charakteryzuje to, że ich wybory nie są raz na zawsze. Wybierają, realizują, dają z siebie wszystko i zamykają kolejne etapy. Nie ciągną bagażu z przeszłości. „Zadaję sobie pytanie, czy wszystko dla danej sprawy zrobiłam. Jeśli tak – odpuszczam, żeby niepotrzebnie nie spalać swojej energii życiowej” – mówi Bożena Stepień.

Realizowanie i zamykanie etapów jest łatwiejsze, gdy mamy wizję swojego życia, co wcale nie oznacza, że należy ją wymyślić już w liceum i potem kurczowo się jej trzymać. Cele także się zmieniają. „Chciałam być śpiewaczką operową i ćwiczyłam jako nastolatka, następnie operatorem filmowym i zajmowałam się tym przez wiele lat. Potem postanowiłam założyć firmę projektującą rozwiązania funkcjonalne i estetyczne dla sklepów internetowych, bo to wydawało mi się największą przyszłością. Choć moje cele były różne i bardzo odległe – nie żałuję ani jednej minuty, którą poświęciłam na realizowanie każdego z nich” – mówi Anna Zarudzka, szefowa Chillid, która co roku weryfikuje swoją wizję życia i wyznacza cele.