powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Styl życia

To jest retro zabawa skrojona perfekcyjnie na nasze czasy. Yashica miło zaskoczyła

Yashica wydała właśnie retro aparat cyfrowy, który został zainspirowany przez analoga z lat 50., o którym prawdopodobnie z nas do tej pory nawet nie słyszało. Nie powstrzymuje to jednak nikogo przed tym, żeby się po prostu dać ponieść zabawie ze świetnie wyglądającym gadżetem, który zaskakująco dobrze pasuje do naszych czasów. Jest kompaktowy, cyfrowy i wyśmienicie kolorowy.

B
Bartosz Gabiś
1h temu·3 minuty·
To jest retro zabawa skrojona perfekcyjnie na nasze czasy. Yashica miło zaskoczyła

Yashica

Chcesz czytać więcej treści jak „To jest retro zabawa skrojona perfekcyjnie na nasze czasy. Yashica miło zaskoczyła"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Coraz bardziej zaciera się granica między rozmowie o boomie na małe, cyfrowe kompakty a po prostu stanem rzeczy na rok 2026. Wychodzi ich tak wiele, że przestają być tylko nowinką, a skutek jest taki, że niebawem będzie trzeba bardziej się skupiać na tym, co jest produktem niedorobionym i wydanym na szybko, co dobrą propozycją.

Szokująco, Yashica Y16 to aparat jednocześnie retro i nowoczesny

Coraz więcej aparatów cyfrowych w stylu vintage dociera na rynek i to również od firmy Yashica, ale gdy te inne propozycje coraz częściej rezygnują z ekranu podglądowego, tym razem jest on obecny i wkomponowany w sposób nienaruszający ogólnego wydźwięku oraz hołdu dla modelu Y16 z 1959.

Yashica

Nowe wydanie dopasowuje się idealnie do rosnącej popularności kompaktowych aparatów cyfrowych oraz popularnych aparacików-breloczków, które wydała zarówno Yashica jak i Kodak. Niestety firma nie podzieliła się za bardzo danymi technicznymi, więc jedyne czym się można posłużyć to szczątkową wiedzą o matrycy 12 megapikseli – to tyle, nie wiemy nawet jaki to będzie sensor, lecz pewnie tani – i że o retro naświetlenie zadba trzypoziomowy, wbudowany flesz Xenon.

Czytaj też: Aparat, który robi słabe zdjęcia, a jednak każdy chce go mieć. Czego dziś szukamy w fotografii?

Ten ostatni element jest o tyle ciekawy, że w przeciwieństwie do często spotykanych lamp w smartfonach i innych aparacikach, gdzie są LEDy, xenonowe mają jaśniejszy rozbłysk, który jest krótszy, ale może potencjalnie lepiej zamrażać chwilę i doświetlać ciemne zakamarki. Szkoda jednak, że nie wiemy niczego na temat tego najważniejszego z detali, obiektywu.

Yashica

Wygląda na to, że Yashica chce nie tylko zaoferować urządzenie odcinające kupony, ale i coś, co rzeczywiście współczesnym entuzjastom retro może sprawić radość. Tym bardziej, że firma informuje także o jakim ulepszeniu wizjera aparatu, który najwyraźniej będzie po prostu niewielkim ekranem LCD jak w poważniejszych aparatach i ma mieć taką samą jak one czujkę wykrywającą bliskość oka. Dzięki czemu się będzie włączał w wizjerze podgląd. Miła odmiana na tle konkurencji, gdzie najczęściej jest to plastikowe szkiełko i tyle.

Yashica

Pod kątem budowy, Yashica Y16 wygląda bardzo jak pierwowzór z lat 50. Ma prostokątny, prosty kształt i nawet będą dostępne warianty kolorystyczne bardzo przypominające oryginał (różowy, żółty, czarny, pomarańczowy i inne). Co charakterystyczne, na górze aparatu jest także wielkie pokrętło do zmiany ustawień, nadaje ono całości wyjątkowej formy.

Dostępność i cena

Na tę chwilę niestety niczego więcej nie wiemy, ponad to, że premiera ma mieć miejsce któregoś dnia listopada. Zapowiedź pojawiła się w dość zatłoczonym od premier miesiącu i co zaskakujące, każdy z tych aparatów czerpał inspirację z czasów właśnie takich płaskich urządzeń, które pasują idealnie do dzisiejszego lifestyle’u. W końcu i instax pal 2 jest taki płaski i pozbawiony drukowania zdjęć, z kolei camp snap wygląda bardzo, bardzo podobnie do tego, co ukazała Yashica.

Yashica

Warto też pamiętać, że ten aparat w gruncie rzeczy nie jest wskrzeszaniem linii sprzed lat. Wzorem wielu innych firm jak Rollei, Vivitar, Minolta czy nawet Kodak, jest to aparat stworzony na licencji wykupionej przez firmę z Hongkongu i poza nazwą nie ma niczego wspólnego z japońskim klasykiem. Dzisiejsza Yashica to firma specjalizująca się w wydawaniu aparatów w stylu vintage i czasem są one lepsze, a czasem gorsze.

Szczęśliwie, Y16 wygląda póki co na reprezentanta tej kategorii solidniejszych wydań.

Źródła: dpreview, digitalcameraworld

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „To jest retro zabawa skrojona perfekcyjnie na nasze czasy. Yashica miło zaskoczyła"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX