powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Podróże

Rowerem napędzanym słońcem przejechał przez Alpy. Niezwykły pojazd sprawdzi się teraz w jeszcze trudniejszych warunkach

Czy rower elektryczny może pokonywać setki kilometrów bez regularnego dostępu do gniazdka? Shawn Ryan postanowił sprawdzić to w praktyce. Brytyjski filmowiec i fotograf zbudował własny rower typu cargo, który zintegrował z instalacją fotowoltaiczną. Następnie wystartował nim w tegorocznej edycji Sun Trip.

A
Aleksander Kowal
2h temu·3 minuty·
Rowerem napędzanym słońcem przejechał przez Alpy. Niezwykły pojazd sprawdzi się teraz w jeszcze trudniejszych warunkach

fot. Shawn Ryan

Chcesz czytać więcej treści jak „Rowerem napędzanym słońcem przejechał przez Alpy. Niezwykły pojazd sprawdzi się teraz w jeszcze trudniejszych warunkach"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Maszyna pokonała około 1300 kilometrów, a na trasie czekały na nią między innymi wymagające alpejskie podjazdy. Recepta na sukces była stosunkowo prosta: energia ze słońca miała trafiać bezpośrednio do akumulatorów, ograniczając konieczność korzystania z sieci energetycznej. Podstawą konstrukcji został rower cargo Omnium, którego przedni bagażnik zapewnił miejsce na panele fotowoltaiczne. Początkowo konstruktor planował wykorzystać trzy panele o mocy 100 W każdy. Testy wykazały jednak, że tak duża powierzchnia sprawiała, iż rower stawał się zbyt długi i nieporęczny podczas jazdy w ruchu ulicznym.

Czytaj też: Ucieczka od biurowej rutyny z laptopem w plecaku. W tych europejski miastach workcation ma największy sens

Ostatecznie Ryan zdecydował się na instalację o mocy 200 W. Panele współpracowały z kontrolerem MPPT Genasun GVB-8, który przekształcał zmienne napięcie z paneli do wartości odpowiedniej dla akumulatora. Dzięki temu można było zrezygnować z klasycznego schematu obejmującego falownik i ładowarkę sieciową, ograniczając straty energii oraz masę całego systemu. Rower otrzymał również centralny silnik Tongsheng TSDZ2B o mocy 250 W oraz dwa akumulatory 36 V.

W praktyce instalacja nie dostarczała oczywiście 200 W przez cały czas. Podczas jazdy panele generowały zazwyczaj około 70-100 W, zależnie od pogody i kąta padania promieni słonecznych. Dodatkowy panel przydawał się podczas postojów. Ustawiony bezpośrednio w stronę słońca pozwalał zwiększyć chwilową produkcję energii do około 150 W. Największym sprawdzianem okazała się wyprawa przez francuskie Alpy. Rower wraz z wyposażeniem, bagażem i instalacją ważył około 60 kilogramów. Podczas jednego z najdłuższych dni Ryan przejechał około 130 km po mocno pagórkowatej trasie. Licznik energii wykazał, że układ solarny dostarczył w tym czasie 985 Wh energii, co odpowiadało zużyciu około 7,58 Wh na kilometr. Średnia prędkość wyniosła około 21-22 km/h.

Eksperyment pokazał jednak również ograniczenia takiego rozwiązania. Podczas francuskiej fali upałów temperatura sięgała 41 stopni Celsjusza. Jeden z akumulatorów przestał przyjmować energię z paneli, ponieważ system zarządzania baterią ograniczył ładowanie w celu ochrony ogniw przed przegrzaniem. W efekcie Ryan musiał dwukrotnie skorzystać z energii z sieci, łącznie pobierając około 1 kWh. Oznaczało to utratę możliwości rywalizacji w kategorii wymagającej korzystania wyłącznie z energii słonecznej.

Mimo problemów autor tego pomysłu ocenia eksperyment jako udany. Jego zdaniem 200 W paneli podczas dobrych warunków niemal wystarczało do pokrycia dziennego zapotrzebowania, choć system miał bardzo niewielki margines bezpieczeństwa. Dodatkowym wyzwaniem okazało się chłodzenie silnika podczas długich i stromych podjazdów.

Czytaj też:Turysta dowiedział się, że ukradł obraz warty setki tysięcy, a on podniósł tylko porzucony “śmieć”

Ryan nie zamierza jednak na tym poprzestać. Kolejna wersja roweru ma otrzymać lżejsze i wydajniejsze panele, lepsze chłodzenie napędu, zmienioną aerodynamikę oraz niższą masę. W planach jest także zwiększenie powierzchni fotowoltaicznej. Następny cel? Jeszcze ambitniejsza wyprawa: około 15 tysięcy  kilometrów z Francji do Chin w ramach Sun Trip 2028. Jeśli zaś chodzi o obecne wnioski, to najważniejszy wydaje się fakt, iż rower elektryczny zasilany energią słoneczną przestał być wyłącznie ciekawostką. W odpowiednich warunkach może realnie wydłużać zasięg i ograniczać zależność od infrastruktury ładowania.

Źródło: Boden Ryan

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Rowerem napędzanym słońcem przejechał przez Alpy. Niezwykły pojazd sprawdzi się teraz w jeszcze trudniejszych warunkach"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX