Na takie rozwiązanie wpadli Cassie Mogilner i Michael Norton z Harvard University, którzy założyli, że poświęcając czas na rzecz innych, mamy poczucie, że posiadamy go zdecydowanie więcej. Zaprojektowany przez nich eksperyment polegał na porównaniu percepcji czasu u dwóch grup studentów. Pierwsi przez pięć minut wykonywali bezsensowne zadanie, polegające na wykreślaniu z tekstu litery „e”. Drudzy w tym samym czasie pisali listy do chorych dzieci. Następnie wszyscy odpowiadali na pytania związane z odczuwaniem czasu, np. „czy z reguły wystarcza ci na wszystko czasu?”. Wyniki były zgodne z przewidywaniami. Uczestnicy, którzy poświęcili wyznaczone pięć minut dzieciom, mieli poczucie, że zwykle posiadają znacznie więcej czasu, niż ci, którzy go zmarnowali.

W drugim eksperymencie słuchacze wykładu zostali poproszeni o sprawdzenie esejów napisanych przez licealistów, co miało zająć im piętnaście minut. Połowie uczestników wręczono pracę i czerwony długopis, a reszcie zakomunikowano, że mogą jednak opuścić wykład. Bezpośrednio przed opuszczeniem sali wszyscy odpowiadali na pytania związane z wolnym czasem, np. „ile w ciągu dnia masz dla siebie wolnych chwil?”. Osoby sprawdzające esej zwykle dysponowały większą ilością wolnego czasu. Osoby zwolnione z tego zadania deklarowały, że mają go zdecydowanie mniej.

„Poświęcanie czasu dla drugiego człowieka jest tożsame z jego efektywnym spędzaniem. Zdając sobie sprawę, że mamy dość czasu, żeby przeznaczyć go dla innych, prawdopodobnie myślimy, że mamy go całkiem dużo” - pisze Mogilner. „Nasze badania mogą stanowić prosty przepis na poradzenie sobie z uciążliwym poczuciem braku czasu. Wystarczy poświęcić chwilę dla innych!” - dodaje.