powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Zdrowie

Ten sam przypadek i zupełnie różne diagnozy. Liczby pokazują ogromny problem psychiatrii

Idąc do lekarza – bez względu na jego specjalizację – oczekujemy przede wszystkim trafnej diagnozy. Niestety, przykłady anegdotyczne często pokazują coś zupełnie innego, a nowe badania pokazują, że problem jest naprawdę realny. Prace międzynarodowego zespołu ujawniły, iż prawidłowa diagnoza zaburzeń psychicznych jest wyjątkowo rzadko spotykana.

A
Aleksander Kowal
1h temu·3 minuty·
Ten sam przypadek i zupełnie różne diagnozy. Liczby pokazują ogromny problem psychiatrii
Chcesz czytać więcej treści jak „Ten sam przypadek i zupełnie różne diagnozy. Liczby pokazują ogromny problem psychiatrii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Z eksperymentu wynika, że kiedy psychiatrzy otrzymywali opisy tych samych pacjentów, zgadzali się co do rozpoznania zaledwie w około 55 procent przypadków. To jasny dowód, iż mimo dziesięcioleci rozwoju systemów klasyfikacji zaburzeń psychicznych lekarze wciąż mogą bardzo różnie interpretować te same objawy. 

Badanie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Kopenhaskiego we współpracy z lekarzami z wielu krajów. Wzięło w nim udział 1038 lekarzy zajmujących się psychiatrią dorosłych z 19 państw Europy i Ameryki Południowej. Łącznie przeprowadzono 1902 oceny. Uczestnicy otrzymywali losowo dwa spośród dziewięciu przygotowanych przypadków klinicznych, a następnie musieli wybrać jedną z 30 możliwych diagnoz psychiatrycznych. 

Czytaj też:Takich zatyczek do uszu jeszcze nie widzieliśmy. Przydadzą się nie tylko do spania

Część opisów została przygotowana specjalnie na potrzeby projektu, a dwa przypadki pochodziły z materiałów związanych z klasyfikacją ICD-10 Światowej Organizacji Zdrowia. Wcześniej doświadczeni psychiatrzy wskazali diagnozy, które ich zdaniem najlepiej odpowiadały poszczególnym przypadkom. Nie potraktowano ich jednak jako absolutnie prawidłowych odpowiedzi, lecz jako punkt odniesienia dla analiz. 

Najważniejszy rezultat okazał się niepokojący. Współczynnik zgodności między lekarzami wyniósł 0,48, co według zastosowanej w badaniu skali oznacza słabą zgodność. W uproszczeniu oznacza to, iż dwóch psychiatrów analizujących ten sam przypadek wybierało identyczne rozpoznanie mniej więcej w 55 procent sytuacji. Szczególnie duże rozbieżności pojawiły się przy przypadkach związanych ze schizofrenią i zaburzeniami schizotypowymi. W jednym z opisów 37 procent lekarzy wskazało schizofrenię, podczas gdy 41 procent uznało, że pacjent cierpi na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne. W innym przypadku 43 procent badanych wybrało schizofrenię, a 45 procent zaburzenie osobowości. W części przypadków dotyczących schizofrenii lub zaburzeń schizotypowych zgodność spadała nawet poniżej 50 procent.  

Naukowcy podkreślają jednak, że różnice w odpowiedziach nie były przypadkowe. Lekarze mieli tendencję do wybierania określonych alternatywnych diagnoz. Może to oznaczać, że różni specjaliści przywiązują większą wagę do innych elementów tego samego opisu. Jeden lekarz koncentruje się wtedy przede wszystkim na objawach obsesyjnych, podczas gdy inny uznaje za ważniejsze symptomy psychotyczne sugerujące schizofrenię. 

Co ciekawe, większe doświadczenie zawodowe nie rozwiązywało problemu. Współczynnik zgodności dla psychiatrów wyniósł 0,50, natomiast dla rezydentów psychiatrii i pozostałych lekarzy 0,45. Różnice te nie były jednak na tyle wyraźne statystycznie, aby można było stwierdzić, że jedna grupa radziła sobie zdecydowanie lepiej. Liczba lat pracy również nie miała jednoznacznego wpływu na zgodność diagnoz. 

Czytaj też:Stworzyli przeciwciało na wirusa, który zakaża niemal każdego. Zetknęło się z nim 95% z nas

Nie wszystkie przypadki powodowały jednak podobne problemy. W przypadku choroby afektywnej dwubiegunowej zgodność z diagnozą referencyjną wyniosła 94 procent, dla zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego 92 procent, a dla depresji 88 procent. Jak widać, psychiatrzy potrafią osiągać bardzo wysoką zgodność, gdy objawy są bardziej charakterystyczne i jednoznaczne. Zdaniem autorów tych doniesień problem może częściowo wynikać z ogromnej złożoności klasyfikowania zaburzeń psychicznych. ICD-10 obejmuje ponad 200 jednostek diagnostycznych, a wiele z nich ma nakładające się objawy. W związku z tym konieczne może być opracowanie bardziej precyzyjnych opisów poszczególnych zaburzeń, a nawet ograniczenie liczby kategorii diagnostycznych. 

Wyniki mają znaczenie zarówno dla pacjentów, jak i dla badań naukowych. Jeśli osoby biorące udział w badaniu klinicznym zostaną zakwalifikowane do niewłaściwej kategorii zaburzenia, może to utrudnić ocenę skuteczności terapii. Trudno bowiem jednoznacznie określić, na jakie zaburzenie działa badany lek lub metoda leczenia, jeśli sami lekarze różnie klasyfikują podobne przypadki. 

Źródło: Frontiers in Psychiatry

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ten sam przypadek i zupełnie różne diagnozy. Liczby pokazują ogromny problem psychiatrii"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX